PARTNERZY PORTALU partner portalu farmer.pl partner portalu farmer.pl

KOMENTARZE DO TEKSTU:

Witam Cie baco56 zawsze uwielbiam czytać to co napiszesz nawet jeśli temat nie dotyczy mnie zbytnio.
Mam łąkę którą wiele lat temu przekwalifikowałam na pole orne, jest to niskie pole które bywa że ze względu na duże opady, jest wielkim niepowodzeniem...mimo wszystko próbuję zbierać plon- jak się uda w roku suchym - rewelacja, co ktoryś rok warzywa oddają wysiłek...w dalekiej przyszłości konieczna melioracja aktualnie jest zepsuta jeszcze po PGR-była zrobiona za płytko.
Tu z uporem maniaka dobre herbicydy i co ....i jeśli trafi się rok, że nie wejdę w pole, bo za mokro...(poprzedni rok chemia dobra uprawa-plon ok).....pole jest jak zaczarowane....większość gatunków rodzimych ....od nowa jakby nic się tam nie działo....wkoło są łąki które dopominają się o swoje....Pozdrawiam

z.., 2015-03-27 07:31:19

@baca56 Dlaczego uważasz ze metoda totalna poprzedzona herbicydem jest kleską??

parody, 2015-03-27 02:13:13

Ja w tym roku wziąłem się za stare pastwisko (1 - 2 razy w sezonie koszone i o tylko część, poza tym od czerwca do czasu jak krowy będą miały co tam jeść jest wypas).
Pastwisko nie miało robione żadnej orki, czy wsiewki od co najmniej 50lat (nikt dokłądnie nie pamięta). Jesienią poszedł herbicyd totalny. 1,5 miesiąca później całość zjechana ciężką talerzówką - wszystko ładnie zostało pocięte, aż byłem zaskoczony rezultatem. Na to obornik i głęboka orka starym PHXem. Darń została ładnie pocięta, porozrywana i przykryta skibą - po bronowaniu nic się nie wyciąga.
Jakie trawy, koniczyny, ... na tym stanowisku zasiać? Będzie użytkowane tak jak obecnie (jedno koszenie, na części, a reszta wypas).
Klasa ziemi III i IVa, pH 6,3.

