PARTNERZY PORTALU
partner portalu farmer.pl partner portalu farmer.pl partner portalu farmer.pl

KOMENTARZE DO TEKSTU:

Po roku 1989 straciliśmy według moich szacunków około 4 mln DJP, czyli 4 mln. ton obornika rocznie. Degradacja gleb jest oczywista dla wszystkich oprócz resortu rolnictwa.
Niech ktoś wreszcie doceni słomę nie, jako paliwo, a jako źródło węgla w glebie.
Może ekolodzy, skoro z przepisów o klasyfikacji gruntów zginęły po nowelizacji ustawy liczne wcześniej uwagi na temat zawartości próchnicy?
Ale kto się tym przejmuje? Najmniej pion klasyfikacji gruntów, i starostwa powiatów. Grunt - to forsa z podatków.

PM, 2014-11-05 20:09:14

W ostatnich latach coraz więcej firm zagranicznych interesuje się budową farm wiatrowych w Polsce. Ekspansja firm zachodnich, a w tym niemieckich, jest bardzo silna. Firmy te bardzo często sprzedają wycofywane, będące po remoncie, siłownie wiatrowe. Natomiast firmy budujące wiatraki w systemie farm wiatracznych instalują fabrycznie nowe urządzenia.
Małe siłownie wiatrowe nie stanowią zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi – mogą być budowane w niewielkiej odległości od domu mieszkalnego. Natomiast lokalizacja dużych siłowni wiatrowych w odległości do 2000 m stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi.
Wady dużych siłowni wiatrowych:
• deformacja krajobrazu naturalnego i mniejsza atrakcyjność dla turystów,
• duże koszty produkcji i budowy,
• niszczenie naturalnych siedlisk lądowych dla roślin i zwierząt,
• ujemny wpływ na duże ptaki lęgowe (np. drapieżne, bociany) w promieniu 5 km,
• ujemny wpływ na ptaki wędrowne (np. żurawie, gęsi) w promieniu 20 km,
• opory aerodynamiczne łopat wytwarzają uciążliwy hałas,
• monotonność wytwarzanego dźwięku oddziałuje niekorzystnie na psychikę człowieka,
• wytwarzanie infradźwięków szkodliwych dla zdrowia człowieka,
• w pobliżu budowanych farm zaobserwowano spadek wartości gruntów,
• niestabilne źródło energii (wymaga nadal elektrowni konwencjonalnych),
• negatywny wpływ pola elektromagnetycznego na lokalny ekosystem i ludzi (zanikają dżdżownice i inne organizmy żywe),
• powstaje efekt światłocienia (migającego cienia),
• wysoki koszt siłowni wiatrowych powodować będzie, że ceny energii elektrycznej wzrosną.
Co to są infradźwięki i czy są szkodliwe
Infradźwięki wytwarzają wiatraki prądotwórcze. Są niesłyszalne dla ludzkiego ucha i mogą rozchodzić się w promieniu nawet kilku kilometrów. Ujemne skutki oddziaływania na organizm ludzki fal infradźwiękowych wytwarzanych przez wiatraki prądotwórcze potwierdzają międzynarodowe zespoły naukowców. Fale mogą powodować: mikropęknięcia w oskrzelach, zgrubienia serca, niszczenie obszarów mózgu, napady padaczkowe, które mogą prowadzić do ślepoty, zaburzenia równowagi, brak snu, bóle głowy, spadek wydajności pracy. Infradźwięki mogą wywoływać drgania rezonansowe ludzkich organów takich jak: klatka piersiowa, przepona brzuszna, organy trawienne. Chwilowe oddziaływanie fal powoduje trudności w oddychaniu, a dłuższe poddawanie się oddziaływaniu infradźwięków powoduje zaburzenia układu trawiennego. Podobnie jak przy spożyciu większej ilości alkoholu infradźwięki powodują zachwiania równowagi, trudności w skupieniu się, zmniejszenie ostrości widzenia oraz zmniejszenie refleksu. Infradźwięki przy odpowiednim poziomie ciśnienia akustycznego mogą oddziaływać powodując zaniepokojenie, nudności itp.
W naturze towarzyszą eksplozjom, trzęsieniom ziemi, wyładowaniom atmosferycznym itp.
