PARTNERZY PORTALU
partner portalu farmer.pl partner portalu farmer.pl

KOMENTARZE DO TEKSTU:

to i się kojarzy z komunizmem...może zamknąć wszelkie przejawy aktywności gospodarczej nie tylko w przytoczonym artykule, upaństwowić wszystkie jednostki pozamykać prywatne firmy, zrobić kołchozy czy pgr - y ... ot inicjatywa ..., może wszyscy będziemy teraz pracować na w budżetówce?????

użytkownik, 2015-12-30 11:34:51

Z grubsza przeczytałem zamieszczone tutaj komentarze i powiem tak; żaden z nich nie odpowiada prawdzie. Po prostu punkt widzenia jest zależny od siedzenia......, dlatego pozwolę sobie zabrać głos jako długoletni doradca jednego z 16-tu ODR w kraju; jako, że niektóre komentarze prowokują mnie do tego....
Młokosi nie wiecie, że doradztwo rolnicze od zarania dziejów, a to już jest 70 i 80 lat w niektórych ODR-ach podlegało Ministerstwu Rolnictwa, więc nie zabierajcie głosu w tej sprawie i nie kombinujcie sobie a to, a tamto, a sramto....,
W Polsce tak jak w całej gospodarce rolnictwo przechodziło różne dzieje i tak w zależności od rządzących były lata łaski i nie łaski.... ostatnie 8 lat rządów PO i PSL są tego stanu nie łaski lustrzanym obrazem. Dlatego moi panowie nie rozdzierajmy szat nad doradcami oni sobie mimo niskich zarobków jakoś sobie radzą i rolnikom też doradzą...
Pamiętamy jak to w okresie transformacji ustrojowej wprowadzono całą biurokrację związaną z dopłatami z programami Sapard, następnie biznesplany, plany nawozowe i gromadę innej biurokracji idącej ścieżką ARiMR, która tylko zostawiła sobie nadzór a całą robotę skierowała na odr-y nie dając doradcom złamanego grosza......
Tego typu obsługa biurokracji agencyjnej, samorządowej i państwowej przyczyniła się do tego, że ODR-y z powodu świadczenia tego typu usług mają zaledwie ograniczony czas na działalność statutową (doradczą) i jest jak jest, rolnicy w moim województwie są zadowoleni ze współpracy z ODR. Obsługiwani są jak należy i szkoleni są zgodnie z zapotrzebowaniem......
Ja chyba z przywiązania pracuję 46 rok zgodnie z zaleceniem tuska i komoruskiego za jeden tysiąc sześćset zł i z nadzieją czekam, że w niedługim czasie odejdę na emeryturę.
W swoich wypowiedziach - komentarzach proszę nas nie obrażać swoimi wpisami, które są chyba dla zabawy i po to, żeby ktoś to czytał bo ciekawy.......
Dla tych co mało wiedzą w kwestii doradztwa powiem anegdotę:
Kto to jest specjalista?
To jest taki człowiek, który musiał specjalna szkołę ukończyć, żeby za takie pieniądze pracować....
Kto to jest doradca?
To jest taki ktoś, kto ani sieje, ani orze, nie zaszkodzi nie pomoże....
lub – skrzyżowanie kozła z osłem. no bo jest odporny na wiedzę....
i uparty i nie kopie....
mgr inż. – można gówno robić i nieźle żyć.... lub czyt. odwrotnie – żebyś nie wiem ile robił gówno masz....
Co to jest ?
czterech siedzi i jeden pracuje?? czterech doradców i wentylator.

mgr. inż doradca i rolnik, 2015-12-23 12:14:29

Do Alek. Rolnicy na szkoleniach pytają np. jaki środek ochrony roślin wybrać, żeby nie mieć potem problemów z miotłą zbożową, przytulią czepną, czy fiołkiem ? I co ? Nie odpowiedzieć im ? Nigdy nie zetknąłem się, żeby firmy produkujące śor zabiegały, żeby ich środki propagować.

Mundzio, 2015-12-21 10:32:33

Jestem z woj. Lubelskiego czytając wypowiedzi o tym że doradcy nie są powiązani z żadną firmą śmiać mi się chce. Skoro nie są powiązani to dlaczego na szkoleniach mówią nazwy konkretnych produktów że są dobre. Sam kilka razy na swoje uszy słyszałem jak doradca mówił że ten czy inny produkt jest dobry.

Alek, 2015-12-21 10:01:10

Niestety prywatne firmy doradcze (a jest ich kilka na rynku) mają pole do popisu bo mogą teraz atakować ODR-y, ktore poprzez lata niedofinansowania są słabi merytorycznie. Ale to właśnie ODR-y mają największą szansę na rozwój, bo im nie zalezy na wciskaniu produktów konkretnej firmy (często tacy niby niezależni doradcy prywatni za wciskanie produktów mają premię od firm sprzedających środki, nawozy, pasze itd.). Ponadto to ODR-y są w bezpośrednim kontakcie z jednostkami naukowymi - uczelniami, instytutami badawczymi, a więc mogą przekazywać rzetelną wiedzę bez komercyjnego wciskania kitu. Jako rolnicy musimy sami się dokształcać żeby żaden "młody wilk" z prywatnej firmy doradczej nie mógł nam wcisnąć kitu. Doszkalajmy się i zwłaszcza dużo czytajmy bo dzięki temu możemy zadawać pytania i niejednego doradcę zagniemy. Nie dajmy sobie wciskać kitu - prywatna firma doradcza musi na nas zarobić, nie ma innej opcji.

