PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

KOMENTARZE

  • minia 2017-03-17 11:01:34
    @djp. Pełna zgoda. Niestety. Ustanowiono tak prawo, że rolnicy (pozbawieni swojej reprezentacji - długo pisać w jaki sposób) stali się łatwym łupem do strzyżenia, a opatentowane rośliny istnym perpetuum mobile do koszenia kasy. W tym temacie, to nie jest walka na argumenty, a na $. Jeżeli nie będziecie naciskać na zmianę sytuacji, to będziecie niewolnikami. Wróć, chłopami pańszczyźnianymi na własnej ziemi. Wróć, instytucji finansowych ziemi. Wróć, rajów podatkowych ziemi. Ziemia potrzebuje reformy, i ta okrągła i ta czarna.
  • djp 2017-03-10 12:06:38
    Wiedziałem, że padnie to pytanie. Ja to robię od mniej więcej 25-30 lat. Nie wymieniałem materiału siewnego pszenicy przez ten czas. Plon 7,8/ha (byłoby więcej ale legło). Do siewu wybieram nasiona z najładniejszych kawałków i najdorodniejsze. Można więc powiedzieć, że mam odmiany najlepiej przystosowane do moich warunków. Poddaje w wątpliwość celowość i uczciwość hodowli, która zmierza do wyeliminowania starych odmian i wprowadzenia roślin modyfikowanych (w tym F1), których jedynym dostawcą są koncerny.
  • zigi 2017-03-10 11:27:27
    djp. Niby racja, ale kto wtedy zajmie się opracowywaniem nowych odmian jak nie będzie z tego zysku. Instytucje państwowe? Zawsze pieniądz jest najlepszym motywatorem.
  • djp 2017-03-10 11:10:18
    Koncerny próbują zrobić z nas idiotów. Moim zdaniem nie tylko rośliny wyhodowane metodami klasycznymi, ale również wszystkie inne wyhodowane z użyciem metod GMO nie są wytworem człowieka i nie mogą być patentowane. W żadnym przypadku układ genów takiego organizmu (sekwencja DNA) nie jest wymysłem człowieka lecz jest zwyczajnie skopiowany, przeniesiony z innej rośliny. Gdyby przyjąć pewną analogię, to za traktor kupiony przez nas, który jest wytworem całkowicie ludzkim (nie ma odpowiednika w środowisku naturalnym) i zawiera wiele opatentowanych rozwiązań nikt nie pobiera jakiejś rocznej opłaty za to, że służy on do zarobkowania. Mamy też na niego gwarancję, rękojmię, możemy się sądzić gdy nie ma określonych cech jakie zapewniano, że ma. W przypadku roślin nikt nic nie zapewnia, sądzić się nie można (bo bo niczego nie da się udowodnić), po jakimś czasie roślina się wyradza, a mimo tego my powinniśmy płacić za coroczne użycie własnego materiału siewnego. Pytanie brzmi: Jeśli koncerny chcą opłat na swoje "wytwory" to komu i ile winny płacić za wykorzystanie patentu natury?

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.159.94.253
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!