Mamy kolejny projekt dotyczący uregulowania sprzedaży ziemi. Zgłosił go PiS, trafił po debacie w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi do dalszych prac w podkomisji.

- Ustawa jest krótka – tak prezentował ją w komisji poseł Krzysztof Jurgiel. - Składają się na nią trzy artykuły. Proponujemy, aby pierwszy artykuł brzmiał: „Wstrzymuje się na okres 5 lat od wejścia w życie ustawy sprzedaż państwowych nieruchomości rolnych, określonych w art. 1 i 2 ustawy z dnia 19 października 1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa, co do których prawa własności wykonuje Agencja Nieruchomości Rolnych”. Art. 2 brzmi: „Państwowe nieruchomości rolne, o których mowa w art. 1, mogą być wydzierżawiane na zasadach dotychczasowych, określonych w ustawie, o której mowa w art. 1”. Proponujemy, w art. 3, żeby ustawa weszła w życie 1 maja 2016 r.

Poseł Jan Krzysztof Ardanowski tak ocenił projekt:

- Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy pozostawili istotny, liczący się zasób ziemi rolniczej we władaniu państwa. Jestem absolutnie przekonany, że również doświadczenia lat przedwojennych, wszak dotyczące okresu państwa kapitalistycznego, powinny nas także do tego zachęcać. Ta ziemia jest przecież skarbem narodowym a jednocześnie źródłem corocznych, stabilnych dochodów do budżetu państwa. Nie sprzedaje się kury, która może znosić złote jaja. Nie sprzedaje się raz majątku po to, żeby tylko łatać potrzeby finansowe, w które obecny rząd wpędził Polskę. Dlatego jestem przekonany, że jest potrzebne zablokowanie (mówię to wprost: zablokowanie) sprzedaży ziemi na kilka lat po to, abyśmy uzyskali stabilne rozwiązania prawne, proponowane w innych ustawach, bądź doczekali się okresu, kiedy tylko i wyłącznie chęć prowadzenia gospodarstwa a nie warunki dysproporcji ekonomicznych, będą decydowały o tym, kto będzie nabywał ziemię z zasobów Skarbu Państwa.