W wykrycie sprawców czterech podpaleń, do których doszło w trzykrotnie w październiku i raz w listopadzie br. zaangażowano znaczne siły policji z Nowego i Starego Sącza. Śledczym udało się wpaść na trop podpalaczy i dokonać zatrzymania podejrzanych. Okazało się, że ogień podkładał 19-latek, zaś pomagali mu dwaj 17-latkowie, 16-latek i 15-latek. Pożary miały miejsce we wsiach Kicznia i Czerniec w gminie Łącko. W ich efekcie płonęły stodoły i budynki gospodarcze, a także znajdujące się w ich wnętrzu płody rolne, sprzęt i maszyny. W jednym z pożarów ucierpiał także budynek mieszkalny, gdzie zapaliła się elewacja i stopiły plastikowe okna.

19-latek usłyszał już cztery zarzuty umyślnego wzniecenia pożarów i zniszczenia mienia wartego ponad 98 tys. złotych. Decyzją prokuratora trafił do aresztu, gdzie zaczeka na rozprawę. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Jego dwóch 17-letnich wspólników odpowie za pomoc w podpaleniu budynku gospodarczego w Kiczni. Prokurator zastosował wobec nich środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, zakazu opuszczania kraju oraz poręczenia majątkowego. O losach 15-latka oraz 16-latka zadecyduje sąd rodzinny.

Podobał się artykuł? Podziel się!