PARTNERZY PORTALU
partner portalu farmer.pl partner portalu farmer.pl

KOMENTARZE DO TEKSTU:

taaa

stara 60', 30', stary Władymirec, Kirowiec. Są dobre. Pielnik z Jawora (jak ktoś jeszcze pamieta co to takiego) przyczepy HL i Autosan, petkus (czyszczalnia) i wiele wiele innych maszyn...
... obrabiarki Ruskie z lat 60' - nie do zajechania...
...star 266...

Nie wrzucajmy wszystkiego do jednego kubła

rol-nick, 2013-06-23 21:24:22

arszczecin stare to jest dobre ale wino;)

ja, 2013-06-23 21:07:09

Marne pocieszenie

lawa, 2013-06-23 19:04:38

lawa, cena naprawdę jest kosmiczna, dlatego używałem zamiennikow, które okazały się do d...y.
w zeszłym sezonie początek był straszny, kupiłem oryginał, wymieniłem co gorsze i było ok.

ale to ze cierpię dziś to wina moja, trzeba było wcześniej działać. ta maszyna swoje przeszła, jak ją brałem miała 6 lat, pewnie z 30 tys bel zrobiła, u mnie przez 7 sezonów coś koło 24 tyś. a problemy mam tylko z łańcuchem. ale moja wina, zamiast zrobić porządny remont wymieniałem tylko po pęknięciach.
a przez pierwsze 3 -4 sezony maszyna stała tylko podczas wymiany siatki, smarowania.

ale zwróćcie uwagę ze jak ktoś kupi nowa maszynę to zawsze jest ona super, nikt się nie przyzna ze wsadził kasę w g...no.

arszczecin, 2013-06-23 17:13:52

arszczecin najpierw kupisz potem narzekasz.Podane przez Ciebie ceny spinek powalają.Ja do galignani 660 pasowa zmiennokomorowa kupuję spinki made in USA za cenę niecałych 300 zł.Zrobiłem już na nich ok 3500 balotów i dalej są ok,podejrzewam że wytrzymają jeszcze sporo,bo nie widzę sladów zużycia.
Ale przed każdym wyruszeniem w pole psikam lekko preparatem WD.

lawa, 2013-06-23 15:16:44

przynajmniej u nas polskie maszyny królują w zielonkach, zgrabiarki , prasy, kosiarki, przetrząsaczozgrabiarki.
ogólnie nie jest źle, ale jest dużo do zrobienia w zakresie niezawodności.

@cxi aby nie było ze tylko ja mam problem z łamliwością sprzętu :)
http://forum.farmer.pl/gallery/image/220-bomet/

Jarek, serwis weszło.com też miał takie same pytanie ;)

"Dlaczego Oknoplast z Krakowa sponsoruje klub z Mediolanu, a nie - no właśnie - z Krakowa? Z prostej przyczyny. - We Włoszech jeśli inwestujesz w futbol, poważają cię kibice wszystkich drużyn. Nikt nie przestaje kupować twoich produktów, tylko dlatego, że woli Juventus od Interu. Wręcz przeciwnie, trafiasz do grona firm szczególnych. U nas jest zupełnie inaczej. Obserwowaliśmy jak kibice jednego klubu odwracali się od sponsora innego, bojkotowali jego wyroby. Na szczeblu lokalnym wspieramy Puszczę Niepołomice, która awansowała do pierwszej ligi, ale wolimy póki co unikać sponsoringu na ogólnopolską skalę - mówił prezes Placek."


arszczecin, 2013-06-23 10:29:39

w przyczepach na pewno królują polskie sprzęty u mnie Mirosławiec
więc jest kilka porządnych firm w tej branży

bardzo ciekawie wygląda w produkcji okien i tu velux ale i np. oknoplast
tylko ciekawa dlaczego jest czołowym sponsorem Interu z Mediolanu a nie np. Wisły z KRAKOWA

jarki, 2013-06-23 08:52:21

z przyczep polecam EKO-INVEST POM-EKO.
mam na podwórzu czterdziestkę, sąsiad nią po drzewo jeżdzi a że nie pali to trzyma u mnie , zawsze ktoś zaciągnie.
ostatni raz ten traktor naprawiał, dosłownie naprawiał w 1991 r. od tamtej pory ino jeździ :)
domingo u nas jak są nowe przyczepy to tylko pom eko lub pronar ,więc nie jest tak źle :)

arszczecin, 2013-06-23 00:31:09

może i 200, ale maszynka ma 40 lat a tłoki to chyba poprzedni system pamiętają :)

