W sprawie projektu ustawy Prawo wodne zadał dziś w Sejmie pytanie poseł Jan Łopata z PSL. Jak mówił, projekt wywołuje zainteresowanie społeczne – to zrozumiałe z racji opłat, jakie wprowadza. - Dlaczego chcecie Państwo opodatkować rolników podatkiem od wody, wykorzystując prawo unijne? - pytał poseł ministra środowiska.

Odpowiedział Mariusz Gajda, wiceminister środowiska. Przypomniał konieczność wprowadzenia dyrektywy wodnej i doprowadzenia do zwrotu kosztów wodnych – zbilansowania wydatków i przychodów.

Więcej: Zmniejszono proponowane stawki opłaty za wodę dla rolników

Sektor rolny obecnie jest zwolniony z opłat za wodę - zauważył wiceminister. W ostatniej wersji ustawy Prawo wodne przyjęto znacznie niższe niż proponowane wcześniej opłaty. Do 5 m sześciennych na dobę pobór będzie bezpłatny. Opłatami może być objęte tylko ok. 60 tys. gospodarstw wysokotowarowych – te, które będą pobierały wodę do podlewania ze studni głębinowych.  Wodę tę i wodę powierzchniową można będzie pobrać za 0,15 gr, to znikome opłaty – mówił wiceminister. Jak dodał, nieregulowany pobór wody podziemnej w celu podlewania prowadzi obecnie do suszy. Nie mamy do czynienia z dodatkowym podatkiem, to niezbędna opłata, Polskę można porównać z Egiptem, jeśli chodzi o dostęp do wody. To opłata środowiskowa, która umożliwi zapobieganie suszy i powodzi, pozwoli na monitorowanie zużycia. Woda nie jest zasobem nieograniczonym, nie można jej importować, to wymaga prowadzenia świadomej gospodarki wodnej.

Poseł pytał dalej, czy nie nastąpią kolejne wzrosty cen wody.

- To, że cena wody trochę wzrośnie, to jest oczywiste – odparł wiceminister. Za metr sześcienny będzie to ok. 60 gr – stwierdził. Dochód z podwyżek będzie niewielki. Wodociągi polskie straszą wyższymi podwyżkami, być może ustawa będzie pretekstem do nieusprawiedliwionego wzrostu opłat za wodę. Trzeba to monitorować, bo obecnie ceny wody są ustalane dość dowolnie. Żeby zahamować nieuzasadniony wzrost kosztów, będzie wprowadzony urząd regulacji, który sprawdzi sposoby ustalania ceny wody. - Opłaty globalnie nie powinny przekroczyć złotówki na osobę miesięcznie – stwierdził wiceminister.

Ministerstwo Środowiska podaje ostatnio (najnowszy projekt ustawy Prawo wodne w wersji przyjętej przez Komitet Stały Rady Ministrów 13 lipca 2016 r. nie jest jeszcze dostępny), że w przypadku wody wykorzystywanej do celów rolniczych na potrzeby zaopatrzenia w wodę ludzi i zwierząt gospodarskich, w zakresie niebędącym zwykłym korzystaniem z wód (a więc jeżeli pobierane jest więcej niż 5 m3 wody na dobę), opłata wyniesie 0,30 zł za 1 m3 pobranej wody podziemnej i 0,15 zł za 1 m3 pobranej wody powierzchniowej. Natomiast nawadnianie za pomocą urządzeń pompowych objęte zostanie opłatą w wysokości 0,15 zł za 1 m3 pobieranej wody podziemnej.