PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Szkody pod ogrodzoną folią wyrządziła sarna? Pisz na Berdyczów!

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 29-01-2018 15:08

Tagi:

Trwają prace nad zmianami w Prawie łowieckim – trwają już ładnych kilka (jak nie kilkadziesiąt) lat. Ich końca nie widać. Tymczasem rolnicy muszą funkcjonować w obecnych warunkach. Jak to wygląda w praktyce?



Doświadczyła tego pani Magdalena Owczarek z miejscowości Chrzanowice, gm. Błaszki.

- Jestem młodą rolniczką, prowadzącą małe gospodarstwo rolno – ogrodnicze: uprawa zbóż oraz prowadzenie działów specjalnych produkcji rolnej – kwiatów ozdobnych w tunelach foliowych - opowiada. – Mam problem z uzyskaniem odszkodowania za szkody wyrządzone przez sarny w pierwszych dniach grudnia. Jest to nietypowa sprawa, ponieważ sarny musiały przeskoczyć przez płot o wysokości 1,6 m i dostały się do tuneli foliowych, gdzie było posadzone około 12 tys. sztuk kwiatów zimowych bylin (stokrotki, bratki, floksy, skalnice, żurawki), które w marcu miałam sprzedawać. Wyjadły te kwiaty, poprzewracały i niestety ale już został im przerwany czas wegetacji i nic z nich nie będzie. Jestem odsyłana, nikt nie chce udzielić odpowiedzi, do kogo powinnam się zwrócić, bo straty dla mnie są olbrzymie – to ok. 23 tys. zł. To kwota tylko wynikająca z moich nakładów, z faktur, które zgromadziłam, kupując sadzonki.

Jak opowiada pani Magda, najpierw Polski Związek Łowiecki nie potrafił określić prawidłowo, które Koło Łowieckie jest odpowiedzialne za teren.

- Telefonicznie dowiedziałam się, że Koła Łowieckie nie dysponują takimi funduszami, i że oni za działki rolne i płody rolne odpowiadają. Poza tym powiedzieli, że nic mi się nie należy, bo to nie pole uprawne. Ja chciałam zaznaczyć, że te tunele foliowe stoją na działce rolnej, tylko są siatką odgrodzone. Cała działka ma 1,81 ha, połowę zajmują budynki i tunele foliowe, a na drugiej połowie zasiane jest zboże. Złożyłam pismo o oszacowanie strat w skrzynce nadawczej odpowiedniego koła oraz wysłałam za potwierdzeniem odbioru Pocztą Polską, chciałam, aby przyjechali jak najszybciej oszacować szkody, żebym mogła chociaż trochę roślin uratować.

I przyjechali – w ciągu tygodnia. Tyle tylko, że nie oszacowali strat.

- Powiedzieli, że sadzonki zjadły owce albo kozy, które wpuściłam, a których nie ma w obrębie kilku/kilkunastu km – mówi pani Magda.

Pismo przysłane przez Koło Łowieckie „Ponowa” w Brąszewicach jest krótkie: „Komisja obecna na oględzinach w d. 13.12.2017 r. stwierdziła, że szkoda powstała prawdopodobnie przez zwierzęta kopytne. Uprawa kwiatów pod namiotami foliowymi jest na terenie ogrodzonym płotem z siatki o wysokości 1,80 m. Komisja stwierdziła brak jakichkolwiek uszkodzeń w ogrodzeniu co wskazuje na to, że nie mogły tam dostać się zwierzęta leśna (sic – MP-K) i dlatego komisja odstąpiła od szacowania szkody.”

Podpisał łowczy koła mgr inż. Grzegorz Wiora.

Pani Magdalena zwróciła się do gminy z prośbą o pomoc. Gmina wyznaczyła termin spotkania mediacyjnego. Na próżno.

- Nie doszło do mediacji ze względu na to, iż Koło Łowieckie się na niej nie stawiło - opowiada. - Przesłali parę dni wcześniej pismo do Urzędu Gminy, że ja nie mówiłam o mediacji na oględzinach i że to moja wina, że źle zabezpieczyłam tunele, jeżeli prowadzę produkcję upraw specjalistycznych. Nawiązali też do faktu, że są w konflikcie z burmistrzem, który aktualnie zaskarżył do 49 prokurator rejonowych Koła Łowieckie. Na mediacje stawiłam się ja i 2 urzędników z Urzędu Gminy w Błaszkach. Co najbardziej mnie teraz śmieszy i dziwi, to że w piśmie do gminy potrafili napisać, że źle zabezpieczyłam teren, czyli przyznają się do tego w nieoficjalny sposób, że to sarny, a nie jak mi powiedzieli na ich wizji, że sadzonki zjadły owce albo kozy, które wpuściłam, a których nie ma w obrębie kilku/kilkunastu km.