@jarki wiem, że robi, tylko szkoda że 70 % naszych rodaków tego nie docenia i napycha kieszeń zagranicy.

domingo, 2013-06-23 00:24:23

@cxi, słuchaj, przecież ja wcale nie powiedziałem że jak ktoś robi na polskim sprzęcie to jest (...), zaznaczałem że nie chodzi że wszystko co polskie jest be.
ja nie mam zamiaru nikogo obrażać, przeinaczać faktów. to co pisze ma miejsce u mnie w gosp i u sąsiadów, bliższych lub dalszych.
będzie znów dużo, sory. :)
co do muciek masz rację, bylo ich trochę jest dużo mniej , za chwilę nie będzie w cale.

Nie pisze ci o wujkach, bo to nie jest agrofotka. ja nie chcę udowodnić na siłe komuś swoich racji ( no mozę w kwesti dzikow mam zamiar ) . każdy ma swoje pomysły i za nie ręczy własną kasą.

Jeszcze raz. Nie mam zamiaru obrażać nikogo, jestem pełen podziwu jak ktoś działa na 4-10-15 ha.

ale wydawało mi się że forum jest od wyrażania swoich opinii. Ja nie muszę sie z tobą zgadzać, ty ze mną.
W zeszłym sezonie "zrobiłem" ( " znaczy nie ja osobiście, ludzie mi zrobili ) ponad 6000 bel ( 2 słomy, reszta siana plus jakieś 250-300 z słomy kuku) . nie siałem ara zboża. więc skąd zebrałem słomę? ile wykosiłem łąk?
@ cxi, ja już na tym forum byłem mordercą dzików i biednych sarenek. szczerze? wisi mi to. Ludzie z problemem łowieckim dzwonią i jeśli potrafię pomóc, to pomagam.
Ty robisz ze mnie Sz.P. ,, arszczecin,,. Szczerze? jestem rolnik, arszczecin na Sz. P. trzeba miec pieniądze i wygląd :)
Nie mam 100 ha, nie mam dziś nawet 20 ha, mam 4 ha zasiane łubinem, dla dopłat .
a wykosiłem w tym roku coś koło 38 ha traw , zrobiłem ok 370 bel . zaczełem w we wtorek , skończyłem dziś o 21. wydajnośc po k..uju :), zuzyłem prawie 3 siatki 2000 m .
policz ile w zeszłym roku musiałem wytarabanić łąk aby zrobić 4000 baltotów. wydajnośc podobna do tegoroocznej.
cxi, ja rozumiem co ty napisałes. Zdaję sobie sprawę z tego że kosiarką 1,6m nie będziesz kosił 400 ha. Ale ja przez lata miałem 2 rotacyjne 1,6 i 2,1 m i robiłem nimi, co roku 2 tys słomy i 2 tyś siana. i wiem jak ten sprzęt może wyglądać :)
słomy nie zbieram bo mi kotś ukradnie, oj ja nieszczesliwy, tylko im więcej zrobię pod domem tym mniej będę musiał jeździć dalej :).
w warunkach w których ja gospodaruje nie ma np szans zaczepienia przedniej kosiarki, dorwałem się do dyskowej 3 m i jest za dłuża. to że sprzęt się łamie, to wina warunków terenowych, gdybym miał łąki "własne" to bym uprawił je dobrze, a cudzych uprawiać nie zamierzam. Ja im uprawie a oni komuś innemu oddadzą. dziękuję już to przerabiałem.
Widziałem ostatnio 2 piękne c360, no miód malina, patrzyłem na nie z zazdrością, i mówiłem właścicielom " nie którzy to mają ładny sprzęt" Ale zdaje sobie sprawę z tego ile ich c 360 przepracowała w roku i w jakich warunkach a ile moja.
więc nie pitol mi kolego o wujkach, o nie łamiącym się sprzęcie. przeczytaj to co napisałem, sprzęt się łamie, sprzęt się psuje, nie ważne czy polski czy zagraniczny. warfama zjebała mi sie w pierwszym dniu, krone po 2 sezonach. jest różnica? no z 6 tys balotów.
Polską rotacyjną kosiłem 100 ha i ją naprawiałem, w zeszłym roku dorwałem się do dysku krone i walnełem ponad 200 ha i śmiga. wszytskie te maszyny pracują w takich samych warunkach, u tych samych operatorów. różnica jest jedynie w wytrzymałości.
jak pisałem wyżej. nie mam zamiaru nikogo obrażać, wyrażam swoją opinię. Pogratulować ci że dbasz o sprzęt, że on się nie psuje i oby Ci posłużył jeszcze wiele lat.
Jak jest jezioro na srodku łąki to trzeba dać gazu, bo może przelecisz, jak zwolnisz to stoisz i czekasz na deta :)
dobra , czas spać. pozdro Panowie

