PARTNERZY PORTALU
partner portalu farmer.pl partner portalu farmer.pl partner portalu farmer.pl

KOMENTARZE DO TEKSTU:

@ born to roll,
gdybyś tylko skosztował wsiowego jedzenia , gdybyś tylko skosztował wsiowej kiełbasy, szyneczki. gdybyś...
ale nie skosztujesz bo cię na wsiowe żarcie nikt nie zaprosi , a gdybyś przez przypadek trafił na wieś dostaniesz marketową papkę. nikt z leszczami rarytasami się nie podzieli.

@ chicken, z przetłumaczenia nicku wynika że b2r to : urodzony do kręcenia, urodzony do toczenia, urodzony do stoczenia, urodzony do zrolowania, same pochlebstwa :)
czym się zajmuje? szerzeniem nienawiści.
a i jeszcze google translator wyświetlił wynik: rzucony przy urodzeniu :)

arszczecin, 2013-02-27 15:25:14

Do B2R: Ok, najpierw proszę, napisz czym się zajmujesz ( bo rozumiem, że raczej nie rolnictwem...). Ostatnio tzw. lobby biznesowe ( Bussines Centre Club)przypuściło zmasowany atak na tzw. preferencje dla rolników ( krus, itd...). Słuchając argumentów tych ludzi, początkowo pomyślałem, że mają rację. Ale tylko do czasu, aż sam nie zająłem się hodowlą i rolnictwem... I wtedy dotarło do mnie, że produkcja rolna to jeden z najbardziej ryzykownych zawodów na tym cholernym świecie. Gospodarowanie pod chmurką, problemy zdrowotne zwierząt, itp, itd... A ludzie, którzy w mediach wypowiadają się na ten temat NIC O TYM NIE WIEDZĄ- BO NIE MAJĄ Z TYM NIC WSPÓLNEGO!!! Oni tylko widzą, że rolnicy płacą niskie skladki Krus ( choć jednocześnie chcą obniżenia składek zus dla przedsiębiorców- czy to nie jakiś paradoks?!?- ja osobiście jestem jak najbardziej za obniżeniem zusu dla wszystkich, bo automatycznie przybędzie legalnych miejsc pracy!!!) A może sami spróbują zostać tymi uprzywilejowanymi rolnikami?!?
I ja nie napisałem, że kontrola jest zbędna... Napisałem, że KONTROLUJĄCY sami nie przestrzegają przepisów za które to odpowiadają. A dlaczego? No to już napisałem poniżej ( i wiem co mówię, bo sam się z tym zmagam co jakiś czas).
I ostatnie- uwierz mi, że ROLNICY nic za darmo nie mają. I jeśli nie jesteś jednym z nich, możesz tylko na ten temat teoretyzować. I fakt, rolnik to taki niezbyt rozgarnięty chłop bez studiów, w gumofilcach i dziurawym, śmierdzącym gnojem swetrze...
Pozdrawiam

chicken, 2013-02-27 14:54:18

chicken - jestem za tym żeby rolnicy mogli handlować wszystkim bez ograniczeń i bez kontroli sanepid. Tylko konsumeci tych dóbr niech podpiszą oświadczenie, że jedząto na własną odpowiedzialność i w przypadku zatruć nie będą leczyli się za pieniądze z budżetu państwa tylko na własny koszt. Wiem, żę takie kwestie są z punktu widzenia większości rolników nie od ogarnięcia bo im się wydaje, że to przecież wszystko i tak mają za darmo, ale tak nie jest uwierzcie mi. Ktoś (fakt: nie rolnik) za to płaci.

B2R, 2013-02-27 08:53:16

Nie pozwolą rolnikom na taką sprzedaż, bo sklepy i markety mniej by zarobiły. Poza tym - taka jest prawda, że przemysł rolno-spożywczy to ogromna machina i trzyma władzę w tym zakresie.

OKI., 2013-02-27 07:57:18

Ech, ja cały czas zastanawiam się na przykład kto wymyślił limity ilościowe w sprzedaży bezpośredniej ( w moim przypadku jaj 2450 szt. tygodniowo). Rozumiem ograniczenie terytorialne i kwestie sprzedaży z gospodarstwa, na targowisku czy w sklepie... Po prostu łatwiej to kontrolować... Ale limity ilościowe i to tygodniowe?!? Mam możliwość sprzedania kilka razy większej ilości ale muszę się "hamować", bo ograniczenia... WEDŁUG MNIE LIMITY POWINNY ZOSTAĆ ZWIĘKSZONE KILKUKROTNIE, wtedy to się będzie naprawdę opłacać...

