PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

KOMENTARZE

  • lubuski 2016-08-29 21:36:23
    Tak, proponował umowy kontraktacyjne ze z góry ustaloną ceną (czyli zgodne z kodeksem cywilnym) tak by mógł kontraktować sprzedaż po z góry ustalonej cenie ale dostawcy - generalnie - nie chcieli takich umów ponieważ uważali , że jak ceny pójdą w górę, to będą "stratni" . Poręczał w czterech wytwórniach paszy , w których negocjował niższą cenę (jeśli zakup był dokonywany przez jego zakład), oferował pisklęta z własnej wylęgarni ( z terminem zapłaty po sprzedaży żywca) , wspierał wnioski kredytowe poprzez przyjmowanie do realizacji cesji na zabezpieczenie . Niestety , dostawcy (nieomal bez wyjątku - ludzie wykształceni ale o mentalności chłopów) nie nadążali za prezesem i dawali temu (często w sposób obraźliwy ) wyraz , jak to u naszego ludu - w zwyczaju ciągle bywa.
    Na spotkania przyjeżdżał precyzyjnie przygotowany, natomiast hodowcy przyjeżdżali by napyskować (te dzisiejsze okrzyki : winni są komuniści i złodzieje było wtedy również głoszone) . Ich wnioski sprowadzały się do żądania : ma być lepiej . A w jaki sposób ? Ma być lepiej bo sprzedamy towar gdzie indziej . No i sprzedawali - za wyższą cenę do podmiotów - na chwilę przed ich upadłością . Zapłaty najczęściej nigdy nie widzieli. Konsolidacja - piękne hasło ale trzeba do niego zmiany mentalności .
  • "mleczarz", przed bankructwem 2016-08-29 21:14:58
    No a miał prezes Kulikowski - wtedy w tym Świebodzinie - jakieś propozycje konsolidacyjne , które w wywiadzie wysuwa na czoło ?
  • lubuski 2016-08-29 20:59:36
    Ciekawe czy pan prezes ma wykaz dostawców , którzy zbankrutowali w związku z dostarczaniem indyków do zarządzanych - przez niego firm, szczególnie do Eldrobu w Świebodzinie , wówczas gdy płacił cenę niższą niż koszt paszy na wyprodukowanie żywca?
    Z tym, że jestem pełen uznania dla jego strategii i przedsięwzięć. W ubiegłym roku zbankrutował (jako jeden z ostatnich ówczesnych dostawców) niejaki Andrzej D., który pyskował w 97 r do prezesa Kulikowskiego w Świebodzinie : jak nas nie będzie , to i was nie będzie . Prezes tylko kiwał głową (z doskonale nieruchomą twarzą) i zapewne myślał sobie (podobnie jak ja) : bidoku intelektualny... . Tak jest i będzie w każdej gałęzi produkcji rolnej . Gdy zostanie 10 procent producentów (tak jak w ciągu 20 lat w produkcji indyka) , to być może zorganizują się . Chociaż patrząc na upadłych ogrodników (szklarniowych) , to przypuszczenie należy do wniosków życzeniowych.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.189.255
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!