PARTNERZY PORTALU
partner portalu farmer.pl partner portalu farmer.pl

KOMENTARZE DO TEKSTU:

Osobiście zauważyłem, że zaniechanie orki po burakach cukrowych na rzecz głębokiego spulchniania gleby przy użyciu kultywatora z małą podziałką zębów na głębokość 25 cm. Przy orce zawsze miałem problem uprawić mokrą jesienią glebę, żeby dało się w sposób cywilizowany siać pszenicę ozimą w terminie około połowy października. Sucha jesień trafią rzadko, więc szukałem działań które mi to ułatwią. Teraz po zbiorze czekam około dwóch dni, aby liście straciły turgor i wodę, świeże liście powodują duży poślizg i gorzej mieszają się z glebą. Następnie prowadzę zabieg głębokiego spulchniania, czekam około 24-48 h i wjeżdżam z zestawem uprawo-siewnym. Zauważyłem, że po takiej uprawie na drugi rok znacznie lepiej mi się orze, gleba po orce nie ciągnie się litą świecącą skibą. Myślę, że mniejszym stresem dla gleby jest takie uproszczenie niż orka w złych warunkach. W burakach nie ma perzu, więc uproszczenie dobrze się sprawdza, dodatkowo nie zasypujemy nasion burakochwastów i pośpiechów grubą warstwą gleby, co przekłada się na niewzbogacanie banku nasion. Liście które leżą na wierzchu lub są nieznacznie zasypane glebą szybko się rozkładają i nie gniją w glebie jak po orce. Wiosną na polu zostają praktycznie tylko główki buraka, które i tak do żniw się rozłożą. Idąc dalej za ciosem postanowiłem zaniechać orki po rzepaku, ponieważ rzepak i tak tworzy głęboki system korzeniowy, a resztki z rzepaku bardzo szybko się rozkładają, także spokojnie możliwe jest sianie zbóż siewnikiem bez redlic talerzowych. W rzepaku wykonuję dwa zabiegi gruberem, gdzie pierwszy następuje bardzo płytko zaraz po zbiorze, a drugi jak rośliny mają do 10 cm na głębokość do 10 cm lub czekam z uprawą aż rzepak pokiełkuje i wtedy jeden zabieg płytko do 5 cm. Wariant z czekaniem i jednym zabiegiem stosuję w lata wilgotne, z dwoma w suchsze. Jak rzepak osiągnie 10-15 cm robię głębokie spulchnianie kultywatorem na 20-25 cm i zostawiam to do momenty siewu zbóż. Odleżała gleba ma wyższą nośność, dodatkowo kiełkują kolejne nasiona rzepaku. Zauważyłem, że zwłaszcza na lepszych stanowiskach wschody pszenicy mam lepsze, bo po kultywatorze nie ma tylu brył, a te które zostają lasują podczas okresu między zabiegami. Na piaskach jedyny problem to perz, dlatego tu mimo utraty wody jestem za dwoma zabiegami, bo z jednej strony parowanie z gleby nie daje tyle wilgoci do kiełkowania, po drugie więcej zabiegów to utrudniony rozwój perzu. Na uprawę bezorkową zbóż po żbożach jeszcze nie jestem gotowy i myślę, że długo nie będę. W celu dążenia do ideały myślę o wprowadzeniu roślin strączkowych i w takim układzie orałbym po zbożach i to jedynie pod buraki i rzepak. Po zbożach pod strączki jest na tyle dużo czasu na zabiegi, że można powalczyć z samosiewami, dodatkowo po bezorce pole wiosną jest wyrównane, ma wyższą nośność i równiej obsycha. Jednocześnie mam w planie nie orać jesienią pod kukurydzę i siać poplon, który skasuję jako pierwsza uprawa wiosenna, po której dopiero później nastąpi właściwa uprawa przedsiewna. Z racji inwazji dzików w rejonie po kukurydzy nadal będę orał i sumiennie trzymał się głębokości 25-30 cm i czystości wierzchniej warstwy gleby od resztek. Muszę jedynie dopracować model zabiegów po zbiorze kukurydzy, aby nie tworzyć maty z dużej ilości resztek. Rozważam obecnie czy postawić na zakup ciężkiej talerzówki o dużych talerzach pokroju Rubina Lemkena czy może jednak jakiś mulczer w postaci rozdrabniacza nożowego Strom lub kosiarki bijakowej Muething.

