PARTNERZY PORTALU
partner portalu farmer.pl partner portalu farmer.pl

KOMENTARZE DO TEKSTU:

widocznie bambrowi inspekcja pogoniła kota za syf

ee, 2014-07-31 12:29:58

Zakazać chowu na wysokiej ściółce. Sam syf i smród. Koniec z manufakturami, rynek musi się ustabilizować inaczej z ASF nie wygramy. Niestety Ci co myślą że wyżyją z 50 tuczników będą musieli się przebranżowić.

bart., 2014-07-29 22:12:58

tu dali (...) delikatnie mówiąc a do rolnika jak jadą to sie o gwóźdz czepiają odebrac im dotacje i premia jak dali ciała

ukasz, 2014-07-28 20:30:15

Inspeckje weterynaryjne działają tylko na pokaz.

Bamber, 2014-07-28 19:50:18

No dobrze,przestrzegamy zasad,ale czy jest możliwe że np. wraz ze słomą, czy też ze zbożem ,które wykorzystujemy (z naszych pól),a które zostały przez chore dziki "zakażone", nie wprowadzamy wirusa do chlewni?

romek, 2014-07-27 19:44:10

Bardzo mądra wypowiedź zgadzam się z Panem Mariuszem w stu procentach. Tyle mówiono o przyczynach, zapobieganiu ASF, rozdawano ulotki, spotkania ale bez skutku. Główny problem zwalczania pomoru to brak dynamicznych działań. Początkowo strefa utworzona została z bardzo dużym rozmachem, przez pewien czas nie było mowy o jej zmniejszeniu, lecz po protestach wielu rolników (za co serdecznie dziękuje) ograniczono strefę. Jednak uważam, że nie przemyślano tej decyzji do końca i przez najbliższy czas teren objęty zagrożeniem nadal będzie tak duży. Nie mogę zrozumieć jak zasady dotyczące zapobiegania rozprzestrzeniania się pomoru świń nie są przestrzegane, dotyczą tylko poszczególnych osób. Według mnie każdy, kto ma hodowlę, kontakt ze zwierzętami powinien przestrzegać zasad chociaż w minimalny sposób. Przez długi czas przyglądałem się i pytałem dlaczego tuczniki są przywożone z Litwy, odpowiedzi do dzisiaj nie uzyskałem. Zobaczymy jak sytuacja się rozwinie w najbliższych dniach i miejmy nadzieję, że choroba będzie zwalczana w sposób rzeczywisty, a nie fikcyjny.

xyz, 2014-07-27 10:55:36

Barany wcześniej zdrowych ze stref nie brali , a teraz sobie chorych nakupili . Zamknąć zakład i przewietrzyć ze 3 lata obojętnie jaki by nie był .

aa, 2014-07-26 18:13:39

Teraz to trzeba prześwietlić dokładnie trasę tego transportu, skoro jechały z duńskiej fermy to pewnie do Sokołowa, Sami sobie potrafimy zaimportować wirusa poprzez takie zakupy i pozwolenie na wzrost populacji dzika

romek, 2014-07-26 14:10:38

A to litewskie świnie.Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało.

argus, 2014-07-26 13:54:56

Tak, zgadzam się z powyższą wypowiedzią.

