PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Wywłaszczony rolnik to handlarz ziemią

Wywłaszczony rolnik to handlarz ziemią fot. Pixabay

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 14-11-2017 12:21

Tagi:

Rolnik nie tylko został wywłaszczony z części ziemi, co doprowadziło do nieopłacalności dalszego prowadzenia gospodarstwa, ale jeszcze odszkodowanie, jakie mu wypłacono, obciążono podatkiem VAT.



Święta własność rolnika przestaje być świętością, jeśli przeznaczana jest na rozwój kraju. W ten sposób wielu rolników pozbawianych jest własności ziemi w imię wyższego celu wspólnego,  jakim jest budowa drogi.

Ponoszenie wyrzeczeń dla wspólnego dobra przestaje być racjonalne, kiedy w grę wchodzi bezmyślność i zła wola urzędników, zasłaniających się w swoim postępowaniu właśnie magicznym hasłem wspólnego dobra, a także błędy w przepisach, „podciągające” wywłaszczonych pod przepisy obowiązujące handlujących ziemią w celu uzyskania zysku.

Pani Anna z mężem doświadczyła i jednego, i drugiego.

Los sprawił, że przez ich gospodarstwo wyznaczono przebieg obwodnicy. Z gospodarstwa liczącego 64 ha (własność i dzierżawy) zostali wywłaszczeni na podstawie specustawy z 5 ha, pozbawiono ich również około 6 ha dzierżaw.

- Skutkiem wywłaszczenia jest nie tylko umniejszenie powierzchni gospodarstwa, ale też podzielenie go w ten sposób, że po jednej stronie drogi pozostało siedlisko wraz z oborami i częścią ziemi o powierzchni około 2 ha, a po drugiej stronie większość pastwisk i pól o pow. prawie 9 ha  - własności oraz wszystkie dzierżawy – mówi pani Anna. - Dalsza hodowla bydła stała się praktycznie niemożliwa, bo odległość od wyjścia z obory do obwodnicy to zaledwie 40-50 m, a w projekcie nie przewidziano żadnego ekranu dźwiękochłonnego. Uniemożliwia to wyprowadzanie zwierząt na wybieg, gdzie powinny znajdować się stanowiska do zadawania paszy. Również swobodny wypas zwierząt stał się już niemożliwy, bo hałas z budowy jak i późniejszy z obwodnicy emituje dźwięki impulsowe, które płoszą zwierzęta.  Nieustanny stan stresu spowoduje komplikacje w rozrodzie - bezobjawowe ruje, brak zacieleń, poronienia. Krowa, która nie rodzi cielęcia, nie daje mleka - jest to jednoznaczne z likwidacją hodowli i  produkcji.

Związany z wywłaszczeniem i budową wzrost kosztów produkcji uniemożliwia  dalsze prowadzenie gospodarstwa.

- Utrudnienia i ograniczenia możliwości wypasu zwierząt i zastąpienie go przygotowaną karmą, a zwłaszcza koszt dojazdu drogami publicznymi do części gospodarstwa położonej na drugiej stronie obwodnicy, spowodują powstanie dodatkowych kosztów, na które złożą się koszty paliwa, czas pracy pracowników przy np. demontażu maszyn rolniczych umożliwiających przejazd drogami publicznymi itp. – wylicza pan Piotr. - Dodatkowym kosztem jest konieczność wydzierżawienia co najmniej 10 ha, które niezbędne są dla wykarmienia stada. Przy spodziewanym spadku mleczności spowodowanej naruszeniem dobrostanu zwierząt ww. kwoty spowodują nierentowność hodowli.

Małżeństwo złożyło w GDDKiA wniosek o wykupienie przez GDDKiA pozostałej po wywłaszczeniu części nieruchomości, a swoją ocenę skutków wywłaszczenia potwierdziło opinią profesorską.

- Lapidarną odpowiedzią GDDKiA odmówiła wykupu pozostałej części gospodarstwa, nie uzasadniając w żaden sposób swojego stanowiska – mówi pani Anna. - Nikt z GDDKiA nie przybył do gospodarstwa, nie prowadził z nami jakichkolwiek rozmów, nie próbował wyjaśnić. Ochrona właściciela oparta na art. 13 specustawy okazała się fikcją, skoro udokumentowany wniosek został odrzucony jednym, pozbawionym jakiegokolwiek merytorycznego uzasadnienia pismem, bez przeprowadzenia postępowania i próby zbadania naszej sytuacji. Dorobek naszego życia, owoc wielu lat pracy został przekreślony, a dalszy byt jest wielką niewiadomą wobec konieczności likwidacji stada będącego jedynym źródłem utrzymania całej rodziny. Zadecydował o tym jeden człowiek specjalista od budowy dróg, nie mający wiedzy na temat hodowli zwierząt.

