Sytuacja na rynkach rolnych, także wobec Brexitu, i organizacja izb rolniczych w kontekście projektu nowelizacji zgłoszonego przez Kukiz’15 – to główne tematy konferencji prasowej zwołanej dziś przez Wiktora Szmulewicza, prezesa Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Sytuacja rynkowa jest niezmiennie od kilku lat zła na rynku zbóż, mleka, owoców miękkich, ale rynek zbóż w tym roku jest szczególnie narażony.

Ceny zbóż są na poziomie zeszłorocznym, można spodziewać się spadku jakości ziarna. Plony mogą być znacznie niższe od zapowiadanych, ceny natomiast nie zależą od nas. Niekorzystnym czynnikiem dla producentów zbóż i rzepaku jest wpływ rynku ukraińskiego – zauważył Wiktor Szmulewicz. Polska jest pierwszym państwem, do którego wpływa ziarno z Ukrainy. Powstają w naszym kraju duże elewatory, wykorzystywane do celów przerzutowych.

- Statki, które przychodziły do Polski, były ładowane zbożem polskim, teraz może być tak, że one będą ładowane zbożem ukraińskim – mówił Szmulewicz. – Już tak się dzieje dzisiaj, że statki są na szybko ładowane zbożem ukraińskim, a tylko dosypanie następuje polskim zbożem. Może to spowodować na rynku zbóż sytuację bardzo trudną, więc apelujemy, żeby nasze służby sprawdzały dokładnie, jakie ilości zboża wpływają do Polski, jaka jest ich jakość – bo tylko to możemy zrobić. I czy kontyngent przypadkiem… czy wszystkie transporty są rejestrowane, czy są legalne, żeby pod tym płaszczykiem kontyngentu nie wpływało zboża trzy razy tyle, niż Ukraina ma.

W tym kontekście doszło do ciekawej wymiany zdań na temat roli izb rolniczych, w odniesieniu do projektu ustawy przewidującego ograniczenie finansowania izb do 1 proc. podatku rolnego, przy pozostawieniu rolnikowi swobody w decydowaniu o przeznaczeniu drugiego procenta.

Więcej: Izby rolnicze staną się rzeczywistym reprezentantem rolników?