65 proc. rolników złożyło wnioski o dopłaty, termin upływa w poniedziałek 15 maja, ale ARiMR i MRiRW monitorują sytuację i nie wykluczają przedłużenia terminu składania wniosków.

- Będziemy się zastanawiać, czy umożliwić przedłużenie składania wniosków – zapowiedział dziś w sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi wiceminister Ryszard Zarudzki. Wskazywał, że jeśli rolnicy złożą do 15 maja wnioski, mają dwa tygodnie na ich korekty bez żadnych konsekwencji. Złożenie wniosków do 15 maja oznacza też szybsze naliczenie należności, szybsze kontrole oraz wydawanie decyzji i wypłacenie środków. Jest więc korzystniejsze dla rolników i dla ARiMR. Wciąż możliwe jest jednak przedłużenie terminu do końca maja czy do 15 czerwca, takie możliwości są rozważane.

Jak stwierdził, zaraz po posiedzeniu komisji sprawdzi, ile wniosków o dopłaty złożono dotychczas, dziś-jutro będą decyzje.

- Zaliczki jesienne miałyby w tym roku wynosić 50 proc. – zapowiedział przy tym Zarudzki.

To „normalna” wysokość zaliczek, od lat wypłacanych regularnie w innych krajach niż Polska. W Polsce w tym roku po raz pierwszy skorzystano z możliwości wypłaty zaliczek.

Więcej: Zaliczki dopłat bezpośrednich znów od 16 października?

W pierwszych dniach maja Komisja Europejska poinformowała, że dopuszcza w tym roku wydłużenie terminu składania wniosków do 15 czerwca.

KE: Możliwe przedłużenie terminu składania wniosków o dopłaty bezpośrednie

Poseł Jan Krzysztof Ardanowski wskazał, że składanie wniosków do 15 maja nie jest karą dla rolników, ale normą. Nie można domagać się jednocześnie dłuższego składania wniosków i szybszego ich rozpatrywania przez agencję – mówił. – Znakomita ocena zaliczek wypłaconych rolnikom jest marnotrawiona w związku z sygnałami o możliwych trudnościach z dopłatami – mówił poseł i podkreślał konieczność uniezależnienia się agencji od firm informatycznych walczących o wpływy.