Rolnikom pozostała droga sądowa, którą odrzucają - jako zbyt długą, kosztowną i niepewną.

- Problem w tym, że stado 100 sztuk bydła karmić i oporządzać trzeba każdego dnia,  każdego dnia stado musi też przynosić efekty hodowlane, abyśmy mogli utrzymać i siebie, i zwierzęta. Skutki wywłaszczenia odczuwamy już od początku budowy, a ewentualne rozstrzygnięcie sprawy przez sąd (nawet korzystne dla nas) może nastąpić za kilkanaście miesięcy – mówi pan Piotr.

Samo wywłaszczenie przeprowadzono szybko. Nieco dłużej potrwała wypłata należności.

- Specustawa drogowa w przypadku decyzji wydanej z klauzulą natychmiastowej wykonalności, nakazuje byłym właścicielom natychmiastowe wydanie gruntów, równocześnie zobowiązuje wojewodę do wydania decyzji o wysokości odszkodowania w ciągu 60 dni od daty wydania zezwolenia na budowę  – opowiada rolnik. – Pieniądze wpłynęły 138 dni po terminie. Opieszałość działania urzędu jest nie do przyjęcia i spowodowała wiele problemów. Dlaczego w naszym Państwie restrykcje obowiązują tylko szarego obywatela, a urząd nie musi przestrzegać prawa?

Niestety kwestia związana z odszkodowaniem dopiero pokazała kolejne problemy.

Wielkość odszkodowania została wyliczona przez rzeczoznawcę majątkowego.

- Po otrzymaniu operatów wydawało nam się, iż dysponujemy wiedzą o wysokości odszkodowania - na podstawie zapisu "wysokość przyznanego odszkodowania wynosi..." – opowiadają rolnicy. - W oparciu o tę wiedzę rozpoczęliśmy poszukiwania ziemi, którą moglibyśmy, za uzyskane odszkodowanie, nabyć, aby w innym miejscu odbudować hodowlę. Wybór gospodarstwa uzależniony był od wielkości posiadanych środków. Opierając się na kwotach wskazanych w operatach podjęliśmy konkretne rozmowy z potencjalnym sprzedającym. Wówczas otrzymałem pouczenie wystosowane przez GDDKiA, iż zobowiązany jestem do odprowadzenia podatku VAT od otrzymanego odszkodowania.

To było niemałe zaskoczenie.

- Wcześniejsze dokumenty – operaty szacunkowe i decyzja GDDKiA nie wskazywały, iż jest to kwota brutto podlegająca opodatkowaniu VAT – mówi pan Piotr. - W żadnym piśmie nie padają słowa, które mogłyby w jakikolwiek sposób sugerować opodatkowanie odszkodowania, nikt nie zażądał od nas numeru NIP. W użyciu jest tylko nr PESEL. Zostałem poinformowany o wysokości odszkodowania, jakie otrzymam, i miałem prawo wierzyć instytucji państwowej, że taka jest rekompensata za utracone gospodarstwo. Nikt mnie nie poinformował, że odszkodowanie jest de facto o 23% niższe. Taka informacja pojawia się dopiero po zaakceptowaniu wysokości przyznanego odszkodowania.

Zatem rolnik nie tylko przyczynił się do wkładu w budowę obwodnicy, przekazując rodzinną ziemię na ten cel, ale jeszcze od „wzbogacenia się” z tego tytułu opłaci podatek:

- Dla mnie była to ziemia rolna i wywłaszczony zostałem przymusowo z ziemi rolnej. Nie mogę ponosić konsekwencji, wynikających z faktu, że nabywca (na którego wybór nie miałem najmniejszego wpływu) przekształci moją dotychczas ziemię na inne cele – tłumaczy pan Piotr. - Sama czynność zbycia ziemi, wybór podmiotu, który tę ziemię przejmie na własność i cel na jaki zostanie wykorzystana już przez nowego właściciela były bez mojego udziału, a skutki podatkowe obciążają mnie jako sprzedającego. Nie miałem również wpływu na cenę nieruchomości, nie mogłem wybrać najkorzystniejszej dla mnie oferty, a po odjęciu podatku VAT cena za m2 wynikająca z odszkodowania jest rażąco niska w porównaniu z cenami nieruchomości na naszym terenie.