013, 2015-03-26 23:18:36

Na dłuższą metę skład gatunkowy runi na UZ zależy w małym stopniu od tego CO ZASIAŁEŚ, a w bardzo dużym stopniu od tego JAK UŻYTKUJESZ. Metoda "totalna" - czyli pełna uprawa, najlepiej poprzedzona totalnym herbicydem jest w moim odczuciu klęską i ostatecznością. Warta polecenia jedynie wtedy, gdy powierzchnia użytku jest tak nierówna, ze utrudnia koszenie czy inne zabiegi. W większości przypadków jednokrotne przeoranie starej darni nie wystarcza do wyrównania powierzchni, nawet jeśli orka jest z przedpłużkami - w praktyce stare darnie tracą spoistość dopiero po dwóch - trzech latach orki i uprawy. Trochę pomaga intensywne talerzowanie na krzyż - ale też nie w pełni. Ja w takich przypadkach stosuję 3 lata uprawy np. owsa czy gryki (gryka potrafi się udać nawet na polu, gdzie nie wjedziesz siewnikiem i trzeba siać lejkiem trzymając kciuki na zewnątrz kierownicy, żeby nie wybiło), a po wyrównaniu pola ostatni siew zboża z wsiewką mieszanki traw i koniczyn, przy bardzo starannym wyrównaniu powierzchni, wyzbieraniu kamieni, przewałowaniu (aby powciskać drobniejsze kamienie). Nie martwię się, jeśli nawet trochę zadepczę ziemię - odbije się to na plonie zboża, ale później przez wiele lat będę kosił i zbierał gładko i bez zgrzytów.
Zboże lepiej zebrać wcześnie na zielono na kiszonkę - trawy i koniczyna dostaną swoją szansę późnym latem i jesienią, i w następnym roku będzie już pełny plon.
Zasiać można cuda - jeśli liczymy na wysoki plon corocznie przy dużym nakładzie kosztów, to może lepiej "dać sobie siana" z użytkami zielonymi i uprawiać typowe rośliny pastewne na GO. Natomiast zasiew pod trwałe użytki zielone powinien kierować się innymi zasadami. Po pierwsze, należy rozróżnić gatunki, które szybko się rozrastają i obficie plonują, ale nie mają szans utrzymać się w dłuższym okresie od tych, które choć mają wolniejszy start, mogą przy właściwej pielęgnacji pozostać w runi na zawsze.
Np. koniczyna czerwona, życica westerwoldzka (i wiele innych, zależnie od gleby i klimatu) to gatunki, które szybko się rozrosną, zagłuszą przypadkowe chwasty, dadzą spory plon, ale po dwóch latach wypadną. Jeśli razem z nimi wsieje się gatunki, które w danym siedlisku mają szanse się sprawdzić długodystansowo, to stopniowo one będą wypełniać miejsce po wypadających "szybkich" gatunkach. Do tego przez wiatr, zwierzęta, nawożenie kompostem czy obornikiem wprowadza się dużo nasion "lokalnych" gatunków i odmian.
I tu dopiero zaczyna się zabawa w trwałe użytki zielone :)
Bo dalej skład gatunkowy i plonowanie użytku zależne jest głównie od sposobu użytkowania.
Łąka to nie jest istniejący stan - łąka to jest proces, to nieustanna zmienność zależna od przebiegu pogody, od nawożenia, koszenia, spasania, udeptywania, i całej masy innych tajemnych czynników. Trzeba na bieżąco obserwować i reagować. Ale orać - nie trzeba.
Mógłbym tu napisać cały podręcznik, pełen opisów klęsk i sukcesów - ale on by dotyczył moich łąk, a Wasze pewnie są trochę inne - inne użytkowanie, gleba klimat itp.
No to może kilka luźnych, nie powiązanych uwag:
1. Nie ma sensu nigdy siać białej koniczyny. Ona ma sens jedynie na pastwiskach, a tam gdzie pasiesz - ona i tak się pojawi.
2. Śmiałek darniowy to q..estwo, którego bez roundupu nie zwalczysz całkowicie. Ale można utrzymać go w ryzach - dostaje w tyłek od bardzo niskiego koszenia (stara rotacja ustawiona pod dużym kątem), a także od wypasu "do korzeni" wczesną wiosną, gdy jest jeszcze miękki. Krowy muszą Ci to wybaczyć ;)
3. Zeszłoroczna zima była lekka a lato mokre - wiele moich łąk się "omszyło".
Włóka nie pomaga na mchy - ja stosuję przetrząsarkę karuzelową ustawioną tak, żeby sprężyny mocno szarpały darń - i jadę na dużych obrotach i na niskim biegu. Mchy fruwają, darń się napowietrza. Moim zdaniem lepsze niż brona. Tylko trzeba wcześniej kupić paczkę zębów na zmianę.
4. Uzytkowanie kośne + nawożenie wspomaga trawy, zwłaszcza azotem można zwiększyć udział "szlachetnych" traw - ale zubaża skład, zwłaszcza motylkowe na tym cierpią.
Idealnie byłoby przemiennie czasem kosić, ale czasem tylko wypasać - to pozwoli zachować uniwersalność użytku.
5.Kolejność koszenia - jeśli co roku kosisz dokładnie w tej samej kolejności, to zauważ ze w wyniku tego łąki się różnią składem gatunkowym. Warto czasem w miarę możności zmienić kolejność zbioru. Np. na łące koszonej wcześnie konietlicy nie widać, tymotka dopiero strzela w źdźbło, kupkówka kwitnie, wyczyniec przekwitł a mietlica już się wysiała. Kosząc wcześnie zwiększasz szansę mietlicy (już się wysiała), osłabiasz tymotkę (nie ma szans się wysiać). Jeśli skosisz choć co parę lat później -albo wręcz nie skosisz - to dasz szansę tymotce.

O łąkach mogę gadać z przyjemnością godzinami - zwłaszcza z praktykami.

A o szczegółach technicznych pneumatycznych siewników do podsiewu traw po 130 tys. naprawdę nie chce mi się rozmawiać.

Pozdrawiam!

baca56, 2015-03-26 22:57:16

I tak jeszcze dopowiem, jak mówiłem jak by nie patrzeć kupowanie takiego siewnika jest głupotą. A próba rekultywacji Tuz-u na torfie w ten sposób moja się z celem ,bo podejrzewam że morze po 12-15 latach podsiewania i intensywnego nawożenia coś by to dało tylko po co?? To jak jest możliwość zbioru, to jest i możliwość wjechania opryskania i po talerzowania i i zasiania trawy NORMALNYM SIEWNIKIEM LUDZIE SIEJĄ LEJAMI za 700 zł I maja piękne łąki po co komu taki siewnik, chyba dla szpanu i lansu na wisi tylko. Ja za takie pieniądze wolał bym sobie sprawić coś innego chociaż by dla przyjemności, jak już mam je wydawać bez celu....Jeśli podsiew to tylko na łące na gruntach ornych i nie starszej niż 4 lata tu może po co rocznym podsiewie będzie efekt ,ale do tego służy zwykły zbożowy siewnik z talerzami i dociskiem redlic i nic więcej nie potrzeba a nawet metoda rzutowa lejem i wał tylko pod warunkiem ze tak jak pisałem łąki muszą się znajdować na gruntach ornych nie zachwaszczone i nie starsze niż 4 lat i nie daje nawet tu 50% że to coś da !!!!

