W pierwszym półroczu 2017 roku ubezpieczono 1 858,5 tys. ha upraw rolnych oraz 7945,1 tys. sztuk zwierząt gospodarskich (głównie drobiu). To wiadomo od dawna – pisaliśmy o tym już w połowie roku:

W ubezpieczeniach dobrze jest? 

Fiasko reformy ubezpieczeń 

Po trzech miesiącach minister rolnictwa dodał do tej wiedzy niewiele więcej konkretów. Jak podaje w informacji skierowanej do posłów przed dzisiejszym posiedzeniem Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, na koniec trzeciego kwartału zakłady ubezpieczeń zawarły w sumie 112 667 umów ubezpieczenia, na dopłaty do składek wydano 193 mln 764,7 tys. zł. Nie podano jednak, jak przekłada się to na ubezpieczony areał.

Czy to dużo, czy mało? Czy to był dobry rok w ubezpieczeniach? Za wcześnie na odpowiedź na te pytania, gdyż nie są znane wyniki za cały rok. Ale można już powiedzieć, że nie ma żadnego nadzwyczajnego ożywienia, spodziewanego przy konstruowaniu budżetu na 2017 rok, kiedy to zagwarantowano na dopłaty do składek ponad 900 mln zł.

Areał ubezpieczony w tym roku z pewnością nie będzie w znaczący sposób większy, niż w latach ubiegłych.

W 2015 r. powierzchnia ubezpieczonych upraw wyniosła [ha]: I półrocze - 1.077.826,38; II półrocze 1.745.779,91        

W 2016 r.  ubezpieczono mniej - powierzchnia ubezpieczonych upraw to [ha]: I półrocze 1.335.000,00;  II półrocze 1.004.578,28

Pamiętajmy, że w II półroczu 2016 roku zabrakło pieniędzy na dopłaty do składek – zawarto mniej umów i ubezpieczono mniejszy areał, niż było potrzeba - po tym, jak zwiększono dopłaty do składek płaconych przez rolników, nie zwiększając puli na te dopłaty. Zwiększenie liczby umów i areału ubezpieczonego w I półroczu 2017 roku może być więc po prostu wynikiem „nadrabiania” opóźnień z 2016 roku.

1 mln 858,5 tys. ha upraw rolnych ubezpieczonych to znacznie mniej, niż powinno być ubezpieczone: w Polsce jest ok. 14 mln ha gruntów rolnych objętych unijnymi dopłatami, rolnicy są zobowiązani do zawierania umów ubezpieczeniowych do końca czerwca na 50 proc. posiadanych upraw.