PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Stawki dopłat bez uwag, ale z wątpliwościami

Stawki dopłat bez uwag, ale z wątpliwościami Dlaczego rolnicy tracą na kursie euro? Fot. Shutterstock

Od kilku już lat na konta rolników trafia tyle samo złotówek, choć kwoty dopłat w euro rosną. Nikt nie zgłosił uwag do projektów ministerialnych rozporządzeń, określających wysokość stawek tegorocznych dopłat bezpośrednich.



Długa lista – licząca aż 59 pozycji – podmiotów, które 3 października MRiRW poprosiło o konsultację siedmiu  projektów rozporządzeń dotyczących tegorocznych stawek płatności bezpośrednich.

Poprosiło z dnia na dzień: dano czas na odpowiedź do 4 października do godz. 10.

Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka, Krajowy Związek Rewizyjny Rolniczych Spółdzielni Produkcyjnych i Polski Związek Ogrodniczy zdążyły zareagować  i przesłały informację zwrotną o niezgłaszaniu uwag.

Od pozostałych podmiotów nie otrzymano odpowiedzi.

Jak z tego wynika, rozporządzenia są idealne i poprawione nie będą – a przynajmniej nikt nie wskazał na taką potrzebę.

W szczególności dotyczy to stawki euro przyjętej do przeliczeń na złotówki w wersji mniej korzystnej dla rolników, czyli z 30 września (4.3192 zł) choć „w należycie uzasadnionych przypadkach” przepisy unijne dopuszczają od dwóch lat przyjmowanie kursu z całego września (4.3207 zł).

Więcej: Wypłacanie dopłat w euro radą na zmienne kursy walut? 

Warto zwrócić uwagę – w kontekście właśnie przyjęcia mniej korzystnej dla rolników stawki euro – na zdanie z pisma ministra Jurgiela, kierującego projekty do konsultacji, w którym tak oto tłumaczył szybkie tempo przyjmowania rozporządzenia: „Pragnę również wyjaśnić, że termin przygotowania projektów uwarunkowany był tym, że stawki poszczególnych płatności przeliczane są na walutę polską na podstawie ostatniego kursu wymiany walut ustalonego przez Europejski Bank Centralny przed dniem 1 października danego roku (w przypadku kampanii 2016 r. był to dzień 30 września)”.

Jak z tego wynika, w ogóle nie wzięto pod uwagę i nie poinformowano o możliwości zastosowania do przeliczania euro na złotówki innej wersji, niż przyjmowana dotychczas obligatoryjnie.

Takiej obojętności wobec kursu euro stosowanego do obliczania płatności bezpośrednich nie demonstrowano w latach poprzednich.

Warto przypomnieć sobie sytuację z 2011 roku.

W 2011 roku euro przeliczano po kursie 4,4050 zł.

Prezydium NSZZ RI „Solidarność” groziło wówczas akcją protestacyjną – zarzucając rządowi działania spekulacyjne, gdyż 23 września, 30 września oraz 1 października 2011 r. NBP przeprowadził interwencje na rynku walutowym.

 

 

 

 

 

Więcej: Rząd celowo zaniża kurs euro, żeby zmniejszyć dopłaty

                 Dopłaty bezpośrednie i tak są duże

We wrześniu 2011 roku euro gwałtownie drożało: 1 września było najtańsze i kosztowało 4.1442 zł. Najdroższe było natomiast 23 września 2011: 4.5130 zł. Średnia dla miesiąca wyniosła 4.3379 zł.

Ostatniego dnia września kurs osiągnął 4,4050 zł.

Różnica między kursem średnim z całego września, a tym z 30 września wynosiła zatem 0,0671 zł - przy czym kurs z ostatniego dnia września był pomimo interwencji NBP wyższy niż średnia z miesiąca.

Nie przeszkodziło to, aby mówić o działaniach spekulacyjnych i grozić protestem.

