PARTNERZY PORTALU
partner portalu farmer.pl partner portalu farmer.pl

KOMENTARZE DO TEKSTU:

wiec zgłaszaj szkody na piśmie i się.modl aby nie przyjechali i do sądu biegiem ;)
zapraszam na forum do działu szkody

arszczecin, 2012-11-02 19:13:24

@arszczecin,wszystko by się zgadzało ,gdyby odszkodowanie było wypłacone w terminie ,z godnie z prawem,ewentualnie kwota po dokonaniu szacowania ,ktura by była liczona na podstawie tych rozporządzeń nie odpowiadała by pokrzywdzonemu,a sprawa by trafił do Sądu.W takim wypadku raczeń zadość uczynienie by nie przysługiwało,tak myślę .Natomiast w moim przypadku nie dokonywano szacowania, protokoły zawierały jedynie rodzaj uszkodzonych roślin i ich ilość ,bez dokonywania przeliczenia wartości do wypłaty ,a jeden z tych protokołów zawiera zwykłe kłamstwo ,mówiąc że uprawy nie było i że nie rospoczęła wegetacji,to tylko w skrucie .Oni poprostu olewają rozporządzenia a jeszcze bardzień pokrzywdzonych,nadużywając brak wiedzy ze strony poszkodowanych,licząc na to że sprawa nie trafi do Sądu ,bo pokrzywdzonego przerasta . Pisząc nieprawidowo protokoły i niepozostawiając ich poszkodowanym liczą na to że petent machnie ręką i da sobie z tym spokuj. Adwokad muj powiedział że sprawa o zadość uczynienia zostanie załżona po wygranej pierwszej sprawie ,więc myśle że wie co mówi.Tym bardziej że rozliczał będę się ,dopiero po wygranej.Chyba dobry układ ,prawda? Na i-meila mogę przesłać kilka filmików czy zdjęć tych szkodników.

ROLNIK, 2012-11-02 18:49:37

rolnik, marnie widze szanse o wygranie "o zadoć uczynienie za oszustwa w protokołach" i o "za skutki finansowe" bo to sie w prawie lowieckim raczej nie miesci.
za skutki finansowe tez, ja chcialem kiedys walczyc o szkody w kuku i straty w produkcji mleka, dokopalem sie do przelicznika ze 1 kg s.m. kuku to 2 l mleka, wiec strata na 1 l mleka to ok 0.8zl, czyli tona kukurydzy w przeliczeiu na ilosc wyprodukowanego z niej mleka to 800 zł i to jest rzeczywista strata mojego gosp, bo zyje tylko z prod mleka.
ale Rozporządzenie Ministra Ochrony Środowiska w sprawie sposobu postępowania przy szacowaniu szkód oraz wypłat odszkodowań za szkody w uprawach i płodach rolnych jest precyzyjne ;) ZA SZKODY W UPRAWACH I PŁODACH ROLNYCH, nic o zyskach utraconych.
mozesz zalozyc im sprawe karna, tylko pieniedzy z tego miec nie bedziesz, a jedynie "ulgę'.
jak ci po zgloszeniu szkody nie przyjezdzaja szacowac, to w 8mym dniu zapierdzielaj do sadu o powolanie bieglego celem zabezpieczenia szkod