Czy nie za dużo tych ofiar ponoszonych dla wspólnego dobra? Brat Pana Piotra, mieszkający po sąsiedzku i też objęty tym wywłaszczeniem, nie musi płacić VAT-u, bo nie rozlicza tego podatku.

Rolnicy tłumaczą:

- Ziemia jest naszym majątkiem prywatnym. Nie było naszą wolą sprzedawanie gruntów, ich utrata jest dla nas dotkliwa. Brakuje nam bazy paszowej. W gospodarstwie nadal są utrzymywane zwierzęta, a dochód ze sprzedaży mleka jest źródłem utrzymania rodziny. Podobno powinniśmy za wywłaszczone grunty wystawić fakturę VAT. Kwestią nierozwiązaną jest stawka. My wystawimy jako grunty zwolnione z VAT, bo rolne, jednak nie jest to jednoznaczne i często, jak się dowiedzieliśmy, US żąda 23%, uznając to za sprzedaż gruntów inwestycyjnych. Uważamy, że jest to nieuczciwe traktowanie rolnika - hodowcy. Gdyby nas nie zmuszono i na mocy ustawy nie odebrano gruntów  - źródła naszego utrzymania, nadal na tych polach byłaby uprawiana kukurydza i trawa na paszę dla krów mlecznych. Równocześnie widać nierówność traktowania obywateli. Rolnik tzw. ryczałtowy odbiera odszkodowanie w stu procentach, rolnika vatowca traktuje się jak handlarza ziemią.

Jeden z przepisów określa wyraźnie potrzebę opłacenia VAT-u w wysokości 23 proc. – i na tyle rolnicy wystawili fakturę, obawiając się restrykcyjnej kary za celowe działanie.

Opis tej sytuacji trafił do posłów. Kto wysłucha? Kto doprowadził do tego, że takie sytuacje są możliwe? Kto przerwie ten stan?

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (13)

  • kitamicha 2017-11-15 10:53:26
    @prosiak na korwina już kiedyś glosowalem i tera wstyd się do tego przyznać jak on się zachowuje w PE. U mnie wieprze lepiej się zachowują w chlewie niż Korwin mike.
  • beart 2017-11-15 06:54:44
    przysługe tobie zrobili
  • hodowca 2017-11-15 04:41:10
    zabrali im 5 ha wypłacili ok 1 mln złotych i jeszcze pretensje
  • beart 2017-11-14 22:23:43
    Pod koninem wysiedlają całe wioski na potrzeby kopalnii a tu o kawałek drogi tyle szumu
  • prosiaq 2017-11-14 22:10:58
    głosujcie na partie WOLNOŚĆ Korwina
    podatki mocno obniży, obetnie biurokracje
    https://www.youtube.com/watch?v=i_RNMqaM_m0&t=397s
  • Irena 2017-11-14 20:39:29
    A co powiecie o Tauronie? Jest ,,właścicielem" pewnie kilkunastu jak nie kilkuset hektarów nie kupując ani metra. Włażą na pole kiedy chcą, niszczą co popadnie bo mają swoje słupy energetyczne. Z tym też trzeba zrobić porządek.
  • ar 2017-11-14 20:18:18
    Przypomnijcie kto uchwalił tę specustawę?
  • gaz 2017-11-14 19:06:01
    Nie podpisywać żadnych papierów przed ustaleniem wysokości i terminu wypłaty odszkodowania. Nie bać się zastraszania i wywłaszczenia przez starostę czy wojewodę. Za 100 metrów długości żądać nie mniej niż 30 tysięcy odszkodowania., przed ewentualnym wywłaszczeniem decyzją np: wojewody, przenieść notarialnie działkę na członka rodziny. Z nowym właścicielem nowe negocjacje aż do skutku.
  • nika 2017-11-14 18:49:15
    zbieranie na 500plus.
    Rolnik został wywłaszczony z ziemi rolnej, nie ma na nią VATU!!!!
    Na ziemię pod cele budowlane np już jest.
    Warto byłoby powalczyć i nagłośnić sprawę za pomocą mediów jak to rząd Polski, fiskus-KAS oraz GDDKiA rżnie chłopa bo sama nie che zapłacić podatku - wywłaszczono go ziemi rolnej, nie on zmienił przeznaczenie - ba nie miał na to wpływu.
  • Rolnik z podlasia 2017-11-14 17:06:46
    Z gazociągami ma ktoś styczność ? Bo pewnie czeka mnie to samo co w artkule ...
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.196.38.114
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!