PARTNERZY PORTALU
partner portalu farmer.pl partner portalu farmer.pl partner portalu farmer.pl

KOMENTARZE DO TEKSTU:

lepiej nie wykładać nawet tych paru setek pln bo i tak nie odzyskacie ich w wyniku sytaucji extremalnych

rolnik psl, 2016-07-14 21:04:44

firmy ubezpieczeniowe to wilki przekręt zawsze coś znajdą bu nie wy płacic

egon, 2016-07-14 20:59:30

Artykuł dobry!!!! . ale to dobre to tylko tłustym drukiem napisane . Pozostała część to bzdury kompletne, bo rolnik ma świadomość ryzyka i często ryzykuje , ale jak się pomyśli że te 19 zł za ha z artykułu to suma wyssana z palca tylko dla propagandy i w późniejszym czasie likwidator na polu kombinujący, oszust który chce wmówić że tu praktycznie nic się nie stało to ja dziękuję za swoje pieniądze takich bzdur słuchać... Tak że chłopy jak już ubezpieczycie a nad polem pojawi się jakiś kataklizm to nic tylko modlitwa Was czeka żeby wytłukło wszystko wtedy jasne będzie jak szkodę oszacować . Co prawda to wszystko to i tak dla likwidatora wtedy będzie 10 może 20 % ale to inna bajka.

majsterek, 2014-05-17 07:05:05

To nie bzdury! W artykule jest podany przykład z życia wzięty, ale dotyczy polisy zawartej z firmą Concordia.

WD, 2014-05-13 23:49:04

u mnie likwidator z PZU na rzepaku stwierdził brak uszczyn ze słodyszek wrąbała no i oczywiście 0% mało tego słodyszka nie było bo zimno w tym okresie było a straty są bardzo doże przecież było -6 ( numer sprawy PL............................

leper, 2014-05-10 11:40:10

zboża zawsze ubezpieczam na wiosnę od gradu i ewentualnie od ognia
od tego roku rzepak też tylko grad na wiosnę to takie "zabezpieczenie"
podejście firm się bardzo zmieniło po suszy 2008 a już po wymarznięciach 2012
osiągnęło apogeum wyłudzania pieniędzy od rolników i z budżetu
zrobili pranie mózgu likwidatorom, trzeba mieć szczęście żeby trafić normalnego

jarki, 2014-05-10 09:48:21

ten artukuł to wierutna bzdura. w pzu za 6,6 ha jeczmienia ozimego za same złe skutki przezimowania ok. 400 zł. Igdzie te 19 zł. Jeszcze gość (likwidator) wpadł na pole i stwierdził że uprawa nie podlega procentowemu uszkodzeniu tylko albo przeżyła albo nie i do zaorania i wtedy płacą. A 0,6 ha wypadło w 100 % i się nienależy bo może nie wzeszło, bo może pleśń śniegowa. Ostatni raz ubezpieczyłem. Artykuł... szkoda gadać.

obserwator, 2014-05-09 23:04:51

Ich nie interesuje co jest w polu......oni jada juz z przedswiadczeniem ze delikwent nic nie dostanie a jesli sie nie uda to trudno .....to firmy nastawione na zysk wiec sie nie dziwcie ..czy ze swojego gospodarstwa byscie rozdawali na lewo i prawo??? tak wiec oni tez nie sa skorzy do dawania .....maja swoje sztywne reguły i tabelki oczywiscie podporzadkowane im ........wiec zadne przekonywanie nic nie da a jesli ktos zacznie sie burzyc to tak go wyroluja ze zapamieta na lata bo w przyszłosci beda to napewno pamietac.....to mafia poprostu......a najsmieszniejsze jest to ze nastepuje rotacja pracowników i nawet przechodzac do innej firmy mozna spotkac tego samego rzeczoznawce...oczywiscie trafi sie wisienka na torcie ale to wyjatek wiec lepiej nie liczcie na ubezpieczenie..........a nawet jak wypłaca to potem sciagna z czego innego podwyzszajac składke lub w inny sposób