arszczecin, 2012-11-01 21:38:28

@lech,w latach osiemdziesiątych czy jeszcze dziewiędziesiątych na moich polach nie było wogóle saren, dopiero po roku 2008,wzrosła ich populacja do bardzo wielkiej liczby.A związek ten miał napewno źrudło z nowo przyjętym planiem dziesięcio letnim ,przyjętym przez Urząd Marszałkowski wraz z Polskim Związkiem Łowieckim i Dyrekcją lasów Państwowych wroku 2007. A kluczem do tego pnanu zapewne było to że w wcześnijszych latach wartości szkód jakie były wypłacane nie były tak wielkie ,więc pozwolono na zwiękrzenie pogłowia dzikiej zwierzyny na terenach okręgów polnych ale poza lasami.Nadleśnictwa nie mogły sobie na to pozwolić aby więkrza ilosć pogłowia znajdowała się w lasach,więc warunek był zapewne prosty ,dla P.Z.Ł.ale poza lasem. Nadleśnictwa mają w ręku instrument prawny - decyzyjny w kierunku wydania decyzji dla kół łowieckich aby dokonali odstrzałów redukcyjnych w celu ochrony drzewostanu ,natomiast rolnicy nie posiadają takiego samego instrumentu decyzyjnego. Więc koła się panoszą na uprawach rolnych.Wypasając ową trzodę dzikiej zwierzyny na cudzej paszy.Tak jak w moim przypadku to po roku 2008 w zdłuż mojego gospodarstwa rozstawili karmniki z lizawkami tworząc siedliska saren.I zroku na rok zwiększali ich liczbę tak że zwierzyna przebywała ciągle w tych okolicach ,rzerując dniami i nocami na działkach przydomowych ,na uprawach rolnych ,doprowadzając ich właścicieli do rozpaczy i sypania wyzwisk skierowanych w kierunku tych zwierząd i nie tylko. A myśliwi odpowiadali poszkodowanym na to - to trzeba było sobie ogrodzić pole.A prawo myśliwych zobowjązuje do zabezpieczania upraw,a nie właściciela uprawy. Właścciel zwierzyny odpowiada za szkody spowodowane przez jego zwierzynę .Koła wydzierżawiając okręgi łowieckie biorą odpowiedzialność na siebie za ich szkody i mają odpowiedzalność prawną realizować wypłacanie szkód za staty wywołane ze strony tej zwierzyny.A oni tego nie robją ,tylko każą sobie udowodnić w Sądzie tą szkodę.Bo wiedzą że nie każdą szkodę da się udowodnić i należycie policzyć. A jak ta droga sądowa wygląda to zapewne już ine jeden obywatel naszego Państwa zdąył się przekonaś. Gdyby rozprawy odbywałt się dzień po dniu aż zakończy się tok postępowania to odrazu to prawo by inaczej działało,a tak to ciąnie się mieśiącami a nawet i latami.I koła nadużywają tej formy ,wypłaty za szkody.Bo nie jeden poszkodowany rezygnuje z dochodzenia ,drogą sądową swych praw.Ja nie zrezygnuję gdyż moje gospodarstwo znalazo się na skraju bankructwa z ich powodu,a żadne ich cwaniactwo z ich strony mnie nie wystraszy.Bo zmarnowałem przez nich kawał mojego życia rodzinnego i zawodowego,oraz przestoju inwestycyjnego.A chamstwo trzeba tępić i korubcję.JEŚLI SPRAWĘ W SĄDZIE WYGRAM TO UPADEK ICH BĘDZIE WIELKI. Po jednej sprawie sądowej zakładam drugą o zadoć uczynienie za oszustwa w protokołach, za nie wypłacenie odszkodowania zgodnie z Prawem Łowieckim, za skutki finansowe powstałwe w wyniku powstania braku płynności finansowej w gospodarstwie ,za krzywdy jakie poniosła moja rodzina ze względów finansowych, i za wiele jeszcze innych skutków wywołanych z powodu ich dewastacji moich upraw.Poprostu zniszczyli muj warsztat pracy.i skazali nas na nędzę i dziadostwo.A JAK TRZEBA BĘDZIE TO I DO STRAZBURGA SPRAWĘ SKIERUJE. Bo chamstwo ich nie zna granic. Jednemu z moich świadków powiedział jeden z myśliwych, żeby uważał -,, że jak będzie kiedy przebywał w polu to go może kula rykoszetem trafić " , ale go nie zdążył nagrać na dyktafon,i sprawa karna go ominęła. Więc tak właśnie wygląda ich panoszenie się na cudcej własności.Żeby rolnik na włwsnym polu nie mugł się czuć bespiecznie, bo go jakaś inteligęcka nędza będzie go straszyć - to już zawiele.

