Za przyjęciem ustawy głosowało 279 posłów, przeciw było 153. Jeden wstrzymał się od głosu.

Teraz ustawa trafi pod obrady Senatu.

Klub PiS nawoływał do odrzucenia ustawy w całości. Przed głosowaniem Jan Szyszko (PiS) argumentował, że nowe przepisy naruszają konstytucję. - Dlaczego domagacie się państwo kuriozalnego zapisu - i w konstytucji, i również w ustawie - że lasy stanowiące własność Skarbu Państwa nie podlegają przekształceniom własnościowym z wyjątkiem przypadków przewidzianych w ustawie? W której ustawie? - pytał.

- Lasy są własnością narodu i naród ma prawo decydować o tym, jakiemu celowi będą służyły - zaznaczył, domagając się debaty sejmowej o przyszłości lasów oraz statusie Lasów Państwowych.

Ewa Wolak (PO) podkreśliła, że nigdy w Sejmie nie było dyskusji o prywatyzacji Lasów Państwowych. - Lasy Państwowe to jest własność Skarbu Państwa, narodu. Dlatego składamy projekt ustawy, który będzie wzmacniał to, co należy do państwa - mówiła.

Odrzucono także wniosek mniejszości złożony przez PiS, w którym zaproponowano, by lasy stanowiące własność Skarbu Państwa nie podlegały w ogóle przekształceniom własnościowym. Proponowano również by wszelkie zmniejszenie powierzchni lasów należących do Skarbu Państwa podlegało obowiązkowi zwrotu należności wartości drzewostanu i zrekompensowaniu ubytku tej powierzchni poprzez przekazanie do Skarbu Państwa gruntów o powierzchni co najmniej trzykrotnie większej.

Wprowadzenie ustawowego zapisu gwarantującego zakaz prywatyzacji lasów zapowiadała w pod koniec sierpnia premier Ewa Kopacz.

W nowelizacji przewiduje się możliwość sprzedaży lasów, ale tylko w celu realizacji celów publicznych (np. drogi, linii energetycznych) lub zrównoważonej gospodarki leśnej. Lasów nie będzie można sprzedać w celu pozyskania środków przez budżet państwa. W nowym prawie zapisano ponadto, że każdy ma prawo dostępu do lasów stanowiących własność Skarbu Państwa, na równych zasadach.

Nowe przepisy mają dawać też możliwość zatrudniania pracowników Służby Leśnej w niepełnym wymiarze czasu pracy. Ma to ułatwić powrót do pracy osób po urlopach macierzyńskich, urlopach rodzicielskich czy wychowawczych.