skoczek, 2014-05-08 21:18:35

....S ma rację..pierwszym razem kiedy stałam i patrzyłam jak grzeczne przysłowiowe "ciele" facet mnie robił w ...jajo....
...drugim razem miałam nad nim przewagę(przejrzałam go) on był tylko mechanicznym wykonawcą poleceń...zero znajomości tematu rolniczego.....ja mu wciskałam wiedzę o wiązkach przewodzących i układzie łyka ....było szybko i sporo więc facet dostał wykład-szanowny mój profesor pewnie tarza się ze śmiechu u aniołów.....- byłam wtedy na wagarach więc....:)...ale rozszyfrowałam faceta ....byłam grzeczna "kompetentna"....ani pisnął...łykał nazwy botaniczne jak pelikan kluski z jagodami.....wciągałam go do dyskusji na nieznany mu temat ..nie chciał wyjść na idiotę więc szybko kończył pozytywny protokoł..
....:):) widzi PAN tu jest wiązka kolateralnie zamknięta (:)ja bez mikroskopu)... jak ją przerwał grad..ona już nie przewodzi , a te hadrocentryczne ...widzi PAN jakie zmiażdżone....na pewno się nie odbuduje wynika to.......na pewno tego liścia należy w całości odrzucić....na pewno ma Pan to uwzględnione w dokumentach szacunkowych....tak rozumiem Pana tyle pracy ...takie tam naukowe bleble nie potrzebne nikomu... skoro Pan jest fachowcem to jest takie zwykłe i oczywiste....widoczne gołym okiem.
Polecam, ten typ działania parę razy mi pomógł... faceci niedouczeni z kompleksami padają jak muchy w walce z muchomorami...najważniejsze muszą wyjść zadowoleni i...dowartościowani...:).
A, że moja zabawa się czasem opłaca no cóż....każdy może. Do załatwiania spraw w urzędach polecam...podręcznik z socjotechniki....:)...mamy wtedy przewagę....

z.., 2014-05-08 19:53:54

A moje doświadczenie z PZU są jeszcze bardziej negatywne. Przyjechał koleś niebieskim samochodzikiem i ledwo nie wysiadł zaczął gadać do jakiegoś mikrofonu. Następnie poszedł na rzepak. Chodził, myślał i w końcu policzył 10% ubytku w plonie spowodowane gradem. Sąsiad z Concordii jest zadowolony, gdyż rzeczoznawca dokładnie wytłumaczył o co chodzi. Liczyli razem i wyszło im 18% ubytku w plonie.

rolnik_z_kujaw, 2014-05-08 11:05:10

Ubezpieczenia, to mechanizm wymyślony przez państwo po to, aby zdjąć z siebie konieczność pomocy poszkodowanym, a nie po to, by chronić rolnika. Jeżeli ktoś zyskał na ubezpieczeniu, to ktoś musiał stracić, bo z wpływów musi dobrze żyć również cały aparat biurokratyczny ubezpieczyciela ,plus zysk. Jeżeli ubezpieczenie nie przynosi godziwego dochodu, to ubezpieczyciel z niego rezygnuje (czego przykład mieliśmy - TUW). Wtedy państwo godzi się na podwyżkę stawek, żeby byli ubezpieczyciele (czego przykład też mieliśmy). Obligatoryjne ubezpieczenia rolne - to farsa, bo "chroni" tylko od wybranych zagrożeń. Chętnie ubezpieczą na równinach - od lawiny, na wzniesieniach - od powodzi, a tam, gdzie np. susza jest częsta, to ubezpiecz się sam dodatkowo. Jeżeli ubezpieczenie ma chronić rolnika - winno dotyczyć wszystkich zagrożeń i kataklizmów. Ono jednak ma przynosić godziwy zysk firmom i dawać pracę kosztem rolników, tak jak i podatek dochodowy - nie bądżmy naiwni. Szacowanie, to inny temat. Kto jest w stanie udowodnić, że jest 31% uszkodzeń, a nie 29% ?. Wygrywają światli, oczytani , wygadani i umiejący walczyć o swoje rolnicy jak pani @z, a pozostali mają płacić.

