PARTNERZY PORTALU
partner portalu farmer.pl partner portalu farmer.pl

KOMENTARZE DO TEKSTU:

Projekty ustawy antyodorowej (przeciwko uciążliwości zapachowej) były - w przeszłości - procedowane ale ich wprowadzenie byłoby zbyt kosztowane dla konsumentów i dlatego upadły. Po pierwsze ; zbliżenie budownictwa mieszkalnego do budynków produkcyjnych nie może obciążać producentów zwierząt (likwidacja ferm z rejonu ścisłej zabudowy ) musiałoby się wiazać z odszkodowaniami z budżetu gmin.
Po drugie; tanie działki - pod oborami, kurnikami - spowodowały rozwój budownictwa mieszkaniowego i naturalne dążenie ich właścicieli do podniesienia wartości tych nieruchomości (stąd doniesienia do gmin, sanepidów, inspektorów ochr. środowiska) ,
Po trzecie; tylko poprawnie prowadzone obory(fermy) zabezpieczają otoczenie przed uciążliwymi zapachami (na mojej fermie - mieszkanie - przylega do budynku produkcyjnego (zaproszeni goście nigdy nie sygnalizują uciążliwości , natomiast mieszkańcy bloku (odległość 114 m od ściany budynku) sygnalizowali takie zjawisko w czasie upałów gdy 60 krotna wymiana powietrza w kurniku /na godzinę dochodziła do okien budynków (stąd na okres lipca i sierpnia był planowany początek produkcji ).
Po piąte; uciążliwość chowu bydła na określonego rodzaju paszach - "daje" , no "daje" aż cholery można dostać. Np. w Holandii - śmierdzi cały kraj.
Co na przyszłość ? Budowa ferm - przez rolników - na terenach oddalonych od zabudowy . Trzeba zawczasu myśleć o zakupie (lub wyznaczeniu) odpowiednich działek . Produkcja w środku wsi musi zakończyć się niepowodzeniem.

MR, 2016-12-06 19:17:05

Tośmy sobie z Rolniczką wyjaśnili kwestie smrodu, naprawdę ja to wszystko wiem. Wiem, czym je karmię i wiem jaki jest tego efekt. Każde gó...no śmierdzi tak czy inaczej, ale to nie powód, żeby dobijać ludzi którzy prowadzą gospodarstwo rodzinne i z tego żyją. Powtarzam jeszcze raz jastem przeciwny fermom przemysłowym w nieodpowiednich lokalizacjach, ale wpisy o zamkniętych oknach, wymiotach przez świński smród to sobie daruj. Równie dobrze mogę powiedzieć, że mój sąsiad kiedyś trzymał bydło i też nie mogłem normalnie funkcjonować. Gratuluje bezodorowej hodowli zwierzęcej i niech każde z nas zajmie się swoją pracą.

Rolnik z Dolnego Śląska, 2016-12-06 12:00:37

Rolniku z Dolnego Śląska od moich krów nie śmierdzi, uwierz mi nie śmierdzi dalej jak moja posesja, chyba, że w czasie rozwożenia po polu, ale to wszędzie śmierdzi i krótko. Przejedź drogą przez moją wieś i nie poczujesz krów. Ja twoje świnie bym poczuła tylko nie wiem w jakiej odległości od budynku. Odór świński jest dużo gorszy niż krowi, bo świnie są karmione pokarmem roślinno-mięsnym (mączki kostne) zresztą sama kiedyś chowałam świnie to wiem co mówię.

Rolniczka mazowieckie, 2016-12-06 10:33:03

Dlaczego fermy nazywają rolnictwem - przecież to przemysł. Podkreślam jeszcze raz przemysł. Tłumaczenia jakoby to był chów korporacyjny są bez sensu. To jest przemysł.

tata, 2016-12-05 16:16:48

Rozumiem, że u Rolniczki obornik nie paruje, nie śmierdzi - wszystko pachnie perfumami.
Mam chlewnię, trzymam w niej około 600 prosiąt, do wagi 35 - 38 kg. Przerabiałem petycję, skargi, wyzwiska od sąsiadów którym chmiel uderzył do głowy. Dotyczyło to też mojej rodziny łącznie z dziećmi. Najbardziej zajadli w tym są ci którzy jakiś czas temu zrezygnowali ze zwierząt, bo się nie opłaca, bo nie ma komu robić. W tej chwili w dość sporej wsi jestem sam z produkcją zwierzęcą. Tak jak ktoś napisał, lepiej ściągnąć z zagranicy, a u nas na wsi to ciągle wczasy, po co pracować pójdę po zasiłki itp. Sąsiad jęczy, że zboże już prawie wyprzedał, siano którym handluje również się kończy a do nowego daleko. Na zdanie wstaw z 50 świń, lub parę opasów zawsze jakiś grosz wpadnie - powiedział, że chyba mnie poj.....ło, bo kto przy tym będzie robił.
Więc Rolniczko skoro posiadasz bydło to jednak powąchaj ich obornik, on na pewno też śmierdzi!. A tak dla jasności nie jestem za fermami przemysłowymi, i sam wraz z żoną zajmujemy się gospodarstwem.