Ponadto trzeba przypomnieć, że w ostatnim dniu września w 2010 kurs euro był znacznie niższy niż w 2011 (w 2010 wyniósł tylko 3,9847 zł), natomiast jeszcze w 2012 (kiedy osiągnął zaledwie 4,1038) nie zdołał powtórzyć rekordowo wysokiego kursu z 2011 roku.

Również kurs w tym roku jest mniej korzystny dla rolników (4.3192 zł) niż ten stosowany do przeliczeń w 2011 r. Mógł być choć trochę wyższy, wystarczyło przyjąć w tym roku do przeliczania średnią dla całego września, różnica wyniosła 0,0015 zł – ale, jak przekonuje MRiRW, to nieznacząca różnica, a 0,03 proc. więcej w kieszeni rolników to nie jest uzasadnienie do stosowania kursu z całego miesiąca.

Kilka lat wcześniej interpretacja korzyści państwa i krzywdy rolnika była więc inna…

Łączna kwota przeznaczona na dopłaty bezpośrednie w Polsce za 2013 r. wynosiła ok. 3,5 mld euro, tj. 14,8 mld złotych  - tyle samo, ile wg ARiMR trafi do rolników w 2016 roku (3,429 mld euro).

Podobnie było w roku 2014 (14,6 mld zł).

W unijnym rozporządzeniu 1307/2013 ustalono dla Polski rosnące pułapy krajowe płatności począwszy od 2015 roku, wynoszące w kolejnych latach (w tys. euro): 3 378 604, 3 395 300, 3 411 854, 3 431 236, 3 450 512, 3 061 518.

Jak z tego wynika, te wzrosty dopłat skutecznie pochłania spadek wartości euro. Rolnicy dostają od kilku już lat na swoje konta tyle samo złotówek.

A weźmy pod uwagę jeszcze wzrost kosztów produkcji – i fakt, że kryzys dotknął wszystkie rynki rolne. Dopłaty to wciąż ok. połowy dochodów rolników. Nic dziwnego, że dochód rolniczy tak gwałtownie spada.

Więcej: Spadł przeciętny dochód z 1 ha

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (14)

  • Dowódca 2016-10-16 23:30:26
    Wyborcy PO dopłaty przeżerali u Sowy, gdy ASF dawał się w znaki dla Rolników, to PO razem z PSL obrzucało Rolników inwektywami!
  • lhd 2016-10-15 09:22:02
    pozdrawiam tego idiote co
  • Dowódca 2016-10-15 00:58:23
    czy sie stoi, czy sie leży dopłata z UE sie należy. Rząd POpaprańców umocnił kołchoźników zabierającej z puli UE aż 40 % całej kasy, im się lepiej żyje na gruntach ANR.
  • marek 2016-10-13 12:05:49
    dlaczego redakcja nie napisze jakie straty poniesie rolnictwo i rolnicy
    jak rząd podpisze CETA brak reakcji ministra rolnictwa to zdrada polskich
    rolników i koniec gospodarstw rodzinnych
  • obserwer 2016-10-12 12:48:23
    czyżby niektórzy tylko potrafili chamsko reagować? może najpierw zanim użyją swoich ograniczonych merytorycznie mądrości, pomyślą trochę, pukną się w głowę i dopiero coś mądrzejszego wymyślą, chamstwo należy tępić w każdym przypadku bo na to zasługuje... i już
  • małorolny 2016-10-11 07:33:19
    Co można dodać więcej do rzeczowego komentarza Bacy 56.Może to że nic nie robimy kiedy
    Jurgiel tylko nam szkodzi.
  • baca56 2016-10-10 20:25:23
    Z uwagą czytam artykuły "Farmera" sygnowane MP lub M.P-K.
    Ich Autorka stanowi główny merytoryczny filar tego portalu.
    Teraz temat wydaje się błahy - druga cyfra po przecinku.
    Ale chodzi o zasady. I o całokształt.
    Pomimo obowiązującej rzetelnego dziennikarza apolityczności daje się zauważyć coraz bardziej krytyczny stosunek MP (całej redakcji?) do nowej wersji krajowej polityki rolnej.
    Komentator może sobie pozwolić na nieco więcej niż dziennikarz poważnego portalu, więc pozwolę sobie bez ogródek dopowiedzieć co nieco.
    W skrócie ewolucję postrzegania realnej polskiej polityki rolnej można opisać tak:
    Dobra Zmiana (w kampanii przedwyborczej)
    Dojna Zmiana (po wygranych wyborach)
    Dobra Zdrada.(po powołaniu "superministra" i wyraźnym zwrocie w kierunku sił globalistycznych).
    Taka zmiana postrzegania nie wynika z przyczyn politycznych, ideowych czy religijnych.
    Po prostu będąc uczciwym nie można zamykać oczu na fakty, na wyraźne sygnały płynące z otaczającej nas rzeczywistości. Nie pomoże żaden dym, piękne słówka czy sztuczna mgła - widać wyraźnie, że rolnicy zostali złożeni w ofierze na ołtarzu "dobrej zmiany", cokolwiek to ostatnie miałoby oznaczać.
    Nie ma co się łudzić - podjęto polityczną decyzję o skazaniu nas na pożarcie.
    Poprzednia ekipa PO/PSL przehandlowywała interesy rolnicze brukselskim komisarzom w zamian za klepanie po plecach, stołki, pieniądze na chodniki, akwaparki czy intratne szkolenie psich fryzjerów. Mafia PSL dodatkowo tradycyjnie "obdajała" dolne piętra władzy "agencyjnej" i samorządowej (zwłaszcza po sfałszowanych wyborach).
    Wielu z nas głosowało przeciwko temu stanowi rzeczy na PIS, co przełożyło się na większość sejmową dla tej partii.

