Długa lista – licząca aż 59 pozycji – podmiotów, które 3 października MRiRW poprosiło o konsultację siedmiu  projektów rozporządzeń dotyczących tegorocznych stawek płatności bezpośrednich.

Poprosiło z dnia na dzień: dano czas na odpowiedź do 4 października do godz. 10.

Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka, Krajowy Związek Rewizyjny Rolniczych Spółdzielni Produkcyjnych i Polski Związek Ogrodniczy zdążyły zareagować  i przesłały informację zwrotną o niezgłaszaniu uwag.

Od pozostałych podmiotów nie otrzymano odpowiedzi.

Jak z tego wynika, rozporządzenia są idealne i poprawione nie będą – a przynajmniej nikt nie wskazał na taką potrzebę.

W szczególności dotyczy to stawki euro przyjętej do przeliczeń na złotówki w wersji mniej korzystnej dla rolników, czyli z 30 września (4.3192 zł) choć „w należycie uzasadnionych przypadkach” przepisy unijne dopuszczają od dwóch lat przyjmowanie kursu z całego września (4.3207 zł).

Więcej: Wypłacanie dopłat w euro radą na zmienne kursy walut? 

Warto zwrócić uwagę – w kontekście właśnie przyjęcia mniej korzystnej dla rolników stawki euro – na zdanie z pisma ministra Jurgiela, kierującego projekty do konsultacji, w którym tak oto tłumaczył szybkie tempo przyjmowania rozporządzenia: „Pragnę również wyjaśnić, że termin przygotowania projektów uwarunkowany był tym, że stawki poszczególnych płatności przeliczane są na walutę polską na podstawie ostatniego kursu wymiany walut ustalonego przez Europejski Bank Centralny przed dniem 1 października danego roku (w przypadku kampanii 2016 r. był to dzień 30 września)”.

Jak z tego wynika, w ogóle nie wzięto pod uwagę i nie poinformowano o możliwości zastosowania do przeliczania euro na złotówki innej wersji, niż przyjmowana dotychczas obligatoryjnie.

Takiej obojętności wobec kursu euro stosowanego do obliczania płatności bezpośrednich nie demonstrowano w latach poprzednich.

Warto przypomnieć sobie sytuację z 2011 roku.

W 2011 roku euro przeliczano po kursie 4,4050 zł.

Prezydium NSZZ RI „Solidarność” groziło wówczas akcją protestacyjną – zarzucając rządowi działania spekulacyjne, gdyż 23 września, 30 września oraz 1 października 2011 r. NBP przeprowadził interwencje na rynku walutowym.

 

 

 

 

 

Więcej: Rząd celowo zaniża kurs euro, żeby zmniejszyć dopłaty