rolnik_ze_wschodu, 2014-05-19 11:11:17

Gleba powstaje tysiące lat, dojrzewa do swojej klasy - setki. Eksperymenty uprawowe można będzie ocenić po dziesięcioleciach.
Tylko popsuć można glebę w kilka lat. Przykłady?
1) wyrżnięcie >40% zwierząt gospodarskich w latach 90. dało spadek próchnicy w glebach o gospodarce wodnej typu opadowego o jakąś 1/5. Ileż więcej nawozów sztucznych skazanych jest teraz na wypłukanie? Komisja Europejska od 2 lat "się niepokoi".

2) coraz cięższy sprzęt, jeżdżący po glebach dewastuje gleby zwięźlejsze i obficiej uwilgotnione. Na dodatek lkwidacja cukrowni zabrała tym gruntom możliwość przebijania co ~4 lata korzeniami buraków zagęszczonego podglebia. Drenowania nowe nie powstają, stare się dekapitalizują.

Czy ktoś się ze mną zgadza, czy to zwykłe zrzędzenie? Proszę o odpowiedzi tak/nie, lub rozwinięte. Pozdrawiam!
Nasi uczeni za mało na to reagują. A już administracja (geodezja) w powiatach najbezczelniej w świecie kurczowo utrzymuje wysokie klasy na tych glebach - dawno nieaktualne. Rolnik nie zawinił - nie szkodzi!
Zbiera się na wymioty...

PM, 2014-05-05 20:48:27

ta rolnikiem jestem drugi rok

jarki, 2014-04-25 09:17:16

http://www.up.poznan.pl/pta/pdf/2011/FA%2028(2)%202011%20Orzech.pdf @jarki bardzo proszę, pierwsze lepsze, więcej szukaj sam, jeśli opierasz swoją wiedzę tylko na tym co wyczytasz na tym portalu to gratulacje.

ja, 2014-04-25 08:52:22

U mnie, na północy termin siewu rzepaku - do 20, spózniony, max25 sierpnia. Pszenicy 10 - 20, spóżniony 25 września, a w praktyce sieją od 1 września. Wszystko dojrzewa znacznie póżniej niż w centrum, czy na południu i rzepaki schodzą do 10 sierpnia, a zboża zaczynamy kosić po 5 - 10 sierpnia. Często bywa, że jeszcze we wrześniu kończy się zboża, choć trafiają się lata ewenementne, że 15 sierpnia jest po żniwach. Spróbujcie między tymi terminami zmieścić się z pełnymi uprawkami pożniwnymi, wapnowaniem, orką, właściwym odleżeniem gleby. Uproszczenia w uprawie, to koniecznośc stosowana od prawieków, a nie nowomoda, czy oszczędność. Po rzepaku, po ziemniakach ,z konieczności po zbożach w lata o spóżnionych, utrudnionych żniwach stosujemy siew bezorkowy, ale generalnie staramy się orać , bo plon jest zdecydowanie wyższy, a presja chwastów znacznie mniejsza. Są duże gospodarstwa, które stosują prawdziwy system bezorkowy, (a nie uproszczenia) dla oszczędności czasowych, bo by se nie poradziły, albo sprzętu i ludzi musieli by mieć znacznie więcej. Obok mnie - diler maszyn rolniczych,ponad 1000 ha - wszystko bezorkowo.
Po zbiorzr, albo przed glifosat, 380KM case Qatrac na gąsienicach i 12 m horsch, za którym ziemia się "gotuje" na głębokość 30 cm - nie wiem jaka dzdzownica tam przeżyje. Po tym 9m agregat uprawowo-siewny i wschody jak z obrazka niezależnie od pogody zarówno zboża jak i chwastów. Potem tylko chemia. Zgadzam się z @JKC - siew bezorkowy nie na każdy areał, nie bele jakim sprzętem i nie na każdy rodzaj gleby, choć uproszczenia w uprawie, to konieczność w wielu przypadkach.