kierowca roweru, 2014-07-26 12:25:28

tak, to wygląda na celowe i świadome wprowadzenie wirusa do fermy. Bo każdy kto nie przestrzega zasad bioasekuracji, naraża swoją fermę czy kilka swoich świń na niebezpieczeństwo zawleczenia zabójczego dla świń ASF. Tylko że polski rolnik, który nie doczytał bo może niedowidział, albo sąsiad na podlaskiej wiejskiej ławeczce mu nie powiedział że coś takiego jak ASF istnieje nieświadomie wypasał świnie koło lasu bo tak robił jego ojciec i dziad, a odpowiednie służby dozoru przeoczyły go podczas obowiązkowych wizyt bo rolnik ten może świń do agencji nie zgłosił więc skąd mogli wiedzieć że jest taki hobbysta we wsi. Ale jeśli duńska ferma na Litwie mająca doskonały system bioasekuracji świadomie wpuszcza do siebie wycieczki z kraju w którym szaleje ASF dzika i świń. I choćby te wycieczki nawet po kilkudniowej nieobecności na swoich fermach czy zakładach ubojowych Rosji, gdzie stwierdza się wirusa ASF już nawet w gotowych wyrobach czy mięsie sprzedawanym w tamtejszych sklepach ( jest on bowiem nieszkodliwy dla ludzi) zostały nawet rozebrane na adama i ewę i wyszorowane pod prysznicem, to w otworach i różnych jamach i innych zakamarkach ludzkiego ciała, w błonach śluzowych jest tyle możliwych miejsc przenoszenia wirusa, którego drogi przenoszenia obserwuje Europa na Poligonie Podlasie że wpuszczanie tych gości na swoją fermę jest przecież świadome.[b] Jak potem te świnie, czy przed wybuchem choroby zostały sprzedane do zakładu w Polsce? Czy zakład wiedział o podejrzeniu choroby, kiedy dowiedział się o tym litewski weterynarz i czy i kiedy powiadomił weterynarię polską? Czy świnie te zostały u nas ubite? Czy pobrano z nich krew do badania lub próbki od każdej sztuki? Jaki jest wynik tego badania? Czy środki transportu zostały poddane gruntownej czy tylko zwyczajowej dezynfekcji? Na te wszystkie pytania odpowiednie służby powinny odpowiedzieć. [/b]
Raz jeszcze należy podkreślić. Zasady bioasekuracji i nie wpuszczania nikogo do fermy poza własnym lekarzem weterynarii który nie odwiedza codziennie kilku ferm są podstawowym obowiązkiem hodowcy. Nikt kto zasadom bioasekuracji nie podoła lub nie chce podołać nie powinien mieć do czynienia ze świniami. Naraża bowiem swoich sąsiadów na ryzyko że i oni świń nie będą mogli trzymać nawet tych dwóch świnek żywicielek. Lepiej -bezpieczniej i taniej uchować sobie inne gatunki zwierząt a mięso wieprzowe kupić w sklepie. Są w kraju środowiska uważające że nie można zakazać komuś chowu świń. My uważamy że nie można zakazać tylko tym którzy spełniają przepisy obowiązującego w tym zakresie prawa. Wszyscy właściciele zwierząt podlegają tym samym przepisom niezależnie od skali produkcji i tak powinno być. W innym wypadku ASF skutecznie to prawo wyegzekwuje. Jak słychać najpierw w piątek a teraz dopiero w poniedziałek (oby) rozpocznie się obowiązkowy ubój świń w rejonie pomoru. W okolicy Gródka promień 10 km to zaledwie 200 świń. A jak trafi na Wielkopolskę to ile to będzie? Na razie ASF to problem tylko Podlasia. Jeżeli nie potrafimy zadbać o swoje interesy i nie będziemy zabiegać -wszystkie organizacje o pozbawienie praw hodowania świń tych którzy robią to nielegalnie bez powiadamiania o tym fakcie weterynarii i agencji to wkrótce już nie ASF dzika ale ASF świń z jeżdzącymi po całym kraju skupowiczami prędko na kółkach a nie wpław trafi za Wisłę. Druga droga to pomór który na nogach przeniosą dziki. Dziki to plaga, to rabusie i złodzieje chłopskich plonów bez odpowiedniej rekompensaty za szkody powodowane przez ich właściciela czyli państwo. Jeżeli nie zlikwidujemy lub przynajmniej nie ograniczymy tej plagi to na dziczych nogach dziki przejdą Wisłę lub te zza Wisły zjedzą odpadki wyrzucone do lasu przez tirowców z ASF. Do dzisiaj nie słyszałem o wzmożonym odstrzale 3000 dzików. Odstrzał jest planowany. Odbędzie się. A ASF jak widać nie czeka.

Mariusz Nackowski
Stowarzyszenie Producentów Trzody Chlewnej "Podlasie"

rolnik podlaski, 2014-07-26 11:33:58



BĄDŹ NA BIEŻĄCO


RYNEK, KONTRAKTY, KOMENTARZE


» WSZYSTKIE WYDARZENIA

EKSPERCI FARMERA

OFERTY

TU KUPISZ FARMERA

FORUM FARMERA

mieto35

@jarki właśnie mam w planach coś koło soboty albo poniedziałek .

jarki

Gadanie przy 8 liściu to jakie będą chwasty  Nigdy nie czekam jak było sucho to podzieliłem