ROLNIK, 2012-11-01 01:07:03

@ lech, nie chodzi o eliminacje, tylko o zmianę prawa łowieckiego oraz zmniejszenie populacji.
nie wiem czemu większość odbiera te nasze "marzenia" w formie eliminacji.
@ rolnik, następnym razem bez caps locka.
izby rolnicze niemają żadnych uprawnień do zmiany prawa, praktycznie mogą być tylko biernymi uczestnikami
jeszcze lech, moje pole jest MOJE, i nie chodzi o zwierzyne tylko o myśliwych, mają prawo do wszystkiego. czas to ukrócić.
do wszystkich ekolochow i fascynatow 3 sarenek, nie chodzi o ELIMINACJE, CHODZI O ZMIANE PRAWA, przywrócenie równowagi, poszanowanie konstytucji

arszczecin, 2012-10-31 10:59:06

@ROLNIK sie rozpisal a nikt tego nie czyta bo napisal duzymi literami
WYLACZ Caps Lock

laik, 2012-10-31 09:18:04

Odnosząc się do treści publikacji to śmiem się nie zgodzić z tezą. Teza ta jest prawdziwa w przypadku zwierzyny płowej, która generuje szkody w lasach, ale rolnikami leśnictwo się nie przejmuje. Bynajmniej, zaniżają kołom łowieckim polan odstrzału dzików a te właśnie odpowiedzialne są za największe szkody. Tak przynajmniej sprawa się ma w nadleśnictwie Szubin. Odnośnie wszelakich negatywnych komentarzy ze strony rolników pod adresem łowiectwa to po części się z nimi zgadzam. Trzeba jednak mieć na uwadze fakt, iż nie można z agroekosystemów wyeliminować wszystkich niepożądanych organizmów żywych, które negatywnie wpływają na wynik finansowy upraw. Jako rolnicy zwalczamy agrofagi stosując pestycydy. Ujmując zwierzęta łowne jako szkodniki też mamy je eliminować trutkami, czy wszystkie wybić? Problem jest głębszy a zadrażnienia związane są z prawem własności i stratami finansowymi. Na łamach tej odpowiedzi nie rozwiążemy go. Warto jednak pomyśleć, że każdy kawałek pola nawet jeśli jest wpisany do aktu notarialnego nie jest wyłącznie naszą własnością, myśmy najpierw wydarli go przyrodzie.

lech, 2012-10-31 08:58:41

Właśnie o tym rozmawiałem z arszczeciniem. Tylko, że my się tak nie rozpisywaliśmy, ale pewnie nie czytałeś dokładnie całego wątku.

