PARTNERZY PORTALU
partner portalu farmer.pl partner portalu farmer.pl

KOMENTARZE DO TEKSTU:

inżynier, to jak to jest że moje 2 okoliczne biogazownie ledwie dyszą, a właściciele biogazowni które widziałem w Niemczech mają ryjki uśmiechnięte?

arszczecin, 2015-11-19 22:33:19

baca56 - kiedy czytam Twoje pierdoły na temat biogazowni, to mi się nóż w kieszeni otwiera. Czy Ty nie wiesz, że polski rynek biogazowy wskutek bardzo niskiego dofinansowania wytworzył technologie, które są nie tylko o 30-40% tańsze niż biogazownie niemieckie o tej samej mocy, ale jeszcze o 10-30% bardziej efektywne (dla uzyskania założonej mocy potrzebują o 10-30% mniej wsadu).
Zainteresuj się Pan bardzo innowacyjnymi instalacjami np. w Międzyrzecu czy Upałtach, a się Panu oczy otworzą - tak jak Niemcom i innym innostrańcom, którzy czasem docierają do polskich, innowacyjnych instalacji. Pozdrawiam :)

inżynier, 2015-11-19 21:55:59

sprzedam katalizatory scr oraz dpf do (...) krów... tanio!!! możliwość dotacji z PROW NFOŚiGW

ppp, 2015-11-04 09:45:40

1. Wszystko, co żyje musi jeść, pić i wydalać - krowa, świnia, dinozaur, trylobit, bakteria, urzędnik unijny. Towarzyszy temu produkcja różnych związków chemicznych, m.in. metanu czy amoniaku. Tak jest od milionów lat.
2. Natura wytworzyła skuteczne sposoby na recykling tych związków, gdyby tak nie było mielibyśmy już od milionów lat atmosferę amoniakowo - metanową i życia na naszej planecie by nie było, przynajmniej w formach zbliżonych do tego, co znamy.
3. Na odchody zwierząt "czychają" w glebie setki tysięcy gatunków roślin i zwierząt wyspecjalizowanych w wykorzystaniu tych substancji - wystarczy poobserwować np. krowi placek na łące, te wszystkie żuczki, robaczki, glizdy i bujnie zieleniącą się wokół trawę żeby bez doktoratów a nawet bez mikroskopu to zrozumieć.
4.Rolnicy od tysięcy lat starają się, aby te cenne substancje maksymalnie wykorzystać jako nawozy użyźniające glebę i zwiększające plony. Przez 99% historii rolnictwa stosowano jedynie nawozy naturalne.
5.Problem pojawia się, gdy oderwiemy produkcję zwierzęcą od roślinnej, np. budując tuczarnię na 50 000 sztuk bez odpowiedniej powierzchni gruntów produkujących paszę.
Bo paszę przywozimy z odległości nieraz tysięcy kilometrów (soja czy kukurydza zza oceanu), ale już nie mamy gdzie wywieźć gówna, które zamiast użyźniać pola staje się kłopotliwym odpadem, wydzielającym bezproduktywnie do atmosfery m.in. metan czy amoniak. Dodatkowo taka przemysłowa produkcja zwierzęca nie może się obejść bez dużej ilości antybiotyków i wszelakiej chemii która zatruwa zarówno produkt (mięso) jak i odchody.
6. Biogazownie mają stanowić częściowe rozwiązanie problemu - z jednej strony mają ograniczyć zatruwanie atmosfery tym, czego nie "zjadły" organizmy glebowe, z drugiej mają dostarczać paliwa - głównie metanu.
Należy jednak podejść krytycznie do takiego rozwiązania. Posiada ono szereg trudnych do usunięcia fundamentalnych wad.
7. Paliwo produkowane w biogazowniach jest znacznie droższe od zwykłego gazu ziemnego, czyli musi być ekonomicznie wspomagane z pieniędzy podatników.
8. Biogazownie czy spalarnie biomasy muszą być dostatecznie duże - czyli trzeba dowozić do nich surowiec ze znacznych odległości (zużycie paliw kopalnych, emisja CO2 i in.), podobnie z masą pofermentacyjną - jej zagospodarowanie i dystrybucja nastręcza dodatkowych problemów i kosztów zarówno energetycznych jak finansowych.
9. Grunty, z których zebrano paszę dla zwierząt, a na które nie wróciły odchody jałowieją i wymagają wysokiego sztucznego nawożenia, żeby utrzymać plony. Ponad połowa ceny nawozów azotowych to cena gazu ziemnego (kopalnego!) zużytego do ich produkcji. Nawozy trzeba oczywiście przewozić, często na duże odległości - czyli znowu spalamy paliwa kopalne i trujemy spalinami. Podobny mechanizm dotyczy także wywożenia słomy do odległej spalarni zamiast ją jako naturalny nawóz przyorać na polu.
10. Tegoroczna susza pokazała jeszcze jedno: nawozy naturalne > zawartość próchnicy w glebie > zdolność do zatrzymania wody. Grunty z większą zawartością próchnicy są odporniejsze na suszę.
11. Bilans takiego "poprawiania natury" jest w bardzo wielu aspektach ujemny:
- per saldo ZWIĘKSZA zużycie paliw kopalnych,
- zwiększa emisję CO2 i innych toksycznych składników spalin
- jest nieefektywny ekonomicznie (trzeba do tego dopłacać)
- prowadzi do produkcji niezdrowej żywności
- zwiększa ryzyko destabilizacji w nieprzewidzianych sytuacjach - procesy "naturalne" poradzą sobie z suszą, nadmiarem wody czy inną anomalią lepiej, niż te "zaprojektowane" przez unijnych urzędników.
12. Zastanawiając się dlaczego takie pomysły są forsowane należy przede wszystkim zadać pytanie: KTO NA TYM ZYSKA? Lista beneficjentów jest (niestety) bardzo długa:
- Wysocy Urzędnicy Unijni (WŁADZA nad kolejnym obszarem ludzkiej aktywności)
` urzędasy niższego szczebla (stołki, etaty, profity legalne i nielegalne, udział we władzy)
- klienci w/w urzędników czyhający na pieniądze podatników które sfinansują kolejne szkolenia, wyjazdy, papiery, ekspertyzy itd.( to zresztą główni bezproduktywni emitenci "biometanu" :)
- w oczywisty sposób całe lobby zorganizowane wokół "energii odnawialnej" i "ochrony środowiska" - zarówno przemysłowcy, kapitał, jak i tzw. "ekolodzy"
- producenci i handlarze nawozów sztucznych, chemii rolniczej, "efektywnych mikroorganizmów" itp.
- GAZPROM !!!
- firmy przewozowe
- wielkie ponadnarodowe korporacje (bo zawsze zyskują na sztucznych regulacjach)
- nieuczciwi cyniczni politycy wszystkich szczebli (ich zresztą zawsze pełno przy każdym g*wnie)
Na tym niestety lista lobbystów się nie kończy...
...................
Nie jestem przeciwnikiem nawozów sztucznych, oprysków, czy nowych technologii w rolnictwie. Ale to wszystko musi wspomagać mechanizmy NATURALNE, a nie niszczyć je czy zastępować. Prowadzę gospodarstwo ekologiczne, nie mam nic przeciwko ekologom, zwalczam "ekologów", staram się odróżniać jednych od drugich.
Żyję z bydła, nie należę do żadnej partii politycznej.
Pozdrawiam rolników

