I – jak się wydaje – nie we wszystkich zakończone będzie prędko, choć trudno uznać, że jest to na rękę rolnikom.

- Chcielibyśmy otrzymać wreszcie jakąkolwiek decyzję – mówi adwokat, pełnomocnik Janusza i Dawida Pilasów, posiadaczy sadów ekologicznych z okolic Bartoszyc, którzy nie otrzymali płatności do sadu ekologicznego za 2014 r. Janusz Pilas do dziś nie otrzymał też ostatecznej decyzji dotyczącej dopłaty rolnośrodowiskowej za 2013 r. W jego sprawie decyzję wydano, po czym uchylono, znów wydano – wreszcie do dziś nie wydano powtórnie. Za 2014 rok decyzji w ogóle nie ma. Jest za to dziwna kontrola ARiMR i próba sił, jak udowodnić jej ustalenia – a tym samym podstawę do odmówienia płatności. Przewidując decyzję negatywną, pełnomocnik rolników wystąpił o przesłuchania świadków, które dotyczą przebiegu, prawidłowości ustaleń i zgodności z prawem  przeprowadzonej kontroli.

- Nieprawidłowości kontroli polegają na istotnych  brakach w dokumentacji z jej przeprowadzenia – mówi adwokat. – Moi klienci pierwszy dokument z kontroli otrzymali dwa tygodnie po jej zakończeniu. Jak się później okazało był to dokument w całości sporządzony zza biurka w siedzibie Oddziału Regionalnego ARiMR w Olsztynie, po zakończeniu pracy inspektorów na polu i bez  udokumentowania czynności przeprowadzanych w poszczególnych dniach. Dokument podpisał m.in.  pracownik ARiMR, który w okresie kontroli przebywał na urlopie. Inni kontrolujący przyznali, że nie zawsze byli na miejscu kontroli, gdyż  byli wzywani w jej trakcie do innych obowiązków niezwiązanych akurat z tą kontrolą.

A co robili kontrolujący podczas kontroli? Jak twierdzą Pilasowie –  trudno precyzyjnie  stwierdzić. W aktach są jakieś zdjęcia, ale nie wiadomo, z jakiego sadu.

- Każda czynność z kontroli powinna trafiać do protokołu. Strona ma prawo żądać, aby organ administracji publicznej dokumentował swoje ustalenia i informował o nich w toku czynności.  Tej zasady nie dotrzymano, co należy uznać za błąd zasadniczy, w szczególności wobec  kwestionowania przez strony większości ustaleń faktycznych poczynionych podczas kontroli – twierdzi adwokat.