s, 2014-04-25 08:24:46

@ja czy @JKC bo się pogubiłem ;)
gdzie tam pisze o tych dt, ha, l, opryskach X2 ??
wiadomo że jeśli zasieję jęczmień ozimy po pszenicy ozimej to mam problema
z resztą orząc też jest problem samosiewów jęczmienia w pszenicy i na odwrót

jarki, 2014-04-24 22:14:23

http://www.vaderstad.com/pl/know-how/warstwa-siewna/tworzenie-podoa-pod-siew

tj. pisałem niżej vaderstadt - uprawa płytka

JKC, 2014-04-24 20:44:13

To jest na zasadzie "tata a Marcin powiedzial ze jego tata powiedzial"

bez pluga , 2014-04-24 09:59:27

@ja podaj źródło Twoich informacji

jarki, 2014-04-24 09:31:09

Zastanawiam się czy jest sens po burakach robić orkę? Myślałem o płytkiej uprawie np. carierem i siewie pszenicy agregatem uprawowo-siewnym biernym. Jęczmienia ozimego jeszcze nie miałem.

JKC, 2014-04-23 23:22:30

I tu jak zawsze można polemizować, to jest system dla wieeelkich gospodarstw, oszczędność czasu, mniej pracowników i tp. ( uprawa i siew za jednym przejazdem) Z tego co się orientowałem i widzę to zawsze jest zniżka plonu w porównaniu do uprawy pługiem. Więc na 30- 50 ha wg mnie szkoda sobie zawracać głowę. Ja na pominięciu orki zaoszczędziłbym ok 10l/ ha a stracę w plonie ok 4-5 dt ( na zborzu) więc prosty rachunek. Jeśli bym zaoszczędził bo małe gospodarstwo nie dysponuje sprzętem do jednoczesnej uprawy i siewu ( nasion i nawozu) , a dobre przygotowanie czyli gruber na 20-25 cm lub nawet głębosz , z wysiewem nawozu i siew wcale mniej czasu i energii mi nie zajmie ( bo o uprawie talerzówką na 8 cm szkoda nawet gadać). Więc argument o większej ilości dżdżownic jakoś mnie nie przekonuje. Poza tym opryskiwania 2x wiecej.( bo w tych resztkach pożniwnych jest wszyyystko).

ja, 2014-04-23 23:08:48

myślę, że i kompleksy i choroba. No cóż - mamy i takich "rolników", a to woda na młyn wszelkiej maści miastowych. U mnie pogoda jak dzwon. Przydała by się burza (ale bez gradu). Rzepak kwitnie. Dobranoc.

s, 2014-04-23 22:15:44

....po tekstach wiadomo kto ......nie przejmuj się.....
......to kompleksy ...albo choroba......o nim kiepsko świadczy.....każdy chce istnieć...nawet szkodnik w rzepaku........szkoda,ze nie potrafi inaczej.......? może podać Metasystox...
....u nas był dzisiaj grad .......całe szczęście, że drobny......

z., 2014-04-23 21:51:51

Ja tam wole siano , jak sie odbija na tyłku i plecach:)

s, 2014-04-23 21:43:30

...no...zawsze ją mam w gumofilcach.....koniecznie owsiana.....:)....z oszczędności wyciągnięta ze starego siennika .....i..bardziej delikatna...."manikiuru"...... mi taka nie rysuje...

z., 2014-04-23 21:38:51



BĄDŹ NA BIEŻĄCO


RYNEK, KONTRAKTY, KOMENTARZE


» WSZYSTKIE WYDARZENIA

EKSPERCI FARMERA

OFERTY

  • GORĄCE OFERTY:

  • GORĄCE OFERTY:

TU KUPISZ FARMERA

FORUM FARMERA

agromatik

Ale @Marecki co tobie kot zawinił? mruuu mruuu mruuu.   

Pałuczanin81

Już po kłopocie: 70,05t/ha(II NETTO)i 15,8% polaryzacji.