PARTNERZY PORTALU
partner portalu farmer.pl partner portalu farmer.pl

KOMENTARZE DO TEKSTU:

Mieszkam i pracuje na wsi, lecz nie tylko. Uważam iż należałoby wyprowadzic kilka stopni ekologiczności żywnosci. Począwszy od ograniczenia ŚOR, z dopuszczeniem nawozów mineralnych, po absolutnie koszerną żywność, uprawianą na gruntach gdzie nie używa się pojazdów mechanicznych, i gdzie nie zalegają użyte w przeszłości ŚOR, oraz brak GMO. Ta ostatnia żywność musiałaby kosztować do 100x wiecej w porównaniu do konwencjonalnej. I z pewnoscią znalazłaby nabywców. istnieją produkty żywnościowe w cenie 150k Eu/kg. Są kupowane.

countryexpert, 2016-08-02 07:17:42

Wszyscy macie po trochę racji. Między tryby podaży i popytu wpychane są kije przez chciwych sprzedawców i ewentualnie nieuczciwych rolników. Sama tzw. ekologia to udręka przy uprawach roślin większych niż kilkaset metrów kwadratowych. Ceny na rynku nie są adekwatne do kosztów jakie trzeba ponieść żeby rośliny dobrze plonowały bez użycia przez rolnika nawozów i środków ochrony roślin.
Tym, którym marzy się żywność wolna od pestycydów, proponuję udać się do pobliskiego gospodarstwa rolnego i w ramach wolontariatu lub wymiany handlowej (praca/towar) opielić poletko o powierzchni 1ha (10000 metrów kwadratowych). Jeśli śmiałkowie wytrwają, to gwarantuję że zmieni się ich nastawienie do pracy rolnika i samej żywności ekologicznej.
Odchwaszczanie to tylko fragment prac, którymi zajmują się rolnicy. Ciekawym zajęciem może być wiosenne lub jesienne opróżnianie ekologicznej obory z ekologicznego obornika wytworzonego przez ekologiczne zwierzęta. Wytrwałym życzę powodzenia w studiowaniu zasad prowadzenia gospodarki ekologicznej i tradycyjnej oraz porównania zysków otrzymywanych w obu systemach.
Dla mnie jak do tej pory ekologia to rzucanie sobie kłód pod nogi. W nazewnictwie panuje bałagan (bio, eko, organic), jednym kraju można stosować nawozy mineralne i opryski, w drugim nie można jednego, drugiego albo obu na raz.

ja, 2016-07-08 15:35:54

Ekologicznie to robię ale tylko dla mojej rodziny....sałata rzymska, fasolka szparagowa , buraczek naciowy , szpinak też lubimy, kalarepka...i poza tym wszystko inne ...(morele też)......Mniam.....o resztę świata się nie martwię ....najważniejsze rzeczy w życiu tj poprawnego odżywiania nie oddaję w obce ręce....
..zajęcie dla pasjonatów...leniwy rąbie styropian z parówką....

Produkuję na rynek zgodnie z etyką ale tylko tak .... jak nakazuje ekonomia...
..od kiedy rolnictwo staje się przemysłem ludzie nie znają ....prawdziwego smaku żywności.....bo nawet jeśli rolnik wyprodukuje dość przyzwoicie przemysł spożywczy spaprze resztę.....nie ma sensu się starać ..
Ostatnio wyczytałam na słoiczku w sklepie 12% owoców czarnej porzeczki .....brrr a co to ta reszta...nawet jeśli ta porzeczka wyprodukowana sensownie.....to 88% "bezsensu"...

z.., 2016-07-06 21:56:42

Zgadzam sie z Tikurem, że by zajmowac sie rolnictwem ekologicznym trzeba być naprawde Szaleńcem albo PASJONATEM i kochac ciężkie TYRANIE na roli. W przeciwnym razie robienie EKożywności dla paru konsumentow pasjonatów mija się KOMPLETNIE z celem.

Rolnik Gruntowy, 2016-07-06 16:03:16

Żywność naprawdę ekologiczna, poświadczona odpowiednim świadectwem, musi być droższa i kto ma kasę niech za nią płaci.

ekolog, 2016-07-06 15:51:32

prawdą jest żeby prowadzić gospodarstwo ekologiczne to i trzeba mieć dużą widzę aby to miało ręce i nogi śwadomość po co to się robi a co najważnijsze chcieć prowadzić taki STYL ŻYCIA i PRACY bo prowadzenie gospodarstwa to PASJA a mająć pasję czasmi można zarobić dobre pieniądze a to dotyczy niewielu dlatego u nas tak mało jest gospodarstw ekologicznych.

eh, 2016-07-06 15:18:50

Co tam popyt i podaż, najważniejsze jest, że nie ma dopłat a gospodarstwa w większości z nazwy "ekologicznie" same się zwijają. Akurat na tej gałązce siedziało kilku eko producentów soczewicy, gryki itp, których nikt często nawet nie zbierał tylko siał, jest dopłata, jest eko. W sklepie warzyw, owoców i eko ziarenek tyle samo, mimo zmniejszenia liczby gospodarstw, ciekawe dlaczego :-). Pozdrawiam prawdziwych Ekoproducentów, kawał ciężkiej pracy i pasja oczywiście.

Tikur, 2016-07-06 14:24:17

Posen to oznacza jedno, że prawa popytu i podaży czyli elementarz religii rynkowej nie działa :-) :-) :-).

Józef Kulza, 2016-07-06 10:08:16

Prawda. Od 12 lat pracuje w branzy warzywno owocej i mam bezposrednia styczność z producentami z wielu krajów. Juz teraz prawdziwa żywność ekologiczna a pooklejana certyfikatami żywność "ekologiczna" z supermarketów to przepaść. Certyfikaty pozwalaja na stosowanie koniecznych do zachowania prezencji handlowej środków. Nie da sie inaczej wyprodukować supermarketowej żywności na taka skalę gdzie marchewki musza byc proste a sałaty odpowiednio pozwijane.

Ath, 2016-07-06 10:07:04

Co tam eko, najważniejsza jest amerykańska myśl technologiczna GMO i ALGORYTMY.

jerry m, 2016-07-06 09:34:52

Jeśli rośnie popyt to dlaczego maleje produkcja? To chyba nielogiczne, albo gdzieś tkwi przemilczany szczegół.

Posen, 2016-07-06 09:34:50



BĄDŹ NA BIEŻĄCO


RYNEK, KONTRAKTY, KOMENTARZE


» WSZYSTKIE WYDARZENIA

EKSPERCI FARMERA

OFERTY

  • GORĄCE OFERTY:

  • GORĄCE OFERTY:

TU KUPISZ FARMERA