Paqwel, 2015-03-26 20:31:28

@Forrest. NIE UCZ OJCA DZIECI ROBIĆ ... Jeśli nie da się tam wjechać nawet talerzówka TO NIC TAM NIE UROŚNIE ,tym bardziej po takim siewniku, który nacina starqa kilkuletnią ukorzenioną darń i wciska w nią nasiona i CO Z TEGO i tak STARA DARŃ NIE DA ŻADNYCH SZANS takim nasionom, człowieku o tym mówię. Mam siewnik zbożowy który kosztował połowę tego co ten do trawy i działa na identycznej zasadzie ma docisk hydrauliczny talerzy rozcina darń i wciska nasiona w przypadku właśnie siewu w darń ,na ile go ustawie na tyle wciśnie i nawet mam z tylu takie ząbki co tu na zdjęciu i wiesz co?? Wyrzuciłem w błoto 4 worki trawy i wiesz co ten podsiew dał NIC CAŁE NIC TO SAMO BĘDZIE I PO TYM SIEWNIKU ...SPECJALISTYCZNYM... SZKODA GADAĆ głupota i tyle(tylko ja nic poza tymi 4 workami trawy nie straciłem bo i tak mam siewnik który służy mi do siania czego innego .A ludzie mogą przez taką głupią reklamę stracić dużo pieniędzy na NIC NIE WARTY SIEWNIK!!!. !!!Nie ucz PRAKTYKA kolego. W temacie .A droga to jest głupota ludzi którzy posiewają właśnie trawę zamiast wykonać pełna uprawę płużną bo jak policzysz dokładnie to wyjdzie taniej pełna uprawa czy tam dobre po talerzowanie.....Bo i tak w konsekwencji będzie to robił bo zobaczy że podsiew nic nie dał.

Paqwel, 2015-03-26 20:05:03

@ PaqwelP - owszem, rekultywacja łąk metodą pełnej uprawy jest najbardziej skuteczna. Niestety jest też bardzo droga, a w przypadku niektórych stanowisk wręcz nie możliwa do wykonania. Podsiew siewnikami talerzowymi, które wprowadzają ziarno w darń cechuje się naprawdę wysoką skutecznością....

Forrest, 2015-03-26 18:05:07

A i sorki za błędy szybko pisałem....

PaqwelP, 2015-03-26 17:53:19

Podsiew Włókowanie wałowanie i go to taje kolejna denna reklama DLA NAIWNYCH drogiej metody (siewników) ,a raczej syfu który nie przynosi żadnych korzyści. METODA typu podsiew jest picem na wodę. Nigdy nikomu nie zwróci się siewnik tylko do trawy który ma za zadanie podsiewać bo nic ta metoda nie da a na pewno nie zwiększy udział traw, szlachetnych traw. Metoda podsiewu JEST dla naiwnym DYBILi !!!jeśli ktoś myśli że uda mu się w ten sposób uszlachetnić starą darń. Jeśli nie wykonamy ,albo oprysku i PEŁNEJ uprawy płużnej ,lub ewentualnie jak ktoś ma gleby organiczne oprysku i kilku krotne zjechanie darni opryskanej rzecz jasna CIĘŻKĄ BRONA TALERZOWĄ Z zaznaczeniem na CIĘŻKĄ i kilkukrotne I DOPIERO POTEM SIWE TRAWY SIEWNIKIEM najlepiej do zboża jak ktoś ma nowy siewnik to żaden problem idealnie on wysieje tyle trawy, ile jest potrzeba. Żaden podsiew nie da nawet 10% towego efektu takiego jak da normalna metoda, albo oprysk i orka albo opryski i ciężka borna i kilkukrotne talerzowanie., Inaczej skoda DROGIEJ TRAWY bo będzie ona tylko wysiana i tyle nawet nie poschodzi ,stara darń nie da ABSOLUTNIE ZDANEJ SZANSY młodym siewkom TRAW kto wieży w te posiewy ludzie. To tak ja by wysiać zboże w pole pełne chwastów ??TYLE W TEMACIE.

PaqwelP, 2015-03-26 17:40:49



BĄDŹ NA BIEŻĄCO


RYNEK, KONTRAKTY, KOMENTARZE


» WSZYSTKIE WYDARZENIA

EKSPERCI FARMERA

OFERTY

  • GORĄCE OFERTY:

  • GORĄCE OFERTY:

TU KUPISZ FARMERA

FORUM FARMERA

Marecki

Po dzisiejszych opadach jest średnio na polu ok 23cm.

arszczecin

A gdzie ,bo u mnie brak śniegu Bo u Ciebie nie wiadomo czy ty zachpom, kujpom czy jeszcze wlkp U nas śnieg jest, dopada codzień. W dzień lekko...

witch5

No tak a na Kujawach jak wiosną tak i zimą cienko - tylko w żniwa nie żałuje ...