PARTNERZY PORTALU
partner portalu farmer.pl partner portalu farmer.pl

KOMENTARZE DO TEKSTU:

@bezpartyjny. Zgoda co do historii natomiast co do kontraktacji i "cwaniaka".
Umowy kontraktacyjne muszą zawierać cenę po której nastąpi sprzedaż, jeżeli w umowie nie ma ceny to nie jest to umowa kontraktacyjna mimo takiej nazwy . Nazwa nie decyduje o tym czy to jest umowa kontraktacji, dostawy czy sprzedaży. Kontrahenci rolników oszukują co do formy umowy bo rolnicy nie wiedzą , że opis umowy kontraktacji jest w kodeksie cywilnym (gogle.pl, kontraktacja ).
Drugi temat ; kto to jest cwaniak ? Generalnie mówimy o kimś cwaniak gdy mamy na myśli człowieka : przebiegłego, sprytnego, czerpiącego korzyści z oszustwa , szachrajstwa, z podstępu , z kombinatorstwa, nieuczciwości , naciągactwa .
I teraz które cechy możesz przypisać facetowi , który z rodziną i pracownikami założył grupy producenckie i wykorzystał fundusze unijne ?
Że jest przebiegły (przewidujący, wyprzedzający przeciwnika) ? Sprytny ( zmyślny, posługujący się analizą sytuacji i sprawnym wnioskowaniem, przysparzający czegoś wartościowego ) ?
To teraz kto to jest " nie cwaniak" ? No pierdoła - po prostu.
Z kim wolałbyś współdziałać : z cwaniakiem (analizującym sytuację , wyprzedzającym działania przeciwników i konkurentów, przysparzającym majątku) czy "nie cwaniakiem (oczekującym, że coś , ktoś mu da ? Albo, że tylko ciężką pracą ? Powiem tak ; jak ktoś chce ciężko pracować, to niech się zaprzęgnie , zapewne dozna ozdrawiającego ciężaru. szczególnie na starość - w kolanach i innych w stawach).
Z tym, że cwaniak , to przede wszystkim człowiek , który więcej wie , jest bardziej aktywny, z większą skłonnością do ryzyka czyli człowiek , któremu sukces jest pisany.

n-l, 2016-11-28 16:06:49

Mieliśmy spółdzielcze zakłady przetwórcze, GSy, spółdzielnie warzywnicze,spółdzielcze zakłady przetwórstwa owocowego, mięsne, spółdzielnie mleczarskie , przetwórstwa lnu itp i gdzie one są?.
Zostały zbudowane za pieniądze nasze i naszych ojców, bo otrzymywali grosze za swoje produkty, a zysk szedł na budowę przetwórni. Po pewnym czasie okazywało się, że posiadane udziały stopniały do zera, lub są nie do odzyskania, a doprowadzony przez wszechmocnego prezesa zakład spółdzielczy zostaje sprzedany za przysłowiową złotówkę zagranicznemu inwestorowi, który zamyka go, lub rozwija sprowadzając surowiec, lub półwyrób ze swego kraju.
Widocznie prawo Polskie, lub jego stosowanie jest ułomne, a rolnik nauczony doświadczeniem "nie wchodzi dwa razy do tej samej rzeki". Obserwuję powstające spółki, spółdzielnie i grupy producenckie w sąsiedztwie. Ponad95% są to formy fasadowe mające na celu wyłudzenie wsparcia i dotacji unijnych.,a nie rzeczywistą działalność.Ponadto nie tworzy ich żadna grupa, tylki jeden właściciel i ewentualna rodzina ,lub słupy nie mające nic do gadania.
Znam cwaniaka, co ma przynajmniej 11 zoo pozakładanych na swoich pracowników i rodzinę, nabrał na każdą unijnej kasy, a teraz "zrobił skok" na ostatni PROW i wszystkie spółki są na pierwszych miejscach listy.Społeczne, unijne pieniądze nie pójdą na podniesienie konkurencyjności kilkunastu polskich gospodarstw, tylko napchają kieszeń bogacza, a chyba nie taki jest ich cel. Polak potrafi!.
Kontraktacje, to oddzielny przekręt. Wystarczy przeczytać pierwszą lepszą umowę aby odechciało się kontraktacji.

bezpartyjny, 2016-11-28 08:06:07

Chłopy , a ja wam powiem co trzeba zrobić . Trzeba wykupić te bidote puki PIS jeszcze rządzi. Trzeba robić komasacje aby były większe kawałki przylegające do naszych gruntów bo będzie prawo pierwokupu. Trzeba ustawy, żeby każdy kawałek wykupiła Agencja i najpierw wydzierżawiała , a potem sprzedawała chętnym. Ja bym zrobił polski system wielkości produkcji , taki jak był w Unii bo nie był zły . Chcesz i stać cię na większą produkcje wykup do nie prawo albo odkup od sąsiada . Kupowałem przydział mleka i co , było źle ?

