PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Sąd oddalił pozew o 42 mln zł odszkodowania za błędne decyzje urzędników

Sąd oddalił pozew o 42 mln zł odszkodowania za błędne decyzje urzędników fot. pixabay

Z powodu przedawnienia Sąd Okręgowy w Katowicach oddalił w piątek powództwo Roberta Janeczka – przedsiębiorcy handlującego przed laty olejem rzepakowym, o 42 mln zł odszkodowania od państwa za straty poniesione na skutek błędnych decyzji aparatu skarbowego.



Sąd uznał, że roszczenia Janeczka przedawniły się. Strona powodowa nie zgadza się z wyrokiem i zapowiada apelację. Proces w I instancji zakończył się po jednym posiedzeniu.

W 2004 r. firma Janeczka podpisała z Rafinerią Trzebinia duży kontrakt ma dostarczanie oleju rzepakowego do produkcji biopaliw, Janeczek miał go dostarczać blisko 600 ton na miesiąc. Dziś wspomina, że współpraca układała się znakomicie do czasu, kiedy zwrócił się do Urzędu Skarbowego w Częstochowie o interpretację prawa podatkowego. Chodziło o stawkę VAT na surowy jadalny olej rzepakowy z przeznaczeniem na cele inne niż spożywcze.

Według interpretacji częstochowskiego urzędu, VAT w takim przypadku wynosi 22, a nie 7 proc. - i taka też stawka przez pewien okres była odprowadzana. Później Izba Skarbowa w Katowicach poinformowała, że informacja częstochowskiego urzędu była błędna.

W połowie 2015 r. Janeczek dostał co prawda zwrot z tytułu nadwyżki wpłaconego podatku, ale też zaczął mieć kłopoty ze skarbówką. - Nakryli mnie kontrolami, firma padła, kontraktu nie zrealizowałem - powiedział w sądzie dziennikarzom.

Janeczek wyliczył, że miał 16 kontroli skarbowych. Zablokowano mu konta bankowe, stracił wiarygodność u kontrahentów, dostał też zarzuty karno-skarbowe, a komornik zlicytował jego linie technologiczne do wytwarzania oleju. Z powodu braku możliwości kredytowych już w 2006 r. zaczął mieć zaległości wobec dostawców surowców i nie był w stanie zrealizować umowy z Rafinerią Trzebinia. Działalności gospodarczej nigdy nie udało mu się wznowić.

W grudniu 2015 r. Janeczek skierował do sądu pozew, w którym domagał się 42 mln zł odszkodowania za utracone korzyści w związku z niezrealizowaniem kontraktu, który miał być realizowany do listopada 2010 r. Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa domagała się oddalenia powództwa ze względu na przedawnienie.

W piątek przed sądem Janeczek podkreślał, że kilkakrotnie wzywał Skarb Państwa do zawarcia ugody, zawsze jednak spotykał się z odmową. Zwlekanie z pozwem tłumaczył m.in. poszukiwaniem prawników i koniecznością wiarygodnego i profesjonalnego wyliczenia doznanej szkody.

Sąd uznał, że kierowane przez Janeczka tzw. zawezwania do próby ugodowej miały jedynie charakter pozorny, więc nie przerwały biegu przedawnienia, które w tym przypadku następuje po trzech latach.

- Każdorazowo pan powód miał świadomość i wiedzę, że strona pozwana nie godzi się - kwestionuje zarówno zasadę, jak i wysokość (roszczeń) - uzasadniała piątkowe orzeczenie sędzia Anna Bogaczyk-Żyłka. - Trzeba mieć świadomość, że pan powód przez lata 2008, 2009, 2012 składał każdorazowo te same wnioski. Nie zmieniały się żadne okoliczności, które by usprawiedliwiały to, że pan powód nie mógł od razu wytoczyć postępowania przeciwko Skarbowi Państwa - dodała sędzia.

Podkreśliła, że trudna sytuacja finansowa nie może być przeszkodą na drodze do dochodzenia swoich praw. Jest instytucja zwolnienia z kosztów sądowych, ustanowienia pełnomocnika z urzędu, a także przepisy, które umożliwiają złożenie wniosku o ustanowienie pełnomocnika i zwolnienia od kosztów także przed wytoczeniem powództwa - przypomniała.

Piątkowy wyrok jest nieprawomocny. Z uwagi na trudną sytuację rodzinną i finansową powoda (Janeczek obecnie nie pracuje) sąd odstąpił od obciążania go kosztami procesu.

Pełnomocnik Janeczka radca prawny Piotr Kukawski zapowiedział złożenie apelacji. - Nie godzimy się z takim rozstrzygnięciem. Założenie, że pan powód składał swoje zawezwania do próby ugodowej tylko pro forma w mojej ocenie jest z gruntu fałszywe - powiedział.

Dodał, że jego klient był wielokrotnie zachęcany przez urzędników i polityków do podjęcia próby ugody. - Nie jest winą pana powoda - nękanego przez bardzo wiele kontroli i nie mającego środków do życia - że nie mógł w tym czasie znaleźć kogoś, kto dokona profesjonalnej wyceny szkody, czy pełnomocnika z wyboru" - dodał mec. Kukawski.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • nika 2016-09-23 15:00:57
    a może kolejny biznesmen zniszczony przez urzędasów ze skarbówki?
    Kto pamięta firmy optimus i adax które sprzedawały sprzęt komputerowy za granicę a instytucje państwowe kupowały go za granicą? Firmy zarabiały, instytucje kupowały taniej a potem firmy upadły dzięki "innej" interpretacji prawa przez urzędników.
    Interpretacja powinna być wiążąca przez cały okres istnienia danego przepisu a jeżeli w jej wyniku skarb państwa ponosi straty to płacić powinien urzędnik który ją wydał a nie przedsiębiorca który wg niej postępował.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.92.153.90
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!