„Politico” miało dotrzeć do projektu komunikatu (a informację tę powtórzyło już wiele portali), w którym Komisja Europejska zaznaczyła, że rozważy kwestię dopłat. WPR (CAP) „powinna nadal zmniejszać różnicę w średnich wskaźnikach wsparcia pomiędzy państwami członkowskimi, przyczyniając się do zminimalizowania różnicy w dopłatach CAP na Wschodzie i Zachodzie” – ma brzmieć komunikat.

Jako uzasadnienie podano: „Nawet jeśli trzeba uznać szeroką różnorodność względnych kosztów pracy i gruntów, a także różnych potencjałów agronomicznych w całej UE, to wszyscy rolnicy z Unii stają przed tymi samymi wyzwaniami”.

Ma to być kolejny sukces – po zablokowaniu Nord Stream 2 i niekorzystnych zasad wynagradzania tzw. pracowników delegowanych, a także zmian w podejściu do tzw. relokacji uchodźców – polskich dyplomatów.

Do wyrównania wysokości dopłat miały oprócz Polski wzywać także Bułgaria, Republika Czeska, Węgry, Łotwa, Rumunia i Słowacja. Kraje te sprzeciwiły się też ewentualnemu współfinansowaniu pierwszego filaru WPR przez kraje członkowskie po Brexicie.

Podobał się artykuł? Podziel się!