    Mija prawie rok - odłóżmy na bok propagandę, popatrzmy co widać.

    1. Wyrównanie dopłat. Nie podjęto żadnych kroków w tym kierunku. Dopłaty realnie maleją, biurokracji przybywa, nasilono kontrole. Poza brukselskimi pieniędzmi nie jest realizowany dopuszczalny unijnym prawem krajowy poziom dopłat czy innego wsparcia rolnictwa.
    2. Ustawa o handlu ziemią - wprawdzie zahamowała chwilowo wykup ziemi przez podmioty zagraniczne, ale nie przełożyła się na zmianę rozdrobnionej struktury agrarnej - po prostu cały obrót ziemią rolną zamarł. Skutki uboczne natomiast biją w rolników - przede wszystkim ich ziemia straciła na wartości plus/minus sto miliardów złotych (bardzo z grubsza szacunkowo 10 mln chłopskich hektarów x spadek ceny 10 tys. za ha). Dla wielu starszych rolników ziemia była jedynym zabezpieczeniem emerytalnym - dziś nie mogą jej sprzedać. Ale też, jeśli zechcę na starość sprzedać swoje gospodarstwo i kupić 3 ha na pojezierzu, żeby łowić rybki i z przyzwyczajenia trzymać jedn krówkę z cielaczkiem - też nie mogę kupić, bo nie moja gmina..
    Cena ziemi będzie jechać w dół - rolnicy z tego nie korzystają. Kto ma tą ziemię tanio kupić?
    "Związki wyznaniowe"? Które? KK podobno nie jest zainteresowany. Bayer/Monsanto?
    3.Uszczelnianie systemu kastowego.
    Umacnia się "zasieki" otaczające kastę chłopów. Od dawna już system KRUS był "niekompatybilny" z ZUS, czyli nie było możliwości płynnego przejścia od jednego do drugiego.
    Teraz ustawa "o handlu ziemią" dodatkowo ten system kastowy uszczelnia. Co trzeci prawdziwy (czyli produkujący i utrzymujący się z ziemi) rolnik w mojej okolicy pochodzi spoza tej kasty, to zazwyczaj dobrze prowadzone gospodarstwa - dziś na takie transfery postawiono szlaban.
    4. Pełzające wywłaszczanie.
    - ustawa o handlu ziemią ewidentnie odebrała nam sporo uprawnień właścicielskich.
    - nowa ustawa łowiecka odbiera nam kolejne prawa właścicielskie, obdarowując nimi myśliwych.
    - ARiMR corocznie "z kapelusza" zaznacza od nowa na mapkach "cenne użytki zielone", na których prawa właściciela są bardzo istotnie ograniczane decyzją anonimowego urzędnika niskiego szczebla.
    5. Zboże z Ukrainy - po Majdanie Bruksela postanowiła wspomóc Ukrainę bezcłowym kontyngentem na zboże do UE. Pierwszym stratnym są polscy rolnicy - bo najbliżej, niski koszt transportu. Na dokładkę (o czym pisała MPK) nikt nie kontroluje ani ilości, ani jakości tego importu. Jest tajemnicą poliszynela, że znaczny procent ukraińskich dostawców to niemiecki kapitał, a handlarze są z PSL. Rząd nic nie robi.