arszczecin, 2013-06-23 00:23:32

domingo

ale ja nie pisałem o osprzęcie silnika (alternator, filtry, rozrusznik) tylko o bebechach: pierścienie, kielichy, tłoki

Na 14 ha to zrobi rocznie 200 mth! To co to za przebieg???

rol-nick, 2013-06-22 23:53:46

Znalazłem twoją wypowiedź na tym forum gdzie skarżyłeś się na złych sąsiadów coś ci tam palących i że połowe krów zlikwidowałeś, i o ile pamiętam to chyba 100ha łąki nie masz więc nie przytaczaj mi przykładów na tzw. wujka co to on ma. Pisząc ile ja koszę moją kosiarką miałem na myśli jej wytrzymałość, ( niemam zamiaru nią kosić 200ha rocznie) zapewniam że wśród krajowych producentów znalazł by się odpowiedni zestaw do skoszenia takiego areału. Pola 1,5 km nie muszę sobie wcale wyobrażać bo na takich pracuję. Słomy nie muszę prasować 24 na dobę bo nikt mi jej nie ukradnie, i sam spokojnie daje radę sprasować i zebrać. denerwuje mnie to że odrazu wszystko co krajowe to na nie, a rolnicy tym pracujący to (...).
Ja niewiem jak wy tym robicie może wystarczyłoby zwolnić jak widzicie fose przez środek łąki, albo zwolnić pracownika

cxi, 2013-06-22 23:09:46

@domingo
Zastaw robi zarąbiste przyczepy ;)

jeszcze odnośnie maszyn kiedyś nasze sprzęty były naprawdę dobrej jakości a teraz to jak ktoś pisał można porównać do polityków niby są porządni ale jeszcze takiego nie widziałem

jarki, 2013-06-22 23:01:32

@rolnick cóż, ciekawe jest to co piszesz. w trzysta sześćdziesiątce wujka są wszystkie nowe cześci polskiej produkcji, filtry, alternatory, rozruszniki itp i działają bez zarzutu już całe lata (ciągnik robi na 14 ha).
A tak z innej branży to przykro się patrzy na to zestawienie, zwłaszcza na podium: http://www.kaessbohrer.com.pl/mini/fotki/art_%20z%20gazet/2012_04%20Samochody%20Specjalne%20-%20sprzeda%C5%BC%20naczep%20w%20%202011.pdf

domingo, 2013-06-22 22:23:03

cxi a czy ja napisałem ze ja siedzę w traktorze osobiście? ;) moim zadaniem jest wydoic, nakarmić, i znaleźć $ . gdybym siedział jeszcze w polu osobiście doba miałaby 55 godz :) i by brakowało.

300 bel na dobę to dla ciebie problem? wyobraź sobie pole długie i równe jak stół a w jedną stronę 1.5 km :) co ile sekund będzie nawrót? a wiesz jak fajnie takie pole się orze? ;)

dziś męcze, nie robię siana, męcze. męczę łąki dla dopłat. żarcie mam na ponad rok a krowy do października.więc ja już kładę na większość lage. dziś oficjalnie mam 4 ha. plus jakieś sąsiadów łąki, ale to bzdura. nie o tym..

co do tura. ciężkie nogi chłopaki mieli, fakt. ale i materiał miękki. a i tych ha było trochę więcej niż u ciebie, walnij 1 pokos 100 ha tą kosiarka, zbierz 2, powiedz jak będzie wyglądał ten sprzęt. dorzuc jeszcze najemnych operatorów. i 1 dzik na 30 ha wg gus :)
wiadomo ze z tym łamaniem nie jest to tak ze w tydzień polamiesz tura, chociaż... ;) no ale się łamią.

