PARTNERZY PORTALU
partner portalu farmer.pl partner portalu farmer.pl partner portalu farmer.pl

KOMENTARZE DO TEKSTU:

...potężny to opryskiwacz..? .czy najlepsza firma ....no cóż każdy chwali swoje ....
..ja na inna firmę nie narzekam....może lepsza....???
....każdy pomysł na reklamę....?dobry.....

z.., 2014-10-13 16:10:56

Teraz ta substancja bedzie zalegac przez kilka lat w glebie a moze i nawet wiecej a chwasty i tak odrosna na przyszły rok lub za dwa lata i odnowa beda pryskac i tak wkoło

straz wiejska, 2014-10-10 21:24:46

po pierwsze dobrze że o tym piszecie sam też uważam że to najlepszy producent opryskiwaczy
tylko wnerwia mnie ta substancja i bezsensownie zabite owady,mikroorganizmy i.....
czy nie ładniej ze strony amazone byłoby zrobić ten rekord np. odżywką czy nawet samą wodą

jarki, 2014-10-10 21:19:07

Ja w stadninie koni wykonuje zabiegi chemiczne opryskiwaczem lemken nie najnowszej generacji(2009rok) i daje dawkę 160 litrów wody/hektar i to wystarcza.U siebię na gospodarstwie daję 200litrów wody(starszy zawieszany opryskiwacz) i jest ok.Dla mnie jak ktoś daję 300/400 litrów na hektar to żyje jeszcze daleko za murzynami.

Marek, 2014-10-10 20:29:25

Sorry, nie tu

arszczecin , 2014-10-10 19:57:29

A tam stowka dojnych.
Przepedzic 20 jalowek z luzu na uwieziowka i wiązać. Tak przez tydzień.
Krzycho, dój to najspokojniejszy etap dnia :)

Po wiela mleko masz?

arszczecin , 2014-10-10 19:54:38

icomas nie rozpisałes sie tylko skopiowałes z małymi przeróbkami

red, 2014-10-10 19:39:39

100l wody z glifosatem jest ilo0scią w zupełności wystrczającą

luk, 2014-10-10 19:27:44

@biedron na polu, uszkodzony rozwadniacz i ubytek 150 litrów RSM. Też chciał pobić rekord pewnie
https://www.youtube.com/watch?v=_-_ek2ZocSw
@kh zostałem wywołany do tablicy to wyjaśniam.
Słyszysz, że grają ale nie wiesz gdzie. Bardzo dobrze słyszałeś o tym, że w nocy ale nie wiesz dlaczego.
Po pierwsze chodzi o pokrycie roślin. Zrób doświadczenie za pomocą kropidła/pędzla i bibuły. Jedną pokrop raz a drugą dwa razy. To jest powiększenie mikroskopowe Twojego oprysku. Chyba nie muszę wyjaśniać dlaczego to jest ważne w stosowaniu fungicydów?
Jeśli chodzi o herbicydy jak dasz wysokie stężenie na małą powierzchnię w tym przypadku glifosatu na rzepak to efekt może być odwrotny od oczekiwanego. Owszem spali ale górę szybko albo część liści tylko a korzeń zostaje bo preparat działa zbyt agresywnie i roślina nie zdąży pobrać do korzeni. Może zajść taka sytuacja, że glifosat zostanie przetworzony w nieszkodliwy i tworzy się efekt uodpornienia. Roślina jest organizmem żywym i tak jak człowiek wytwarza swego rodzaju mechanizmy obronne (znany przypadek przymiotna kanadyjskiego w USA lub bliżej u mnie na polu biotypy miotły odporne na sulfonylomoczniki). Na etykiecie podane są różne dawki i nie dlatego, że można stosować wyższe stężenia tylko w zależności od tego co chcemy zwalczyć. Każda roślina posiada odmienny sposób absorbcji przez liście. Ja na przykład pryskałem kiedyś 8 l/ha w 200 litrach wody pałkę wodną, to tak jakby dać 4l na 100l wody. No pałka padła po 3 tygodniach ale w dole zaczęło trochę odbijać. Gdybym to zostawił na następny rok to byłby las chwastów.
Po drugie (tu już chemia się kłania) wymagany jest roztwór do oprysku. Chodzi m.in. o to, żeby poszczególne cząsteczki ŚOR zostały otoczone wodą dookoła. W pierwszej chwili w roślinę uderza obojętna woda a nie środek chemiczny. Roślina dostaje mniejszego szoku podczas oprysku i zminimalizowane jest nieprzewidziane działanie substancji czynnej. Poza tym bardzo często podczas robienia roztworów następują różne procesy i zmienia się oddziaływanie poszczególnych cząsteczek (jonów) na siebie a przede wszystkim zmieniają się właściwości fizykochemiczne cieczy. Dopiero tak sporządzony roztwór może być zaaplikowany roślinie. Może kolejne doświadczenie? Weź kilka cytryn powbijaj w nie druty miedziane i stalowe naprzemiennie, to będą nasze elektrody + i - . Koniecznie muszą być metale o różnym oporze. Połącz szeregowo i podłącz do diody. Zaświeci, dlaczego? Bo cytryna to roztwór kwasu (elektrolit) tak jak w akumulatorze i... w zbiorniku opryskiwacza również bo wiele ŚOR to właśnie kwasy. Nie da się tego uzyskać jeśli kwas byłby nierozcieńczony do odpowiedniej postaci.
Dlaczego woda do rozcieńczania? Proste, bo jest cieczą i posiada najmniejsze możliwe do uzyskania w normalnych warunkach cząsteczki, które "wciskają" się pomiędzy duże cząsteczki środka chemicznego. Jak nie wierzysz to przygotuj dokładnie tą samą ilość czystego spirytusu i wody (np. po 0,5 litra). Zmieszaj, zmierz i zobaczysz, że litra nie będzie - woda z mniejszymi cząsteczkami wypełniła przestrzeń pomiędzy dużymi spirytusu. Zauważ, że ciecz stała się mętna (potem stanie się jednorodna) i temperatura wzrosła. Te i inne procesy muszą zajść w opryskiwaczu aby można było ją podać roślinie.
Zaraz powiesz, że metodą agrolotniczą można stosować praktycznie 100% stężenie i nic się złego nie dzieje. Owszem tylko samoloty wyposażone są w specjalne atomizery rozpylające tworząc delikatną mgiełkę. Nie mogą zabierać zbędnego balastu więc jest to tak rozwiązane ale zanim ta mgła dostanie się na pole to zdąży się połączyć z wodą w powietrzu. I dlatego opryski często wykonywane są nocą bo jeśli jest niska wilgotność powietrza w dzień dochodząca do 0% to w nocy wzrasta. Poza tym w nocy jest mniejsze znoszenie bo gleba się nie nagrzewa i nie tworzy się różnica ciśnień powodując wiatr a znoszenie przy takich opryskach ma ogromne znaczenie.
Na koniec, zauważyłeś pewnie na niektórych etykietach jest możliwość zmniejszenia cieczy roboczej ale przy zastosowaniu drobniejszych rozpylaczy. Drobniejsza kropla to lepsza możliwość uwodnienia roztworu przez wodę w powietrzu bo zanim spadnie to więcej czasu minie niż dużej kropli; no i pokrycie lepsze. A w artykule chyba coś wspominali, że średnimi pryskali, nie?
Kurcze, trochę się rozpisałem ale mam nadzieję, że nie zamotałem za bardzo. O tym spokojnie można by doktorat napisać.