s, 2014-05-08 07:26:22

z moich doświadczeń z ubezpieczalniami wynika że nie jest tak ważne jaka to firma
ważniejsze jest jaki się trafi likwidator i nie chodzi tu o łapówki tylko o CZŁOWIEKA
oni prawdopodobnie muszą kogoś oszukać to statystyki i.... ???
osobna sprawa to cena ubezpieczenia opisywałem to wiele razy
moim zdaniem w ostatnich latach zbyt wysoka wyłudzają z dotacji i od nas
a już przewałką jest ubezpieczenie strączkowych?
tu z mojej strony prośba do redakcji o zainteresowanie się tym bo to jest oszustwo

jarki, 2014-05-07 23:11:44

.....moje doświadczenia z Concordią.
Pierwszy grad..... zjawił się policzył... po swojemu, ja patrzyłam i analizowałam. Załapałam się na procentowe uszkodzenie ledwo, ledwo...ale byłam totalnie niezadowolona...opuścił pierwszą parę liści u kuku, rzepak coś odkładał coś dokładał...motał.
Za dwa tyg drugi grad ten sam facet. No cóż wytłumaczyłam mu, że jego liczenie jest bez sensu bo pierwsze para to nie liścienie tylko liście i niech mi pokaże na piśmie dlaczego tak liczy skoro kukurydza ma wzrost hipogeniczny.....i starego wróbla na plewy...
...to samo było przy rzepaku liczył strąki i kiwał głową bo pilnowałam, żeby odkładał na prawo dobre na lewo nie dobre...rzepak nie miał jednego pędu tylko 16 grubych, każda roślina po ok.450 strąków.......a ja jemu Panie licz uszkodzone i procent było blisko 20%.....tak jak Pana uczyli i nie dyskutuj....oddali. Suma plonu i odszkodowania na pieniądze w sumie zbliżyłam się mocno do 5t w rzepaku....wystarczy :) Oczywiście....bez łapówki podobno ludzie dają....ja NIGDY. Czy tak będzie kolejnym razem nie wiem,ale trzeba walczyć o swoje.

z, 2014-05-07 22:03:03

Moje doświadczenie z Concordią ; grad wytłukł pszenicę , przyjechał gościu szacować . Ogląda kłosy i mówi ; że metoda jest taka że jeden ziarniak ubytku w kłosie to 1% szkody , A to że kłos nie ma 100 ziaren tylko 40 to już go nie interesuje . Na to ja mu zaproponowałem że skoro on przyjmuje że każdy kłos ma 100 ziarniaków to będziemy liczyć odwrotnie czyli policzymy ziarniaki w kłosie i odejmiemy od 100 i wyjdzie procent strat. Niestety nie zgodził się i nic nie dostałem mimo że strata była na poziomie 8% a od 5 wypłacali .

w-40, 2014-05-07 21:31:42

Darek> Proponuje ubezpieczenie od odyńców.... Bo jak napalisz się na powabne maturzystki to biegnąc w krzaki na trzepanko dyszlem zryjesz te swoje odłogi he he I kto wtedy tobie wybuli sianko jak nie Concordia.... A jak jeszcze będzie tobie dygał to wpadnij obredlić mi ziemniaki hi hi

kiwaczek71, 2014-05-07 20:37:12



BĄDŹ NA BIEŻĄCO


RYNEK, KONTRAKTY, KOMENTARZE


» WSZYSTKIE WYDARZENIA

EKSPERCI FARMERA

OFERTY

  • GORĄCE OFERTY:

  • GORĄCE OFERTY:

TU KUPISZ FARMERA

FORUM FARMERA

Pałuczanin81

Też chętnie poznam zdanie jakiegoś ZNAWCY

Pałuczanin81

0,5 Caryx+0,5 tebu wystarczy!