- Straty powstały w namiocie foliowym, a to produkcja ogrodnicza, a nie rolna – tłumaczy Andrzej Wiora, członek zarządu koła „Ponowa”. -  Według rzeczoznawców z PZŁ, bo kontaktowaliśmy się z Warszawą, nie podlega to szacowaniu.

Czyli jedyne wyjście, to wystąpienie do sądu?

- Procedura prawna jaka jest, taka jest. Stawimy się do sądu, jak będzie taka potrzeba. Daliśmy odpowiedź na zapytanie gminy. Nie przyjechaliśmy na mediacje, bo nie było co mediować – nie było szacowania, nie był sporządzony protokół, nie ma określonej wysokości odszkodowania, a tylko to podlega mediacji. Jak było w telewizji, że dzik wpadł do sklepu, to też koło nie odpowiada za takie sprawy - czy do kościoła. Były jakieś straty, ale zwierzyna w stanie wolnym jest własnością Skarbu Państwa.

Czyli pani Magdalena powinna zwracać się o odszkodowanie do Skarbu Państwa?

- Nie wiem. Ta pani powinna przede wszystkim taką uprawę specjalistyczną w jakiś sposób sobie zabezpieczyć. Ona była bez zabezpieczenia. Teren jest ogrodzony wysoką siatką prawie na dwa metry. Trudno powiedzieć w ogóle, czy to zwierzyna leśna. Myśmy nie stwierdzili, bo to jest trudno stwierdzić, czy to w ogóle zwierzyna leśna. Kopyta sarny czy owcy, czy kozy są takie same, na takiej glebie trudno to stwierdzić, bo to próchnica. Sarna na taki teren zabudowany wokół budynku... to jest zwierz dziki, unika kontaktu z ludźmi.

A że nawet podczas wizyty komisji sąsiad twierdził, że i po jego podwórku chodzą sarny?

Sąsiad ma płot niższy – mówi Andrzej Wiora i dodaje, że on nie był w  komisji. Ale trudno stwierdzić, czy straty w ogóle są.

- To ta pani tak twierdzi – mówi. – Jeżeli doniczka jest przewrócona, to nie można stwierdzić, że ta roślina jest już popsuta czy uszkodzona. Trudno powiedzieć o szkodach, bo przecież w tej chwili roślina nie jest w stanie wegetacji. Nie można powiedzieć, że ta roślina akurat jest uszkodzona.

Dodajmy, że aktualne Prawo łowieckie w art. 46 głosi: „Dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego obowiązany jest do wynagradzania szkód wyrządzonych:

1) w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny;

2) przy wykonywaniu polowania.

2. Oględzin i szacowania szkód, o których mowa w ust. 1, a także ustalania wysokości odszkodowania dokonują przedstawiciele zarządcy lub dzierżawcy obwodu łowieckiego. Na żądanie strony w oględzinach, szacowaniu szkód oraz ustalaniu wysokości odszkodowania uczestniczy przedstawiciel właściwej terytorialnie izby rolniczej.”

Nowe brzmienie art. 46 wejdzie w życie z dn. 1.01.2019 r. (o ile tym razem wejdzie) i zawiera zmianę: „Skarb Państwa odpowiada za szkody wyrządzone w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny, w tym przez te zwierzęta w przypadku objęcia ich całoroczną ochroną.

2. Dzierżawca albo zarządca obwodu łowieckiego odpowiada za szkody wyrządzone przy wykonywaniu polowania.”

Szacowania szkód z ust. 1 miałby dokonywać wojewoda, a z ust. 2 - przedstawiciele dzierżawcy albo zarządcy obwodu łowieckiego.

Prace nad nowelizacją „Prawa łowieckiego” trwają. A pani Magdalena... może pisać na Berdyczów. No, chyba że woli zainwestować jeszcze z 8 tysięcy (tyle zażądał na wstępie prawnik) w postępowania sądowe...

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!