PARTNERZY PORTALU
partner portalu farmer.pl partner portalu farmer.pl partner portalu farmer.pl

KOMENTARZE DO TEKSTU:

Do hallo 123: Ignorancja nie boli, ale widać ją u Ciebie bardzo wyraźnie. Przeczytaj sobie ustawę o ubezpieczeniu społecznym rolników i postaraj się zrozumieć, że jak jesteś objęty ubezpieczeniem w ZUS nie możesz być ubezpieczony w KRUS.
Nie mam nic przeciwko ochronie gruntów przed spekulacją, ale skoro uczciwie pracuję na ziemi powyżej 20ha i trochę poza rolnictwem, dlaczego stawia się mnie przed wyborem: zostań chłopem pańszczyźnianym (tylko KRUS przez 10 lat) albo rezygnuj z gospodarstwa, bo przy 20 ha to można sobie palcem w bucie poruszać, a nie świat zawojować. O tym samym mówią też Chrościkowski i Izby Rolnicze, że głównym problemem jest tu propozycja wprowadzenia obowiązku ubezpieczenia w KRUS. Obowiązek prowadzenia gospodarstwa na nabytym gruncie przez 10 lat jest ok, ale obowiązek podlegania ubezpieczeniu w KRUS przez ten okres już nie. Założenia ustawy co do zasady są słuszne, ale niestety jest w niej kilka punktów, które utrudniłyby rozwój znacznej części perspektywicznych gospodarstw rodzinnych. W ustawie nie przewidziano nawet odstępstwa, że jak nabędzie się ziemię (powyżej 20ha) w ramach dziedziczenia, to jest się zwolnionym od obowiązku 10 lat ubezpieczenia w KRUS, więc ANR mogłaby wyciągnąć łapki także po takie grunty, w szczególności jeśli jakiś kolega kolegi byłby zainteresowany ich nabyciem. Mam nadzieję, że te najbardziej zapalne punkty zostaną poprawione. Osobiście uważam, że jak mają być już jakieś ograniczenia, to rolnikiem powinna być osoba, która uzyskuje przynajmniej 50% przychodów z rolnictwa. Takie kryterium też nie byłoby idealne, ale sprawiedliwsze i bardziej obiektywne od tych 20ha, które nic nie rozwiązuje, a komplikuje sytuację nieubezpieczonym w KRUS (dwuzawodowcom) i prowadzącym rozwojowe gospodarstwa rodzinne. Zgodnie z projektem nowelizacji każdy nabywca (w tym dziecko rolnika) ma obowiązek przez 10 lat prowadzić gospodarstwo osobiście. Z tym zastrzeżeniem, że "osobiście" rozumie się ubezpieczenie w KRUS (propozycja dodania art. 6 ust. 2 pkt 1 lit. c w UKUR). Oznacza to, że spadkobiercy rolnika muszą przez 10 lat prowadzić działalność osobiście, czyli być ubezpieczonym w KRUS lub posiadać mniej niż 20 ha. Jak odziedziczysz więcej niż 20ha i nie będziesz ubezpieczony w KRUS, to ANR może ci ziemię odebrać. Nie sądzę, żeby taki zamiar miały osoby opracowujące projekt, ale taki niestety mógłby być efekt tych propozycji. Nie słuchajcie opowiadanych wam bajek, ale sami poczytajcie druk sejmowy nr 293 http://sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/PrzebiegProc.xsp?id=F79366BE9760ECEEC1257F6F004BB918 Wtedy sami stwierdzicie, co rzeczywiście jest w projekcie.

chłoporobotnik, 2016-03-17 14:21:31

@halo123 bajki to Ty opowiadasz. Jak się nie znasz to się najpierw dowiedz a potem się udzielaj.

Baanzi, 2016-03-04 05:23:43

@chłoporobotnik
Tak właściwie to można być rolnikiem i dorabiać sobie bez obawy utraty statusu rolnika, pod warunkiem że płacisz KRUS, a obowiązkiem twojego pracodawcy jest opłacanie na ciebie ZUS, więc logicznie jeżeli ubezpieczasz się w ZUS a nie KRUS (pomijając ubezpieczenie pracodawcy) w świetle prawnym nie jesteś rolnikiem. Nie masz również obowiązku przejścia na ZUS i opłacanie jego składek, każdy rolnik ma prawo sobie dorabiać na umowie o pracę bez własnych składek ZUS a płacąc KRUS więc twoją historyję można między bajki włożyć.

hallo123, 2016-03-03 23:52:42

Ostatni hit rządu! Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, każdy nabywca (w tym dziecko rolnika) ma obowiązek przez 10 lat prowadzić gospodarstwo osobiście. Z tym zastrzeżeniem, że "osobiście" rozumie się ubezpieczenie w KRUS (propozycja dodania art. 6 ust. 2 pkt 1 lit. c w UKUR).
Czyli nawet jak zapie....na roli aż się kurzy, ale dorabiasz sobie trochę poza rolnictwem podpadając pod ZUS (obojętnie czy na stałe, czy np. zimą), jak masz więcej niż 20ha to z urzędu nie prowadzisz gospodarstwa osobiście, tylko duch święty za ciebie orze, sieje i zbiera plony. Ty tylko leżysz i czekasz na "dopłaty". Jesteś kułakiem, spekulantem i słupem. Jak przekroczysz 20ha, to ci je ANR odbierze, za cenę jaką sami oszacują, żeby twoje hektary mógł kupić kolega dyrektora oficjalnie zarejestrowany w KRUS.
To po to moi pradziadkowie, dziadkowie i rodzice ręce w ziemi urabiali, żeby nie mogli tej ziemi dzieciom przepisać, bo powyżej 20ha to kułacy są i trzeba ich tępić.

chłoporobotnik, 2016-03-03 12:51:06

Ano tak :)

prawicowy rolnik kapitalista katolik - wielki piewca świętej własności prywatnej., 2016-03-03 10:55:57

Anna Creek to rodzina Kidmanów

czytaty, 2016-03-03 09:05:52

Autor zapomniał też o rodzinie Kidmanów

prawicowy rolnik kapitalista katolik - wielki piewca świętej własności prywatnej., 2016-03-02 22:18:26

silva, a co chcesz zrobić ? Zebrać motłoch z widłami, zakłuć właścicieli i podzielić ich własność między sobą ?
- A nie lepiej jest sobie kupić ?
- Co ? Nie umiesz zarobić na zakup ziemi ?
- Więc nie powinieneś JEJ POSIADAĆ !

prawicowy rolnik kapitalista katolik - wielki piewca świętej własności prywatnej., 2016-03-02 22:15:26

a Cargill?

pawelko, 2016-03-02 21:12:31

W Polsce największym rolnikiem ponoć jest ojciec z Torunia. Schorowane babiny przypisują na niego cały swój majątek.

Emilko, 2016-03-02 15:31:48

Czas to zmienic

silva, 2016-03-02 13:32:34



BĄDŹ NA BIEŻĄCO


RYNEK, KONTRAKTY, KOMENTARZE


» WSZYSTKIE WYDARZENIA

EKSPERCI FARMERA

OFERTY

TU KUPISZ FARMERA

FORUM FARMERA

Pałuczanin81

Miwigosowi to nawet gatek w traktorze nie potrzeba-jak włókowałem to też zmarzłem-ale mam tylko przednią szybę w c385

Pałuczanin81

Sam chwaliłeś Hawrola-elastycznie Panowie..elastycznie