PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Sprzedaż bezpośrednia wciąż niepewna

Sprzedaż bezpośrednia wciąż niepewna Podczas protestu rolników domagających się umożliwienia sprzedaży bezpośredniej, 25 lutego 2015 r. pod KPRM; fot. MP

Rolnicy czekają na umożliwienie sprzedaży bezpośredniej żywności wytworzonej w gospodarstwie. Ministerstwo zapowiada, że od stycznia przyszłego roku problem będzie rozwiązany, ale projektu ustawy nie ma.



- Nic konkretnego nie wniósł ten projekt, nic nowego się nie dowiedzieliśmy – tak Edward Kosmal podsumowuje konferencję prasową, na której wiceminister Ewa Lech poinformowała wczoraj o przygotowywaniu projektu ustawy, umożliwiającej rolnikom sprzedaż  żywności wyprodukowanej z własnych surowców w gospodarstwie.

- Rolnicy czekają na umożliwienie sprzedaży bezpośredniej z gospodarstwa, bo teraz praktycznie nie ma takiej możliwości – mówi Edward Kosmal, przez ponad dwa lata przewodniczący Komitetu Protestacyjnego Rolników Województwa Zachodniopomorskiego. Jednym z postulatów protestujących było umożliwienie sprzedaży bezpośredniej. - Chodzi tu przede wszystkim o ułatwienia w przepisach sanitarnych, bo dziś rolnicy muszą spełnić takie warunki, jak wielkie firmy zajmujące się przetwórstwem żywności. My uważamy, że w wielu przypadkach przetwarzanie tej żywności następuje w warunkach domowych, w tych obiektach, gdzie rodzina przygotowuje posiłki dla siebie - i spełniając te podstawowe warunki sanitarne.

Podobna propozycja „domniemania bezpieczeństwa żywności” zawarta jest w propozycji ustawy przedstawionej przez klub Kukiz’15.

- My się obawiamy, że faktycznie jeżeli nie będzie ograniczenia kontroli i narzucone będą takie same rygory jak poprzednio, to ta ustawa, nawet jeżeli wejdzie w życie 1 stycznia 2017 roku, nie spełni swojej roli - mówi Edward Kosmal. - Pamiętajmy, że we Włoszech czy Francji bezpośrednia sprzedaż dochodzi nawet do 30 proc. dochodu rolnika i 30 proc. żywności pochodzi z takiej sprzedaży. My widzimy możliwość konkurowania z wielkimi sieciami, do których rolnicy w żaden sposób nie mogą się przebić. Wiadomo, że mamy gospodarstwa małe, 10-30 ha, gdzie w wielu przypadkach nie prowadzi się produkcji zwierzęcej, a tylko roślinną. Gdyby była taka możliwość, gdyby były te ułatwienia, na które oczekujemy, to rolnicy mogliby zająć się hodowlą bydła i trzody i przerabiać to, co z tej hodowli uzyskają. Obawiamy się jednej rzeczy: pamiętamy, jak działa Inspekcja Weterynaryjna i sanitarna - są oni w wielu przypadkach nadgorliwi i nie będzie możliwa taka działalność, jeśli nie będą dokładnie określone warunki, jakie ma spełnić rolnik prowadzący gospodarstwo i przetwarzający. Nie może to wymagać potężnych inwestycji. Tu przecież chodzi o niewielką ilość produkcji. W jej efekcie mogłaby jednak powstać tzw. wartość dodana i rolnicy prowadzący małe gospodarstwo mogliby zwiększyć swoje dochody. A jest zapotrzebowanie na taką żywność, zdrową, świeżą, prosto z gospodarstwa. Omija się w ten sposób pośredników i można uzyskać stosunkowo wysokie dochody i utrzymać rodzinę. A wiemy, że największe bezrobocie ukryte jest na wsi.

Jak stwierdza Edward Kosmal, obowiązujące od stycznia przepisy wcale nie ułatwiły rolnikom sprzedaży bezpośredniej.

- Nam nie o to chodzi. Wiadomo, że zawsze jest określona kwota wolna od podatku, tu nie chodzi o podatek, a stworzenie możliwości, aby rolnicy mogli przetwarzać i sprzedawać swoje produkty zwierzęce i roślinne. Mamy dzisiaj trzy inspekcje, każda może przychodzić kiedy chce i kontrolować. Wiemy, jak to wygląda we Francji czy we Włoszech, tam nie ma tak rygorystycznych wymogów. Jeśli żywność przygotowuje się tak jak dla siebie, to spełnia się podstawowe wymogi sanitarne. Uważam, że przy tych przepisach można wylać dziecko z kąpielą: powiedzieć, że chcemy – i narzucić takie warunki, których rolnicy nie będą mogli spełnić. Uważam, że trzeba to wypośrodkować, podejść do tego mądrze i wprowadzić sprzedaż bezpośrednią, bo bez tworzenia nowych miejsc pracy rolnicy będą mieli zajęcie we własnym gospodarstwie, zwiększą się ich dochody i nie będą w wielu przypadkach oczekiwać pomocy z ośrodków pomocy społecznej.

