Podpisanie umowy CETA stanowi realne zagrożenie dla żywotności polskich gospodarstw rodzinnych i polskiego rolnictwa, a także bezpieczeństwa żywnościowego polskiego społeczeństwa – podniesiono w uchwale, postulując niepodpisywanie umowy. (całość w załączniku)

Poseł Teresa Hałas w przedstawionym w Sejmie oświadczeniu poinformowała o podjęciu uchwały i tak przypomniała okres negocjacji umowy CETA:

- Jednocześnie w tym oświadczeniu pragnę wskazać na odpowiedzialność polityczną i okres negocjacji w tej sprawie – sierpień 2014 r. W grudniu 2015 r. Komisja Europejska podała do wiadomości publicznej swój mandat do negocjacji, a 23 września tego roku, podczas nieoficjalnego spotkania europejskich ministrów do spraw handlu, padły wstępne deklaracje na temat jej przyjęcia. Ministrowie byli za, protestujące organizacje pozarządowe – przeciw. Niewątpliwie ważnym argumentem jest fakt, iż warunki tej umowy nie były w żaden sposób przedmiotem konsultacji ze stroną społeczną. 27 października na szczycie Unii Europejska – Kanada może dojść do parafowania tejże umowy.

Poseł podkreśliła, że podziela wątpliwości rolniczej „Solidarności” i pytała:

- Dlaczego w tak ważnych sprawach, jak kultura przemysłowa i rolna, Europa ma przyjmować reguły i technologie kanadyjskie? Wielu z nas pyta wprost, co to za państwo ta Unia Europejska i kto dał jej takie prawa, by decydowała w imieniu narodów? Już dzisiaj wiadomo, że warunki CETA doprowadzą do zanikania gospodarstw rodzinnych, a wraz z nimi zdrowych, tradycyjnych form uprawy roślin i hodowli zwierząt. Należy pamiętać również o tym, że Kanada jest jednym z największych producentów żywności genetycznie modyfikowanej, siłą rzeczy na rynku unijnym pojawią się produkty GMO. Dokąd zmierzamy? – to dobre pytanie na dzisiaj. Jesteśmy przecież odpowiedzialni nie tylko za siebie, ale i za przyszłe pokolenia Polaków. Odpowiedzialność to sprawa zasadnicza. Przed odpowiedzialnością nie należy się bronić, odpowiedzialność należy okazywać i wykazywać zawsze, a szczególnie w takim miejscu, jakim jest bez wątpienia polski parlament.

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!