baca56, 2015-11-04 09:32:12

Gdyby nie te wszystkie normy za które kraje nowej uni są szczególnie ścigane, bylibyśmy zbyt konkurencyjni dla Niemiec, Francji, Belgi. Trzeba coś wymyślić żeby nas wysadzić z siodła.

Pablo21, 2015-11-03 20:36:19

będą robić teraz szkolenia tych co szkolić mają a potem nas będą szkolić i przeznacza na to miliardy euro a unijni politycy pozakładają firmy które bedą badać czy gnój smierdzi i dotacje wezmą

rolnik6666, 2015-11-03 19:39:47

To wychodzi na to żeby krowom nie dawać kiszonek z siana i kukurydzy tylko przestawić sie na samą śrutę i suche siano albo dodawać drogich preparatów do paszy.

niemieckatechnologia, 2015-11-03 18:35:31

Dalej ,,unia,, szuka sposobów jak by tu wykończyć Polskiego rolnika

maxio, 2015-11-03 18:07:05

Kolejna farsa w wydaniu " Łunii ", lepiej niech się zajmą większymi problemami.

Daro, 2015-11-03 14:02:53

A tak konkretnie, to co?
Będziemy płacić podatek od krowich pierdów, czy sami sobie z góry ściągną z dopłat?
Czy wystarczy zapłacić koncesjonowanemu ekspertowi za poradę, jak walczyć z krowim metanem i amoniakiem?
Nóż się w kieszeni otwiera...

baca56, 2015-11-03 13:48:10



BĄDŹ NA BIEŻĄCO


RYNEK, KONTRAKTY, KOMENTARZE


» WSZYSTKIE WYDARZENIA

EKSPERCI FARMERA

OFERTY

TU KUPISZ FARMERA

FORUM FARMERA

maslak88

u mnie cały dzień i noc lało i AŻ 4 mm

witch5

To już wolę moje skromne ale spokojne całodniowe 9mm .