mariusz, 2015-12-19 15:26:32

Doradca firmowy nie jest zły trzeba tylko współpracować z co najmniej trzema i wzajemnie ich na siebie napuszczać wtedy są promocje ,rabaty i inne okazje . Ale trzeba mieć choć 50 ha bo niektórzy z mniejszymi nie współpracują . Najgorszym doradcą jest okręgowy monopolista który łupi małych rolników.

imen, 2015-12-19 15:12:20

poczytajcie sobie rolniczy program PiSu (jeszcze nie jest kompletny, ale mają jeszcze kilka lat na jego opracowanie;)
http://www.minrol.gov.pl/Ministerstwo/Zespol-Prasowy/Informacje-Prasowe/Prezentacja-Programu-Dzialan-MRiRW-na-lata-2015-2020-w-Sejmie-RP
poprawy efektywności działania podmiotów oczekiwano ostatnio w 1945 roku, więc taka koncepcja w roku 2015 jest co najmniej oryginalna

kissmy..., 2015-12-19 12:34:13

To jest bez sensu. Zmiana służyć będzie do obsadzania stołków swoimi z PIS. Doradztwo powinno być sprywatyzowane a państwo lub samorząd powinno zamawiać usługi, coś na wzór usług medycznych. Poza tym jak coś jest darmowe to jest niedoceniane. Dlatego rolnik powinien ponosić drobną opłatę za doradztwo. Aczkolwiek musi widzieć w tym sens ekonomiczny. Tylko takie podejście jest rozwojowe zarówno dla rolników jak i doradców.

jsroz, 2015-12-19 00:20:03

Doradztwo rolnicze musi być niezależne, także od państwa. Podporządkowanie go MRiRW nic nie zmieni. Chodzi tylko o przejęcie go przez PiS i uczynienie instrumentem jego polityki rolnej.
Doradcy należy przypisać kompetencje w zakresie oceny sytuacji w rolnictwie gminy w taki sposób, aby jego opinie np. w sprawę suszy nie były podważane przez jakieś normy IUNG-u. Doradca musi też być odporny na naciski koncernów, które mogą usiłować go pozyskać do swoich celów, czyli sprzedaży swoich produktów.

Specjalista doradztwa rolniczego z woj. dolnośląskiego, 2015-12-18 20:40:08

Panowie sądziłem że o handlowcach "skoczkach" nie będziemy tutaj pisali, tacy "doradcy" mogą rolnikowi tylko raz zrobić dila za drugim razem ich pogoni.

Wierny Ziemi, 2015-12-18 20:21:19

jedyne co sie moze przydac to doradca administracyjny od papierologii a jesli chodzi o samą produkcje to sam jestem najlepszy

rolnik6666, 2015-12-18 17:50:30

Popieram pod warunkiem, że będzie to doradztwo profesjonalne, a z tym nie jest najlepiej. Doradcy firm handlowych mają za zadanie jak najwięcej sprzedać, a nie dostarczać rzetelnej informacji. Tym sposobem rolnicy są naciągani na niepotrzebne wydatki.

A. Krzak, 2015-12-18 17:38:25

Jak przyjedzie do ciebie handlowiec-doradca-wyłudzacz
a ty okażesz się kompetentny do merytorycznej rozmowy
Szybko się zorientuje i wierz mi więcej się nie pokaże ;)

jarki, 2015-12-18 17:25:49

@jarki i@Wierny Ziemi "doradca" firmowy jest od tego jak wydoić od Ciebie jak najwięcej kasy na wyroby swojej firmy i tylko za to mu płacą!!!!!.Rolnik musi czerpać wiedzę z wielu źródeł i z ograniczonym zaufaniem słuchać "doradców" firmowych aby nie być wyprowadzonym w "pole".

jjj, 2015-12-18 16:46:57

Pan Minister przez ostatnie 8 lat chyba był na wakacjach poza UE. Rolnictwo w Polsce, jego potrzeby, oczekiwania się zmieniły. Przede wszystkim zwiększyła się wydajność pracy, rolnik potrzebuje konkretnego doradztwa technologicznego "na miejscu". Zapewni mu to wyłącznie wysokiej klasy (dobrze opłacany przez firmy zaopatrujące) specjalista. Rolnik nie ma czasu na "doskonalenie wiedzy" na szkoleniach w świetlicach wiejskich i remizach. Oprócz zagadnień technologicznych, które bardzo dobrze zna potrzebuje wiedzy "biurokratycznej" do wypełniania wniosków, bplanów i innych aplikacji. Na to już nie ma czasu, niekiedy chęci i możliwości pobierania takiej wiedzy. Do tego potrzebuje doradcy który za niego to wszystko "ogarnie". Doradztwo państwowe nawet dobrze opłacane tego nie zapewni z uwagi na złe zarządzanie kadrami. Żaden doradca z ODR w ramach swoich obowiązków nie będzie robił tego po godzinach, dokształcał się odpłatnie i nie będzie przede wszystkim brał za to odpowiedzialności, bo to co ma na etacie to mu wystarczy. Chyba że znajdzie się ambitny, który będzie to robić prywatnie i tak po pewnym odejdzie z ODR i założy prywatną firmę. Jest jeszcze jedno wyjście (dyktatorskie), wyeliminuje się prywatne podmiotu np. poprzez nierówne traktowanie przy ubieganiu sie o dotacje, tylko wtedy ucierpią rolnicy i poziom usług będzie niski.

Wierny Ziemi, 2015-12-18 16:08:31



BĄDŹ NA BIEŻĄCO


RYNEK, KONTRAKTY, KOMENTARZE


» WSZYSTKIE WYDARZENIA

EKSPERCI FARMERA

OFERTY

TU KUPISZ FARMERA

FORUM FARMERA

lokizom

Luszczyny mogą być przypalone

ikcomas

Wybiera się ktoś na pola klasy S 1 czerwca? Kostrogaj k. Płocka