kmieć, 2012-10-31 07:35:44

PO CO TU TYLE DYSKUTOWAĆ Z MYŚLIWYMI?
WYSTARCZY IM ZADAĆ KILKA PYTAŃ I SKOŃCZYĆ Z ICH UKRYTYM KRĘTACTWEM CZY KŁUSOWNICTWEM. KTO KAŻE IM BYĆ MYŚLIWYM? CZYŻ NIE LEPIEŃ ABY SIĘ ZAJĘLI PRACĄ ZAWODOWĄ NIE NISZCZENIEM WSPÓŁOBYWATELOM UPRAW ROLNYM? . JEŚLI NIE POTRAFIĄ REALIZOWAĆ W SWYM POSTĘPOWANIU PRAWA OWIECKIEGO I ROZ[PORZĄDZEŃ TO PO CO BIORĄ SIĘ ZA WYDZIERŻAWIANIE OKRĘGÓW ŁOWIECKICH? JEŚLI NIE SPROSTAJĄ TYM WYMOGOM TO POCO SĄ TYMI MYŚLIWYMI? NIE MAJĄ ZACO RODZINY WYŻYWIĆ I MUSZĄ POLOWAĆ? JEŚLI LUBIĄ SZCZELAĆ TO NIECH ZACIĄGNĄ SIĘ DO WOJSKA I POJADĄ DO AWGANISTANU CZY GDZIE INDZIEŃ . PAŃSTWO JAKO WŁAŚCICIEL ZWIERZYNY NIECH NAŁOŻY NA SIEBIE RÓWNIEŻ TAKIE WYMOGI CO DO DOBROSTANU ZWIERZĄT CO DO PROWADZENIA KARTOTEK DLA KAŻDEGO Z NICH ,KOLCZYKOWANIA BADANIA WETENARYJNEGO JAK INNYCH WYMOGÓW JAKIMI OBARCZA WŁASCICIELA GOSPODARSTWA ROLNEGO TO WTEDY MOŻMY POROZMAWIAĆ O TYM ŻE PRAWO JEST PRAWEM A OBECNIE JEST TYLKO GNĘBIĆIELEM I NIE DZIAŁA W OBIE STRONY.A MYŚLIWI NIECH SPIEPSZAJĄ Z CZYICH UPRAW I TO W PODSKOKACH JEŚLI NIE REALIZUJĄ PRAWA ŁOWECKIEGO. NIEBAWEM TRAFI DO TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO WNIOSEK ZASKARŻAJACY PRAWO ŁOWIECKIE JAKO NIEZGODNE Z KONSTYTUCJĄ RP. NARUSZAJĄCE I OGRANICZAJĄCE WLASNOŚĆ PRYWARNĄ A TAKŻE SWOBODĘ DZIAŁALNOŚCI ROLNICZEJ W SFERZE PROWADZENIA UPRAW ROLNYCH. ORAZ W SPRAWIE SPOSOBU SZACOWANIA PRZEZ KOŁA ŁOWIECKIE SZKÓD POWODOWANYCH Z PRZYCZYN ICH DZIAŁALNOŚCI. OBECNIE JEST TAK ŻE SZACOWANIE NA TERENACH OKRĘGÓW ŁOWIECKICH DOKONUJĄ PRZEDSTAWICIELE KÓŁ ŁOWIECKICH CZYLI SAMI SĄ SĘDZIAMI W SWEJ SPRAWIE . WANDAL WYCENIA WYŻĄDZONE PRZEZ SIEBIE SZKODY CZYLI WINOWAJCA, CO JEST JEDNYM WIELKIM, NIEPOROZUMIENIEM I BUBLEM PRAWNYM.NO BO PRZECIEŻ KTOŚ KOGOŚ MUSI W TYM PAŃSTWIE OKRADAĆ I TO W RAMACH PRZEPISÓW PRAWNYCH. A ROLNIKOWI MÓWIĄ JAK CI NIE PASUJE TO IDŹ DO ŚĄDU.A ONI SWE MACKI WSZĘDZIE MAJĄ ROSPRZESTRZENIONE JAK JEDNA WIELKA MAFIA.NAWET BIEGLI SĄDOWI NIE UMJĄ WYDAĆ NIEZALEŻNEJ PROFESJONALNEJ OPINI LECZ JAK GDYBY BYLI POD ICH WPŁYWEM,CO NARAŻA SĄDY NA UTRATĘ WIARYGODNOŚCI I PODWAŻENIE INSTYTUCJI BIEGŁEGO SĄDOWEGO. ZA NARUSZENIE WŁASNOŚC NALEŻY SIĘ ZADOŚĆ UCZYNIENIE JAKIE JEST PRZEWIDZIANE OBECNIE W PRAWIE ŁOWIECKIM KTÓREGO