ikcomas, 2014-10-10 14:45:53

Każdy orze jak może

JKC, 2014-10-10 06:46:25

oczywiście że każdy pryska, ale nie jest to powód do dumy i krzyku "hurrra" bo wiadomo że robi się to z konieczności a nie dla przyjemności..... hmmm ja jakoś gospodarzę na swoich hektarach bez glifosatu to znaczy że ja nie potrafię gospodarzyć? ;-))

mrówka123, 2014-10-09 22:17:35

nie bądźcie cyniczni, każdy pryska. Jeszcze może powiecie że Niemcy to nie umieją gospodarzyć...

tommy, 2014-10-09 22:10:05

Moze głupi nie jest ale IDIOTYCZNY!!!!!

red, 2014-10-09 22:03:33

A ja wcale nie uważam tego rekordu za głupi. @jarki, @icomas, czy ktoś z Was dzisiaj nie stosuje chemii na swoich polach?
icomas, wyjaśnij mi jedną rzecz - jaka jest różnica przy wypryskaniu przykładowo 4 l środka rodzaju glifosat na 1 ha z 200 litrami wody, a tą samą ilość środka na 1 ha ze 100 l wody?
Jeśli masz precyzyjny sprzęt i precyzyjne dozowanie typu automatyczne sterowanie sekcjami z GPS, to jedyna różnica jest taka, że oszczędzasz wodę i czas na tankowanie.
Z danych z artykułu właśnie wychodzi dawka 100 l cieczy roboczej na 1 ha (103200 l / 1032 ha = 100 l/ha).
Nasze normy na to nie pozwalają, ale wiele gospodarstw stosuje już dawki 100-150 l cieczy na ha. To jednak trochę wyższa szkoła jazdy z samym zabiegiem: temperatura, wilgotność powietrza, coraz częściej takie opryski wykonuje się nocą

kh, 2014-10-09 21:57:13

tak dawno nie słyszałem o głupszym rekordzie
rekordzie w truciu

jarki, 2014-10-09 20:58:08



BĄDŹ NA BIEŻĄCO


RYNEK, KONTRAKTY, KOMENTARZE


» WSZYSTKIE WYDARZENIA

EKSPERCI FARMERA

OFERTY

  • GORĄCE OFERTY:

  • GORĄCE OFERTY:

TU KUPISZ FARMERA

FORUM FARMERA

Pałuczanin81

U mnie "korekta"pierwszej tydzień temu-w poniedziałek "walnę" drugą(na polu z korektą saletrzakiem sypię saletrę-po korekcie...

jarki

Jak tam druga dawka azotu wysiana czy jeszcze zwlekamy ? Wydaje się że już czas póki wilgoć w ziemi jeszcze jest