    6. Depeeselizacja rolnictwa.
    Poza efektownym (ale niekoniecznie efektywnym) wyrzuceniem hurtem szefów powiatowych ARiMR nie zrobiono nic (dużo o tym komentuje @ekojajo). Nie uderzono w paramafijne układy tej partii w terenie i w otoczeniu rolnictwa. Wiele wskazuje na to, że zawarty został cichy układ między PIS i PSL.
    7. Sprzedaż bezpośrednia. Zamiast próbować dekretem "umocnić pozycję przetargową producentów rolnych w negocjacjach z wielkimi sieciami" wystarczy realnie pozwolić na sprzedaż bezpośrednią. PSL wycierało sobie tym gębę pod koniec drugiej kadencji - nie zmienili nic poza wprowadzeniem dodatkowego podatku 2%. PIS w kampanii wyborczej obiecywał - nie robią nic, blokują w Sejmie dobry projekt Kukiza w tej sprawie.
    8. CETA/TTIP - negocjowane w tajemnicy przez uzurpatorów z Brukseli porozumienia z USA i Kanadą. Protesty w Europie są powszechne, bo to może oznaczać pogorszenie wszystkiego dla Europejczyków, a zwłaszcza dla rolnictwa na pierwszy ogień. To także oznacza utratę dużej części suwerenności na rzecz wielkich (głównie amerykańskich) korporacji.
    Obecny rząd (a zwłaszcza superminister Morawiecki) deklaruje się jako zwolennik podpisania tych porozumień. To odbiera państwu suwerenność, obywatelom wolność a rolnikom chleb.
    I to już nie jest dojenie - to jest zdrada.
    Bo w sumie brukselscy komisarze to pikuś przy globalnych amerykańskich korporacjach.
    15 października w Warszawie pod MinRol protest przeciw CETA.
    Jak nie możemy pojechać - to może pikieta w każdej gminie ?

    Co możemy przedsięwziąć, aby odwrócić czarną przyszłość?
    Trawestując znaną wypowiedź Piłsudskiego są dwie możliwości: naturalna i cudowna.
    Naturalna jest taka, że z nieba zstąpi Matka Boska Królowa Polski i zrobi z tym porządek.
    Cudowna jest taka, że rolnicy zaprzestaną zawiści, kombinacji i sporów i masowo, natychmiast wylegną na protesty, pikiety i blokady.

    Pozdrowienia dl Autorki!
  • kitamicha 2016-10-10 18:23:43
    500 to im się należy ale batow na du..e .
  • andrzejek d-pa i beatka straszydlo 2016-10-10 18:12:57
    nic tylko gratulowac tym golllodupcom wyboru sekty nieudacznikow ale 500 maja
  • kitamicha 2016-10-10 16:15:09
    PO płacilo chociaż na czas , a nie czekali my ze w żniwa dopłaty dopiero przyszły , a jak się spóźnisz z oplata za podatki to ci zara odsetki liczo.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.225.32.164
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!