Do B2R: o czym ty człowieku piszesz? Ty naprawdę wierzysz w "moc kontrolną" urzędników sanepidu itd? Obudź się, na poziomie sklepów lokalnych nic nie zmienia się od lat... czyli wszystko jest OK, jeśli coś wpadnie kontrolującym do kieszeni!!! Łapóweczki rządzą i gwarantuję Ci, że nie masz pojęcia co tak naprawdę jesz...

chicken, 2013-02-26 20:30:13

a czy w przypadku świadczenia usług przetwórstwa żywności nie istnieje konieczność spełniania wymogów sanitarnych? podobnie pokrętne wydaje się podejście do vat, gdyż sery są objęte 5% stawką podatku od towarów i usług; kwestia wymogów sanitarnych w naszym kraju bardzo ograniczyła nie tylko drobne przetwórstwo, ale również drobny handel, w Bydgoszczy powoli zamiera drobny obrót owocami i warzywami, prawie cały rynek przejęły sklepy sieciowe, należy tutaj zauważyć, iż nie jest to wcale bezpieczne, gdyż w pewnym momencie okazuje się, że nie ma na rynku mięsa bez dodatku koniny i wtedy jest klops, podsumowując to od myszy do cesarza wszyscy tępią gospodarza, a raczej ograniczają przedsiębiorczość - wszyscy po kolei sanepid, ZUS, US i pozostali; w wystarczy wyluzować i przypomnieć sobie jak wyglądają paryskie salony fryzjerskie czy brytyjskie ciastkarnie, a czy ktoś od tego umiera, albo czuje się gorzej? wręcz przeciwnie wszyscy mają to czego potrzebują pracę, ciastka i usługi, co więcej mogą ciastka nie tylko posiadać ale również konsumować i chyba na tym właśnie polega sukces

kissmy..., 2013-02-26 19:05:52

A później pretensje do państwa, że nie ochroniło przed epidemią np. E.coli. Po co nam najmądrzejszym na świecie polskim rolnikom wogóle przepisy. My powinnismy być uprzywilejowani w każdym zakresie. Bo tak.

B2R, 2013-02-26 16:55:36

Zawsze można ominąć przepisy np. chcemy sprzedać ser ale nie podlegać wszelakim kontrolom i płacenia 23 % VAT to należy wpierw przejść na rozliczenie VAT w rolnictwie ,znaleźć odbiorcę a następnie robimy tak że sprzedając ser piszemy na rachunku że jest to mleko surowe a następnie na tym samym rachunku piszemy sprzedaną usługę . W praktyce to wygląda tak że gdy sprzedamy 1 kg twarogu wystawiamy rachunek na 10 litrów mleka (z którego jest ten 1 kg sera) np 15 zł i musimy wycenić koszt usługi przerobu ale jak najmniej czyli 1 gr od którego należy odprowadzić 23 % VAT (koszt usługi ) .Minusem nadal będzie to że przy tej procedurze nadal musowo rozliczać się US i płacić 5 % za sprzedaż towaru nieprzetworzonego no i te 23 % od usługi przetworzenia ale to praktycznie zerowe koszty .Jest to zabawa ale przy dużej sprzedaży ma wymierne korzyści i unika się kontroli sanepidu jaka obowiązuje w przetwórstwie i zostaje około 18 % nie płaconego podatku .

szara strefa , 2013-02-26 15:51:13

błędne jest przede wszystkim urzędnicze podejście do petenta, urzędnik zamiast działać w interesie społecznym i petenta (jak zasadniczo nakazuje KPA) ślepo realizuje intencję ustawodawcy w strachu, aby przypadkiem jego podejście nie wydało się zbyt pobłażliwe, więc na wszelki wypadek petenta traktuje się urzędniczym obuchem i poprawia, gdy tylko ten odzyska świadomość, w kontekście sprzedaży bezpośredniej rolnika uświadomi w pierwszej kolejności sanepid, następnie ZUS, a ostatecznie zabezpieczy go na kolejne 3 pokolenia US - tak właśnie w naszym kraju krzewi się przedsiębiorczość, propaguje wzrost gospodarczy i stymuluje rozwój obszarów wiejskich, ot co

kissmy..., 2013-02-26 11:07:14



BĄDŹ NA BIEŻĄCO


RYNEK, KONTRAKTY, KOMENTARZE


» WSZYSTKIE WYDARZENIA

EKSPERCI FARMERA

OFERTY

  • GORĄCE OFERTY:

  • GORĄCE OFERTY:

TU KUPISZ FARMERA

FORUM FARMERA

przem

przebarwienia od przymrozków w tamtym roku było podobnie,  u mnie w okolicy czy pszenice były pryskane czy nie wyglądają tak...

jarki

Niech ubezpieczy właściciel i po problemie