Aarek, 2016-11-28 00:06:47

Miło cię widzieć baca56. Z wypowiadającymi się internautami - generalnie - nic nie wykombinujesz ponieważ nawet pojedyncze głosy (rozważne , logiczne , wynikające z wiedzy i doświadczenia ) zostają natychmiast zagłuszone wyzwiskami , głupkowatymi uwagami, "przemądrzałymi " wnioskami (pomijam wpisy osób psychicznie i osobowościowo odchylonych od normy).
Z doświadczenia krajów rządzonych przez reżimy wynika, że ingerencja państwa (rządu) w import, finansowanie (preferencyjne) , przymusowa kontraktacja - daje rolnikom zysk . Z tym, że jest to produkcja droga, a przez to mało dostępna dla "narodu". Z krajów rządzonych wg. zachodniej demokracji wynika, że dla zrównoważenia zysków rolników i kosztów konsumentów niezbędna jest regulacja produkcji, a tani import równoważony różnego rodzaju dopłatami. W momencie, w którym USA i (ostatnio Rosja) poszły w takim kierunku jak kraje Unii (przed 2004r) , to Unia zaczęła się z tego systemu wycofywać.
Upadłość 90 % ferm w USA (od kryzysu z 1930 r) spowodowała , że z ówczesnych 10 farm powstała jedna . Taki sam cel miały mieć grupy producenckie ale zamiast bankructwa lub upadłości mieli się połączyć majątkiem pojedynczy farmerzy. Polscy rolnicy nie mają jednak zdolności do zawierania takich sojuszy. Czyli musi nastąpic taka sytuacja jak w drobiarstwie ; przez okres 27 lat upadło ok. 73 % drobiarzy. Czy fermy (zbankrutowanych) pracują ? Oczywiście , tyle tylko że na rzecz kilku procent drobiarzy.
Pytanie, dlaczego drobiarze - najlepiej wykształceni spośród wszystkich gałęzi rolnictwa - generalnie nie dali sobie rady (zresztą wcześniej - ogrodnicy, też padli) ? Wygląda na to, że nie wykształcenie, decyduje o powodzeniu lub bankructwie
A doświadczenie życiowe ? Też nie, ponieważ z doświadczenia wynika , że "folwark" był bardziej wydajny od drobnego chłopa. A jednak "chłopstwo" nie chce się łączyć w "folwarki"?
Dalsze przemyślenia w następnym wpisie .

Stan., 2016-11-27 23:53:40

@Polak.
Stało się, zniszczono, nie kłóćmy się kto zniszczył.
Kombinujmy, jak to wszystko odbudować, nigdy nie jest za późno.
Recepta @brygady RR jest moim zdaniem słuszna. Iść na konfrontację z globalistami na polu zwiększania skali produkcji to jak kopać się z koniem.
@Tak
Śledzę poczynania p. Sachajko, i moim zdaniem wart jest sporo więcej niż 12 000 miesięcznie.

baca56, 2016-11-27 22:11:30

To tzw (...).... Jest po to by taki poseł brał 12.000 co miesiąc ciekawe kiedy obywatelski projekt ustawy obniżającej diety do średniej krajowej?

Tak, 2016-11-27 09:11:08

Konieczność uruchamiania lokalnego przetwórstwa związanego kapitałowo z naszym krajem pokazuje przykład rynku czarnej porzeczki. Fakt, że zbieramy olbrzymie ilości tych owoców w skali światowej ABSOLUTNIE NIC NIE DAJE! Cenę i tak ustalają sobie przetwórcy niekoniecznie zainteresowani utrzymaniem polskiej produkcji. Więc nie tylko zwiększenie skali produkcji w nieskończoność (jak przekonują "mądre głowy", a za nimi kolejni ministrowie i v-ce ministrowie rolnictwa), ale kompletność w całym łańcuchu od produkcji do odbiorcy końcowego - to tylko może dać cień stabilizacji i widoki na przyszłość.

Brygada_RR, 2016-11-25 13:04:29



BĄDŹ NA BIEŻĄCO


RYNEK, KONTRAKTY, KOMENTARZE


» WSZYSTKIE WYDARZENIA

EKSPERCI FARMERA

OFERTY

TU KUPISZ FARMERA

FORUM FARMERA

arszczecin

Jarki, zalezy pod jakim kątem spojrzeć. Jeśli pod kontem rolniczym, tak spiereić. Jeśli pod kontem pzł to wzmocnić. Tam jest walka drużyn....

jarki

To tak jak zwykle czy w Warszawie czy też w Brukseli  Co by tu jeszcze spie..olić