Warto zauważyć, że ministerstwo nie przygotowało jeszcze żadnej propozycji ustawy. Ma ona być przedstawiona wkrótce i uchwalona w połowie roku, a wejść w życie od stycznia 2017 r.

Dziwi w tym kontekście zapowiedź przypisywania poszczególnym inspekcjom określonych ról – skoro ma być jedna inspekcja zajmująca się żywnością – ale projektów i tej zapowiadanej ustawy nie przedstawiono.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (10)

  • Łukasz 2016-03-15 09:35:23
    Z całym szacunkiem jesteście nieświadomymi miastowymi debilami otumanionymi przez reklamy !. Mam pytanie czy ktoś z was widział jak produkowana jest żywność do hipermarketów? Ja mam przyjemność bądź nieprzyjemność widzieć jak produkowane są pomidory ,ogórki , marchew , sałata, ziemniaki w które pompowane są takie ilości środków chemicznych na wzrost ,równomierne dojżewanie ,równomierny kolor , opryski przeciw szkodnikom gdzie w przypadku pomidora i ogórka rośliny nie widzą ziemi tylko rosną na kostkach wełny mineralnej w którą pompowany jest nawóz w płynie zbierają je rękami przeważnie ukraińcy którzy przy tym palą kiepy i z higieną mają małe wspólnego . Jak widziałem pakowanie pomidora do skrzynek brudnymi Łapami to mi się żygać chciało a wy mówicie tempaki że mały rolnik który hoduje dla siebie wam sprzeda jakiś syf . żal
  • Nomes 2016-02-26 06:38:07
    Jedzcie i kupujcie w marketach na zdrowie ale najpierw porozmawiaj z lekarzem jakie jedzenie jest zdrowsze, wiadomo że tylko głupiec kupi od brudnego człowieka. Ludzie myślcie logicznie
  • Nomes 2016-02-26 06:32:30
    Przeprowadziłem się z Poznania na wieś kupiłem gospodarstwo po to by mieć własne produkty. Jak będę mógł je sprzedać to to zrobię i zarobię. CZY JESTEM BRUDNYM CHŁOPEM czy przedsiębiorcą ? debile jesteście
  • Polak 2016-02-23 21:01:07
    jeżeli w gospodarstwie jest brudno, to nie powinno ono sprzedawać na rynku swoich wyrobów,
    jeśli chce sprzedawać niech spełni własciwe wymagania, nie te stawiane przez ministra rolnictwa i jego słuzby bo one sa dla rolnika a nie dla Polaka
  • west 2016-02-23 18:21:23
    Wolny kraj masz wybór czy kupić od brudnego chłopa czy w sterylnym markecie. Jaki problem? warunek powinien być jeden sprzedajesz z gospodarstwa nie musisz spełniać rygorystycznych warunków bo klient jest świadomy i sam oceni ryzyko, ale jeśli chcesz sprzedawać na rynku lub po za gospodarstwem niestety musisz wdrożyć wszelkie procedury.
  • Taki już jestem... 2016-02-23 16:31:32
    Kupujecie mięso przetworzone nasączone chemią i wam nie przeszkadza że choroby się uatywniają. Ludzie kupują od rolnika od wielu lat w tzw systemie podziemnym. Jakoś nie widać aby ubywało zainteresowanych. Dlaczego rolnicy nie mogą sprzedawać legalnie swoi h produktów ? Z czego mają żyć ? Z ceny tucznika która nigdy nie była stabilna i zawsze poniżej kosztów opłacalności. Myślicie że to nie wymaga nakałdu i pracy fizycznej ? W sklepach boczek 13 zł kg a lepsza kiełbasa 20zł kg. Żywiec 3,40 zł kg Gdzie ta różnica ? No cóż od sprzedaży bezpośredniej nie daleko pada rolnik koło świni...
  • Klara 2016-02-23 16:13:41
    Jest wysoka higiena w gospodarstwie rolnym jak rodzina kąpie się raz w tygodniu w sobotę i to o ile ma łazienkę z wanną lub prysznicem. Nie wierzę w czystość produktów od "chłopa".
  • aska 2016-02-23 15:15:16
    obserwator - nie martw się, rynek zweryfikuje takich "wieśniaków".
  • Emil 2016-02-23 15:08:37
    poniosą. na wsi nikt kiełbasy nie myje jak u was w mieście
  • obserwator 2016-02-23 15:02:51
    Bywam trochę między wieśniakami i widziałem w ich domach takie rzeczy, że mam poważne wątpliwości, czy delikatne żołądki ludzi z miasta nie poniosą uszczerbku w kontakcie żywnością tam przygotowywaną.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.112.7
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!