PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

KOMENTARZE

  • rolnik6666 2016-01-11 11:09:49
    nie ma czym zaprawiać to ludzie pryskają 3 razy tyle co zwykle czym popadnie
  • maja i gucio 2015-08-18 09:58:11
    W usa nie żadne muszki są główną przyczyną lecz monsanto .
  • rolnik 2015-08-18 08:48:37
    A było tak. W 2008 r. John Hafernik, entomolog z Uniwersytetu Stanowego w San Francisco, szukał na terenach zielonych swojego kampusu jedzenia dla modliszek, których potrzebował na zajęcia ze studentami. Pod latarnią niedaleko biura znalazł kilka martwych pszczół...

    Fiolkę z nimi zostawił na swoim biurku i o niej zapomniał. Tydzień później zauważył, że kłębią się w niej larwy. Wkrótce wykluły się z nich niewielkie muchy.

    Zaprzyjaźniony entomolog Brian Brown z Muzeum Historii Naturalnej Hrabstwa Los Angeles rozpoznał w nich muszki z gatunku Apocephalus borealis , które żyją w całej Ameryce Północnej. Dotychczas znane były z pasożytowania na trzmielach, na których odwłoku składają jaja.

    Kiedy Hafernik dowiedział się o tym, razem ze studentami wybrał się na poszukiwania i zebrał więcej martwych pszczół. Okazało się, że większość z nich nosiła w odwłokach jaja pasożytniczej muszki. Badacze wpuścili następnie do przezroczystego plastikowego pudełka żywe pszczoły i ich prześladowczynie. Obserwowali, jak muszki gonią pszczoły, siadają im na odwłoku i składają jaja. Po tygodniu z okolic głowy każdego martwego owada wychodziło do 12 larw.

    W pracy na ten temat, która ukazała się w "PLoS ONE", naukowcy piszą, że ataki muszek nie ograniczały się do okolic kampusu. Pszczoły będące nosicielami jaj pasożytniczych owadów znaleźli bowiem w trzech czwartych uli w zbadanych przez siebie pasiekach niedaleko San Francisco. Kiedy larwy się rozwijały, pszczoły nocą opuszczały ule, kierując się jak ćmy ku źródłom jasnego światła. - Często też zdezorientowane wędrowały w kółko - opowiada jeden z autorów pracy Andrew Core z Uniwersytetu Stanowego w San Francisco. Potem umierały.

    Na razie nie wiadomo, czy śmiercionośne muszki są w stanie zabić cały ul. Odpowiedzi wymaga też pytanie o to, czy niebezpieczne Apocephalus borealis żyją poza Ameryką Północną. Już jednak mówi się o tym, że to niewielkie muchy mogą stać za syndromem ginięcia rodzin pszczelich, czyli Colony Collapse Disorder - CCD. Tym bardziej że są one nosicielami groźnego dla pszczół wirusa zdeformowanych skrzydeł oraz pasożyta Nosema ceranae .

    CCD prześladuje pszczelarzy od kilku lat, głównie w USA. Opowiadają oni, że któregoś dnia ich pszczele rodziny po prostu znikają - ule są puste, a w ich okolicy nie ma martwych owadów. Do tej pory ten niepokojący fenomen kojarzono m.in. z innymi pasożytami, wirusami, grzybami, ze środkami ochrony roślin, a także z uprawami monokulturowymi, które miałyby zubażać pszczelą dietę.

    Ginięcie całych pszczelich rodzin to wbrew pozorom kłopot nie tylko dla ich hodowców czy fanów miodu. Według danych ONZ pszczoły zapylają 70 ze 100 roślin uprawnych zapewniających ludzkości 90 proc. żywności.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75400,10947820,Zagadka_ginacych_pszczol_rozwiazana_.html#ixzz3j9A4GDrt
  • witch5 2015-08-17 23:01:59
    Nie ma zapraw to większość wali z armaty do wszystkiego co lata czy żyje i to są skutki .
  • HG 2015-08-17 19:03:02
    @Farmer oczywiście że nie wina zapraw, teraz oprysków jest kilkukrotnie więcej a często wykonywane są wbrew zaleceniom na etykiecie na przykład w środku dnia kiedy pszczoły zapylają...
  • farmer 2015-08-17 17:35:50
    To prawda mi tej zimy padło 5 uli gdzie pszczoły mam od 15 lat , sam jestem rolnikiem i sieje rzepak według mnie to nie wina zapraw że pszczoły giną , wiem to po własnym przykładzie.far

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.162.159.33
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!