Rolnik z Dolnego Śląska, 2016-12-05 14:13:53

Jak nie śmierdzi to niech mieszkają przy tych chlewniach i kurnikach powinien być warunek wydania pozwolenia i koniec!!!!!!!!!!!!!

stefan, 2016-12-05 11:19:41

Putin to mogło być z 8 lat temu, już nie pamiętam. Na szczęście się skończyło, a rolniczką jestem z tym, że hoduję krowy w dobrze wentylowanej oborze i nie zasmradzam całej okolicy jak mój sąsiad, gdy wywalał obornik gdzie popadnie dookoła swojego budynku i potem z tego para leciała.

Rolniczka mazowieckie, 2016-12-04 22:51:39

Rolniczko ni kupy trzyma się twoje gadanie a końcówka bije wszystko -czasami brało mnie na wymioty po ciepłym deszczu nawet jak byłam na dworze przez chwilę- . Wniosek taki żeś nie rolnik a propo to primy nie ma już od około 8 lat .

putin, 2016-12-04 21:50:18

W Chobielinie wzniesc takowy obiekt. niechaj tam Sikorski ma obcy kapitał pod nosem :D Z Gazety Wyborczej też cuchnie jak z kurnika, i mimo wszystko pozostali mieszkańcy muszą znosić Michnika gadzinówkę :D

Mistrz, 2016-12-04 21:01:02

Ja nie jestem przeciwko budowie czegokolwiek. Sama buduję oborę na 110 DJP, nawet 1 sąsiad się nie sprzeciwił, bo to faktycznie maleństwo w porównaniu z tym co nam grozi, a mianowicie budowa kurników lu chlewni na 11 ha w odległości 800 metrów od jednej wsi i ze 400 od drugiej. I przeciwko temu się sprzeciwiam. Owszem niech wolno będzie budować, ale tylko takie budynki, gdzie sama rodzina obrobi, a nie sztab wynajętych pracowników. Jestem za nowoczesnymi budynkami, ale nie fermami w stylu amerykańskim. Natężenie smrodu robi wielką różnicę i nie da się do tego przyzwyczaić. Parę lat temu sąsiad chował świnie dla Primy, całe lato zamknięte okna, zero grilowania i czasami brało mnie na wymioty po ciepłym deszczu nawet jak byłam na dworze przez chwilę. Dodam, ze ta chlewnia była 100 metrów ode mnie.

Rolniczka mazowieckie, 2016-12-04 15:37:13

nic nie budowac ,chyba ze kościoły.Nie pracować,tylko wypoczywać .Non stop chodzic po zapomogi i zasiłki,bo się należy. Wszystko przywozić zza granicy.Niech głupki za granica budują i pracują.

józef, 2016-12-04 13:52:19

Proszę się zająć najpierw budowaniu domow jednorodzinych najczęściej miastowych na gruntach 1 2 3 klasy . Zabetonujeciw 1/3 polskiej wsi , chcialo sie miasta to do miasta , mnie osobiście kurniki nie przeszkadzają to zwykła inhalacja kwestia przyzwyczajenia .

Afkh, 2016-12-04 13:28:25

Budowa domków rodzinnych na terenach wiejskich produkcyjnych rolniczo to jest ok ale budowa chlewni jest be my u nas w kraju nie możemy siać gmo ale miliony ton mogą być importowane i skarmiane u nas w kraju , a propo RDOŚ to rolniczko kochana to chyba nie miałaś do czynienia bo ja tak , po czterech latach papierologi protestów aby wybudować za wioską chlewnie wybudowałem aby wynieść się ze starych budynków . Ale sąsiedzi woleli byś może abym wyremontował stare a na pewno chcieli abym podupadł jak oni .

putin, 2016-12-04 13:23:56

Czy budowa domków jednorodzinnych na terenach rolniczych jest ok? Chore schematy - w indywidualnym wykonaniu gospodarstwa rodzinnego nie będzie można nic wybudować bo gmin nie będzie stać na robienie planów i tym samym wesprzemy import GMO - zaimportujemy mięsko z Kanady, Brazylii, Argentyny i tak się najemy, że aż naszym dzieciom bokiem wyjdzie!!!

Ceres, 2016-12-04 12:03:44

Kolego jak miałeś kiedyś obornik pod nosem to Ci nie smierdzialo, teraz zamknales produkcję to Ci smierdzi

grzesiekk, 2016-12-04 11:59:46



BĄDŹ NA BIEŻĄCO


RYNEK, KONTRAKTY, KOMENTARZE


» WSZYSTKIE WYDARZENIA

EKSPERCI FARMERA

OFERTY

TU KUPISZ FARMERA

FORUM FARMERA

Pałuczanin81

@arszczecin-akurat nie ten adres-im bliżej miwigosowych wlości-tym bardziej szczyna opada.. dwa tiry nawrócą

arszczecin

@miwigos podejrzewam że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jeśli masz podwórze wielkopolskie to nie mam pytań. Bo nasze...