Ochrona przed infradźwiękami jest niemożliwa ze względu na znaczne długości fal infradźwiękowych, dla których betonowe ściany, przegrody, ekrany i pochłaniacze akustyczne są nieskuteczne. Fale infradźwiękowe są wzmacniane na skutek rezonansu pomieszczeń, elementów konstrukcyjnych budynków lub całych obiektów. Hałas nisko-częstotliwościowy – zawiera również składowe słyszalne, czyli „buczenie” – i infradźwiękowy, powodujący wyżej wymienione choroby. Jego źródłem są wiatraki prądotwórcze. Myli się kto myśli: „To nie wpływa na mnie osobiście. Ja mieszkam daleko od wiatraków prądotwórczych.” Infradźwięk działa niebezpiecznie nawet powyżej 10 kilometrów (poprzez bardzo długie fale).
Elektrownie wiatrowe negatywnie wpływają również na środowisko, w ich sąsiedztwie dochodzi do tzw. stepowienia terenów. W Europie największym potentatem „wiatrakowym“ są Niemcy. W kraju tym wiatraki spotkać można prawie wszędzie, od Morza Północnego po Schwarzwald na południu. Warto, więc przytoczyć, co na temat tego źródła energii pisze prasa niemiecka. Zacznijmy od opinii, którą zamieszczono kilka miesięcy temu w niemieckim tygodniku „Der Spiegel“. Stwierdzono, że sen o przyjaznej środowisku energii zmienia się w wysoko dotowaną z kasy państwowej dewastację krajobrazu. Najwięcej wiatru jest przecież tam, gdzie są najpiękniejsze widoki, a więc na terenach nadmorskich i górskich.
Coraz częściej przeciwko budowie elektrowni wiatrowych podnoszone są też argumenty ekonomiczne, które trudniej zignorować niż opinie zwolenników ochrony środowiska naturalnego i pięknych krajobrazów.
Z wyliczeń m.in. brytyjskiej Państwowej Izby Kontroli (The National Audit Office) wynika, że rozwijanie energetyki wiatrowej jest najdroższym ze znanych sposobów redukcji poziomu dwutlenku węgla w atmosferze. Niemcy mają obecnie prawie 20 tys. turbin wiatrowych, które mogłyby produkować nawet 15% całkowitego zapotrzebowania na energię elektryczną. Ale pokrywają zaledwie 3%. Energia wiatrowa jest mało efektywna. Wiatr nie zawsze wieje wtedy i tam, gdzie akurat potrzeba prądu. Dlatego prąd wytworzony w wietrzną pogodę należałoby magazynować, by móc go wykorzystać w dni bezwietrzne.
A wydajnego sposobu na takie magazynowanie po prostu nie ma. Dlatego trzeba mieć „w pogotowiu“ konwencjonalne elektrownie, które w razie konieczności można szybko włączyć, by uzupełnić braki prądu. W efekcie może się więc okazać, że produkcja prądu w elektrowniach wiatrowych w ostatecznym rozrachunku będzie się wiązała z emisją do atmosfery większej ilości zanieczyszczeń. Ostatnio do krytyki wiatraków przyłączyli się również ci, którzy zwykle byli gorącymi orędownikami ich budowy – ekolodzy. Ich badania wykazały bowiem, że wirujące łopaty wiatraków zaburzają lokalne ekosystemy. Duże skupiska wiatraków mogą też zmieniać lokalny klimat.
Efekt „migającego cienia”
Efekt „migającego cienia” powoduje rozedrganie światła poprzez ciągłe miganie cienia z łopat wirników. Zjawisko to jest na tyle uciążliwe, że w Europie Zachodniej konieczne było wprowadzenie uregulowań prawnych. W Niemczech wiatrak może migać cieniem maksymalnie przez 1 h/dobę. Gdy czas migania jest dłuższy następuje zatrzymanie turbiny. Kto w Polsce zagwarantuje nam takie prawo i egzekwowanie tego prawa?

Adam, 2014-09-24 06:14:19

Ile jeszcze lat będą to międlić?

Krzak, 2014-09-18 08:55:06



BĄDŹ NA BIEŻĄCO


RYNEK, KONTRAKTY, KOMENTARZE


» WSZYSTKIE WYDARZENIA

EKSPERCI FARMERA

OFERTY

  • GORĄCE OFERTY:

  • GORĄCE OFERTY:

TU KUPISZ FARMERA

FORUM FARMERA

jarki

Dnia 30.03.2016 o 15:36, jarki napisał: Syngenta pisze mniej więcej w ten sposób: Toprex podany wiosną w...

Pałuczanin81

Toprex dobrze działa na grzyba-słabiej skraca?to jak później z młócką bizonkiem takich badyli...(choć ważniejsza...