masz rację ze wiele zależy od operatora, ale też od ilości ha. stanu dróg itp.
piszesz ze zwykła kosiarka kosisz 16 ha. ok. i bardzo dobrze. pisałem ze ten nas sprzęt nadaje się do "ogródka" a nie do wyczynu - nie chce nikogo urazić, nie o to chodzi.
wiele zależy od stanu łąk. dziś byłem na "łące" po której jadąc autem plomby wypadały,wszystko tam polamiesz.
ekotrawa byznesmenow...
warfama w pierwszym dniu się " poskrecala" , być może to wina msterialu, modelu, ale jeśli ten sam operator nie potrafi polamac sipmy, classa i krone to znaczy ze to wina maszyny ;)
zdaje sobie sprawę z tego ze są ludzie którzy przy pierwszym szpadlu ten szpadel polamia, ale tu nie o to chodzi.
podpinam się pod opinię rol-nicka, kurcze, w zeszłym roku kupiłem szafki na akumulator do c360, dzień w dzień pcha obornik, już akumulator jest "podparty" , blotniki org wytrzymały 20 lat, z tego ost 8 w oborze, zamienniki wygiely się przy pierwszym zejściu z traktora. no ale cxi zawsze możesz powiedzieć ze nie schodziłem zgodnie z zaleceniami producenta ;)

aby nie najeżdzac tylko na polskie. znajomy kupił ladowarka merlo, kilka lat temu. dziś to wrak. cxi, ona dalej " ładnie" wygląda, ale jest powybijana jak 100 xuji.

domingo, mi nie chodzi o to ze co polskie to be z założenia. tylko znaleźć ten polski sprzęt dobry to tak jakby szukać uczciwego polityka. niby jest a ciężko go znaleźć :)
poza tematem powiem ci ze nabiał i sery kupuje tylko z piatnicy, za to ze tak dobrze za mleko płacą rolnikom.

patrzyłem teraz jak pseudorolnik zbierał trawę johndeerem i prasa warfama. gdybym ja wstawił do tej prasy swoją sete wydajność prasy była by taka same jak jego, ale i tak mniejsza niż tej mojej z ursusem.

cxi kiedyś pisałem jak na pole ( te długie, coś koło 240 ha , wpadl mój pracownik setka i ta prasa, i nowy johndeer z nowa sipma sznurkowa, śmiechy szły z tego mego ursusa ze hej , do momentu rozpoczęciu pracy, w czasie obiadu gość z johndeera przyszedł oglądać mój sprzęt :)

cxi, wychowałem się w dużym gosp. były od zawsze ursusy, polski sprzęt, ale to co jest teraz się przy takich wielkościach nie sprawdza.

ps. cxi, znajdź moja wypowiedz na tym forum pomiędzy 5:00 a 10:00 i 18:00 a 19:30 , od razu ci pisze ze rzadko kiedy jest. bo doj to święta rzecz. resztę ktoś ogarnie.
ale masz rację jestem ostatnio " bardzo zapracowany" ( czytaj lecę w kulki) , wczoraj byłem przez chwilę przypadkowo ( przelotem) nad jeziorem, i okazuje się ze normalni ludzie w upał siedzą nad wodą, a my całe życie w polu lub na łące.
od grudnia do końca marca nie robiłem nic ( bo 4 godz dziennie ti nic ), no ale było do wyboru , albo ludzie wont i w sezonie się zajexie albo trzeba płacić.

a i jeszcze jedno :
przetrzasaczozgrabiarka:
wymieniona oś w poniedziałek na nowa, we środę już oś na zlomie. wygło ją :(. przez to też kończę, łąk w okolicy w pip, ale nie moje, mam wybór , łamać sprzęt na cudzych " polach" lub te pola im uprawiac po ludzku. wybieram bramkę numer 3, a niech się męczą.
w przyszłym roku w upały ja jestem na plaży :)

arszczecin, 2013-06-22 22:04:57



BĄDŹ NA BIEŻĄCO


RYNEK, KONTRAKTY, KOMENTARZE


EKSPERCI FARMERA

OFERTY

TU KUPISZ FARMERA

FORUM FARMERA

jarki

http://www.pomorska.pl/strefa-agro/zycie-wsi/a/maja-chore-nerwy-walcza-z-astma-borelioza-choroby-zawodowe-rolnikow,12596158/

maslak88

myślę, że podobnie jak w tamtym roku