Poseł Urszula Pasławska pytała w Sejmie, kiedy będzie przywrócony mały ruch graniczny z Rosją. Jak przekonywała poseł, na jego zawieszeniu tracą „zwykli obywatele”.

- Wydaje się, że jest bardzo dobry moment na to, aby wznowić i zacząć cywilizować relacje handlowe z Rosją – stwierdziła poseł. - Skoro, mówiąc może półżartem, Robert Lewandowski i jego drużyna tak zdecydowali, skoro pan minister Waszczykowski, pan prezydent Duda byli na stadionie i popierają ten kierunek, to może warto, aby to wsparcie było skierowane również na zwykłych obywateli, żeby zwykli obywatele mogli korzystać na relacjach handlowych z Rosją. Bo zarówno samorządowcy, jak i wszystkie ośrodki badawcze, a nawet prawicowa publicystyka w regionie Warmii i Mazur, mówią jednoznacznie: region traci na zawieszeniu małego ruchu granicznego i mały ruch graniczny powinien być bezwzględnie, jak najszybciej i bez ograniczeń przywrócony.

- Intencją ruchu z Federacją Rosyjską była chęć ułatwienia nawiązania i umacniania relacji społecznych oraz gospodarczych między mieszkańcami strefy przygranicznej. Jednak korzystanie z tego instrumentu musi odbywać się z zachowaniem elementarnego zaufania, dobrej woli oraz zasad współpracy – stwierdził wiceminister Jakub Skiba.

Konieczne jest monitorowanie zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski.

Jak podał wiceminister, nie jest prawdą, jakoby ruch graniczny z Rosją się zmniejszył. W lipcu i sierpniu 2016 r. granicę przekroczyło odpowiednio ok. 250 tys. obywateli Rosji, w lipcu i sierpniu 2017 r. było to 370 tys.

- Nieprawdą są również argumenty dotyczące wymiaru ekonomicznego - dodał. - Mianowicie twarde dane Głównego Urzędu Statystycznego oraz Krajowej Administracji Skarbowej jednoznacznie pokazują, że łączna wartość wydatków cudzoziemców, czyli Rosjan przyjeżdżających do Polski z obwodu kaliningradzkiego, wyniosła w I półroczu 2017 r. 270 mln zł i wzrosła o 14,2% w porównaniu do analogicznego okresu 2016 r., gdy wynosiła 237 mln zł. Podobne dane wskazuje Krajowa Administracja Skarbowa.

Wiceminister podkreślił, że na zawieszeniu małego ruchu straciły tylko te osoby, które prowadziły przewóz przez granicę towarów akcyzowych.

- W maju 2016 r., przed zawieszeniem, rejestrowano miesięcznie ok. 2200 tych przestępstw, obecnie mamy poziom 1600–1800. Kolejny przykład, na czym polegał w ogóle ekonomiczny sens tego ruchu granicznego. Pragnę zwrócić uwagę, że z całą pewnością zawieszenie małego ruchu granicznego wpłynęło pozytywnie na większą ściągalność podatku VAT, który jest rejestrowany przez nasze służy skarbowe – podkreślił wiceminister.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!