W środę odbyło się drugie czytanie poselskiego projektu noweli o lasach. Został on wcześniej zapowiedziany przez premier Ewę Kopacz.

Sprawozdawca komsji Ewa Wolak (PO) podkreśliła, że projekt noweli wzmacnia i zabezpiecza Lasy Państwowe przed prywatyzacją. - Lasy mają nieocenione znaczenie społeczne, gospodarcze i kulturowe. Trzeba pamiętać, że stanowią nasz wspólny majątek narodowy - zaznaczyła posłanka.

Jak dodała konieczne jest utrzymanie struktury własnościowej LP jako dobra ogólnonarodowego, które nie będzie podlegać prywatyzacji. - Muszą pozostać własnością Skarbu Państwa - mówiła.

Wolak wyjaśniła, że w projekcie noweli przewiduje się możliwość sprzedaży lasów, ale tylko w celu realizacji celów publicznych (np. drogi, linii energetycznych) lub zrównoważonej gospodarki leśnej. Lasów nie będzie można sprzedać w celu pozyskania środków przez budżet państwa.

Nowe przepisy mają dawać też możliwość zatrudniania pracowników Służby Leśnej w niepełnym wymiarze czasu pracy. Ma to ułatwić powrót do pracy osób po urlopach macierzyńskich, urlopach rodzicielskich czy wychowawczych w celu umożliwienia pogodzenia obowiązków służbowych z życiem prywatnym.

Wolak poinformowała, że w trakcie pierwszego czytania PiS zgłosiło wniosek mniejszości, w którym zaproponowano, by lasy stanowiące własność Skarbu Państwa nie podlegały w ogóle przekształceniom własnościowym. Posłowie zaproponowali ponadto, przepis, który mówi, iż "wszelkie zmniejszenie powierzchni lasów Skarbu Państwa podlega obowiązkowi zwrotu należności wartości drzewostanu i zrekompensowaniu ubytku tej powierzchni poprzez przekazanie do Skarbu Państwa gruntów o powierzchni co najmniej trzykrotnie większej".

Arkadiusz Litwiński (PO) ocenił, że projekt noweli "jest konieczną odpowiedzią, ale nie na potencjalne zagrożenia, ale odpowiedzią na uporczywe trwającą miesiącami, albo latami kampanię, co najmniej dezinformacji" (w sprawie Lasów Państwowych).

Zwracając się do posłów PiS podkreślił, że "gdyby będąc ludźmi o nastawieniu patriotycznym wierzyli w to, że istnieje realne zagrożenie, że ktoś kto dzisiaj jest u sterów władzy chce dokonywać prywatyzacji, albo niszczyć lasy, to (...) byście podjęli każdą próbę zasadniczego zabezpieczenia polskich lasów przed prywatyzacją".

Jan Szyszko (PiS) ocenił propozycję noweli jako "ruch rozpaczy". - Koniecznie chcecie wprowadzić zapis, który był proponowany w konstytucji, żeby ją nieco zmiękczyć, bo PiS straszy prywatyzacją. PiS nigdy nie straszyło prywatyzacją - podkreślił.