Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi uznała za niezadowalającą odpowiedź na dezyderat wystosowany do ministra rolnictwa w sprawie czasowego wstrzymania sprzedaży przez Agencję Nieruchomości Rolnych niektórych nieruchomości rolnych, pozostających w Zasobie Własności Skarbu Państwa.

Komisja oczekiwała wstrzymania sprzedaży nieruchomości rolnych pozostających w Zasobie Własności Rolnej Skarbu Państwa o powierzchni przekraczającej 10 ha, a w szczególności tych, które są zbywane w trybie pierwokupu.

„Podjęcie powyższej decyzji jest niezbędne ze względu na ujawnione w ostatnim czasie przypadki sprzedaży kilkusethektarowych, państwowych nieruchomości rolnych wbrew negatywnej opinii Izb Rolniczych oraz z naruszeniem zasad polityki rolnej, a także po zaniżonych cenach, co skutkuje stratami dla Skarbu Państwa. Świadczy to o tym, że kierownictwo ANR nie wyciągnęło żadnych wniosków z raportów Najwyższej Izby Kontroli, która negatywnie oceniała działania Agencji (…)” – podano w dezyderacie.

Ministerstwo nie uznało jednak tych argumentów. ANR nie musi uzyskiwać opinii izb rolniczych, wartość nieruchomości ustala rzeczoznawca, natomiast NIK kontrolowała ANR wcześniej - odpowiedziało. Przypomniało też komisji, jaką ustawę o kształtowaniu ustroju rolnego przyjęła ona od przyszłego roku – a którą natomiast negatywnie zaopiniował rząd. W tej drugiej, autorstwa PiS, był właśnie proponowany teraz w dezyderacie zapis wstrzymujący sprzedaż ziemi.

Przewodniczący Komisji na wniosek posła Romualda Ajchlera (SLD) zapowiedział skierowanie pisma Komisji do Centralnego Biura Antykorupcyjnego z wnioskiem o zbadanie prawidłowości ostatnich transakcji sprzedaży ziemi.

Komisja przedłoży Marszałkowi Sejmu wniosek o zwrócenie odpowiedzi jako niezadawalającej.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!