ONI I TAK NIE REALIZUJĄ WIĘC MUSI SIĘ SKOŃCZYĆ TO BEZPRAWIE. DZIWI MNIE ŻE DOTEJ PORY TEGO NIE ZROBIŁA IZBA ROLNICZA CZY ZWIĄZKI I ORGANIZACJE ROLNICZE ,CZY TEŻ TAM SĄ MYŚLIWI W ICH GRONIE? BO NA POSŁÓW NIE MA CO LICZY ŻE Z WŁASNEJ INCJATYWY ZMIENIĄ TO PRAWO ŁOWIECKIE W TAKI SPOSÓB ABY NIE DOCHODZIŁO WIĘCEJ DO TAKICH SYTUACJI JAK OBECNIE,ŻE SZACOWANIE TO ZWYKŁE OSZUSTWO ,ŻE NIEKONTROLOWANY RZECZYWISTY STAN POGŁOWIA SZARŻUJE PO UPRAWACH, ŻE JEST MOŻLIWOŚĆ BRAKU UDOWODNIENIA KŁUSOWNICTWA PRZEZ MYŚLIWYCH ,ZE WZGLĘDÓW PRAKTYCZNYCH, BO TRUDNO JEST ZŁAPAĆ MYŚLIWEGO NA NIELEGALNYCH ODSTRZAŁACH, BO KTO WIE ILE BYŁO WYKOTÓW W RZECZYWISTOŚCI A ILE SIĘ ODCHOWAO I JAKI BYŁBY FAKTYCZNY STAN POGŁOWIA GDYBY NIE BYŁO TEGO NIELEGALNEGO PROCEDERU.POLOWANIA POWINNY BYĆ PROWADZONE PRZEZ INSTYTUCJE PAŃSTWOWE I BEZ ŻADNYCH TAM INWIDUALNYCH WYPRAW LECZ ZBIOROWE,ABY WYKLUCZYĆ MOŻLIWOŚĆ INWIDUALNEGO KŁUSOWNICTWA WIĘC MYŚLIWI PRZEBYWAJĄCY INWIDUALNIE W ŁOWISKU OD RAZU BYLI BY PODEJŻANI O KŁUSOWNICTWO .A STAN POGŁOWIA POWINIEN BYĆ RYGORYSTYCZNIE MONITOROWANY I UTRZYMYWANY W ILOŚCI NIE ZAGRAŻAJĄCEJ UPRAWOM ROLNYM. A KULT TRADYCJI MYLIWSKIEJ TO NALEŻY ODESŁAĆ DO LAMUSA W DZISIEJSZEJ CYWILIZACJI. NIE POTRAFIĄ SPEŁNIAĆ WARUNKÓW POSZANOWANIA CUDZEJ WŁASNOŚCI I DOKONAĆ ZADOŚĆ UCZYNIENIA ZA SZKODY WIĘC NALEŻY ZREZYGNOWAĆ Z TAKIEJ LEGALNEJ FORMY GOSPODAROWANIA POGŁOWIEM DZIKIEJ ZWIERZYNY.ZWIERZYNA DO LASÓW A Z UPRAW ROLNYCH WARA. TAM MOGLI BY SAMI ROLNICY POWIEDZMY MIEĆ WPŁYW NA STAN POGŁOWIA A NIE BIUROKRACI KTÓŻY NAWET I SAMI SĄ MYŚLIWYMI. W POLSCE ŻYĆ TO ZAWSZE JEST PSZESRANE BO POLAL POLAKA GNĘBI JAK BY WYSAŁ TO Z ZABORCY.WIELE BYM TU MUGŁ MÓWIĆ CZY PISAĆ ALE CZY KTOŚ WART UWAGI TO USŁYSZY CZY DOSTRZEŻE I DOKONA NALEŻYTEJ ZMIANY? NO CHYBA NIE BO MUSI BYĆ ZAINTERESOWANY JAKIMŚ ZYSKIEM. NA TEMAT PODEJŻANEGO KŁUSOWNICTWA POSIADAM DOKUMENTY Z KTÓRYCH WYNIKA ŻE W JEDNYM OKRĘGU ŁOWIECKIM DANE LICZBOWE O STANIE POGŁOWIA WSKAZUJĄ NA TO IŻ W JEDNYM ROKU GOSPODARCZYM NIE ZGADZA SIĘ STAN POGŁOWIA CO DO ILOŚCI ODSTRZAŁÓW UBYTKÓW DO STANU WYKOTÓW TAK JAK BY W DANYM ROKU WOGULE NIE BYŁO WYKOTÓW I TO W BARDZO DUŻEJ ILOŚCI W SETKACH SZTUK. WYKOTY WYPAROWAŁY,NO DZIWNE. ROLNICY NIE SĄ ZORGANIZOWANI WIĘC SĄ GNĘBIENI I WYZYSKIWANI.

