Sejmowa Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi po raz kolejny podjęła próbę znalezienia odpowiedzi na pytanie, ile i czego kupujemy na Ukrainie.

Historię obrad komisji poświęconych temu tematowi tak zrekapitulowała podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Joanna Wronecka: - W 2016 r., po raz pierwszy Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi omawiała sprawy związane z zasadami obrotu artykułami rolno-spożywczymi między Polską a Ukrainą, omawiała je 31 marca. W dniu 27 lipca pan Jarosław Sachajko, przewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, zwrócił się do ministra spraw zagranicznych, pana Witolda Waszczykowskiego, o zaktualizowaną informację na temat zasad obrotu artykułami rolno-spożywczymi między Polską a Ukrainą. W odpowiedzi Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało w dniu 19 sierpnia zaktualizowaną informację na ten temat z uwzględnieniem wpływu umowy o wolnym handlu oraz prezentację multimedialną przedstawiającą aktualne zasady obrotu artykułami rolno-spożywczymi pomiędzy obydwoma krajami.

Problem w tym, że między danymi przedstawionymi przez poszczególne ministerstwa posłowie dopatrzyli się rozbieżności.

Zastępca dyrektora Departamentu Rynków Rolnych MRiRW Marian Borek tak je tłumaczył:

- Wspomniałem już, że w naszych analizach opieramy się na danych Ministerstwa Rozwoju. Wydaje się, że należałoby sprawdzić, jakiego okresu dane dotyczą i o jakie kategorie produktów chodzi. Moim zdaniem pozwoliłoby to na wyjaśnienie istniejących rozbieżności.

Co zatem zaprezentowali posłom przedstawiciele poszczególnych resortów?

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Joanna Wronecka przypomniała, że od 1 stycznia 2016 r. handel pomiędzy Unią Europejską i Ukrainą jest realizowany na podstawie postanowień umowy o pogłębionej całościowej strefie wolnego handlu. - Po wejściu w życie umowy stawki celne na większość towarów zostały zredukowane do zera, w przypadku pozostałych obowiązują okresy przejściowe do 7 lat. W celu ochrony rynku unijnego, w przypadku niektórych szczególnie wrażliwych towarów, wprowadzono kwoty celne. Po wyczerpaniu kwoty Ukraina może nadal eksportować swoje towary do Unii Europejskiej, ale zobowiązana jest do zapłacenia cła – mówiła przedstawicielka MSZ. Jak dodała, w ocenie ambasady RP w Kijowie, w niektórych przypadkach po osiągnięciu kwot ukraiński eksport ustaje, podczas gdy w innych sytuacjach, mimo wysokiego cła produkty z Ukrainy są nadal konkurencyjne cenowo w krajach Unii Europejskiej. - W przypadku sektora rolno-spożywczego do pierwszej grupy można zaliczyć m.in. pszenicę, przecier pomidorowy oraz mięso drobiowe. W niektórych przypadkach Ukraina nadal nie jest w stanie eksportować swoich towarów z powodu niespełnienia przez jej przedsiębiorstwa unijnych norm fitosanitarnych. Jest to główny powód dla którego Ukraina w 2014 r. była w stanie wyczerpać tylko kwoty w sześciu przypadkach.