ROLNIK, 2012-10-30 23:48:29

W moim kole członkowie zarządu nie opłacają składek na koło (są jeszcze składki do PZŁ uiszczane w zarządach okręgowych) i są zwolnieni z prac gospodarczych ale "seniorzy" po 70tce (mam na myśli lata życia, a nie procent śliwowicy) też nie muszą pracować, z tym że dziadki składki płacą.
Wydaje mi się, że to zależy od ustaleń w danym kole.

kmieć, 2012-10-29 20:32:25

kmiec. jeszcze jedno ostatnie pytanie z tej serii:)
prezes i zarząd działają gratis, dostają wynagrodzenia czy też zwrot kosztów dojazdów i "delegacje"

arszczecin, 2012-10-29 20:19:33

Skoro pastuch masz to szkoda jednego dnia ten ogródek kukurydziany ogrodzić?
Nie pasuje? Posiej sobie trawę ekologiczną i lament się skończy.
Kiedy do twojego łba dojdzie, że nie jesteś sam na tej planecie? Mają prawo żyć zwierzęta i niech sobie dziki chadzają po polach bo nie mają stałego adresu zameldowania.

Johny_Bravo, 2012-10-29 14:12:35

kmiec, u mnie wygląda to tak.
CHCECIE GRODZIC? PROSZE BARDZO, GRODZCIE SAMI, ja moge przejść od czasu do czasu ogrodzenie i je skontrolować, moge nawet trawę wyciąć, moge wam pastucha dac, jak jest możliwość moge nawet wam prąd podłączyć, ale kurka grodzicie sami. to nie należy do moich obowiązków. inaczej jeśli moje bydło wychodzi na sąsiada teren to nie sąsiad grodzi tylko właściciel. nie? a oni na to : zwierzyną lowna stanu wolnego należy... heh
kiedyś dziki się "cielily" raz do roku a teraz? ;)
grzegorz daj spokój, niereformowalny ;) jak mi w ogródku sarenki chodzą to też je podziwiam ;)

arszczecin, 2012-10-29 12:15:34

Jest jeden kamikaze, który wziął od nas "pastucha", inni "smrodzą" hukinolem, z różnym powodzeniem.
Jak by nie było gatunek dzika występuje od setek lat, przetrwał zabory, dwie wojny światowe i stalinizm - więc idiotą nie jest :)
Według mnie tylko drastyczna redukcja populacji (odstrzał) może rozwiązać problem.
Dziadki, które zakładały koło w latach 50tych ub. wieku, wspominają jak to za sezon pozyskiwali max. 5 dzików. Teraz my lekko odwalamy ich 60.

kmieć, 2012-10-29 10:23:57

Johny bydlakiem? My żyjemy z tego co wyprodukujemy na polach sarna to złodziej, a stada po 30 i wiecej szt bandy złodzieji, ciekawe co zrobiłby własciciel jakielkolwiek firmy okradanej notorycznie przez 20-40 złodzieji, pewnie przeszedłby nad tym do porządku dziennego

grzegorzsoł, 2012-10-29 07:01:10



BĄDŹ NA BIEŻĄCO


RYNEK, KONTRAKTY, KOMENTARZE


» WSZYSTKIE WYDARZENIA

EKSPERCI FARMERA

OFERTY

TU KUPISZ FARMERA

FORUM FARMERA

Pałuczanin81

Teraz czas na RAGT Panama z Agrii