Menu

Mikotoksyny poważnym zagrożeniem dla zwierząt

O szkodliwości mikotoksyn oraz sposobach neutralizacji zagrożenia związanego z ich obecnością w paszach dla zwierząt rozmawiano na konferencji Alltech Mycotoxin Blitz, która odbyła się w dniach 22 – 24 kwietnia w Łodzi.

Mikotoksyny poważnym zagrożeniem dla zwierząt fot. Alltech

Spotkanie odbyło się w dniach 22 – 24 kwietnia w Hali Expo w Łodzi. W jego trakcie rozmawiano na temat strat wywołanych skażeniem pasz mikotoksynami oraz możliwości, dzięki którym można ograniczyć szkodliwość tych związków.

Mikotoksyny w paszach dla zwierząt traktować należy jako zło konieczne – nie da się bowiem całkowicie ich wyeliminować. Nie znaczy to jednak że musimy godzić się na straty wywołane ich działaniem – mówił w czasie konferencji Alltech Mycotoxin Blitz dr Michał Dąbrowski z Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego w Olsztynie.

Dane na temat obecności mikotoksyn w paszach są alarmujące: tylko 10 proc. badanych pasz wolna jest od tego typu związków, a każda badana próbka paszy skażona była przeciętnie czterema różnymi toksynami.

Według dr. Michała Dąbrowskiego to właśnie synergistyczne oddziaływanie poszczególnych toksyn jest dla zwierząt najgroźniejsze: mulitkontaminacja, czyli porażenie pasz kilkoma rodzajami mikotoksyn sprawia, że wykazują one silniejsze oddziaływanie niż każda z toksyn wykazuje osobno. Utrudnia to również skuteczne wiązanie tych związków: wiele dodatków wiążących mikotoksyny zawiera substancje zdolne wyłapać tylko jedną z obecnych w paszy toksyn. Problemem są również tzw. mikotoksyny zamaskowane: są to pochodne mikotoksyn, których nie wykryjemy przy pomocy standardowych analiz, są one natomiast bardzo szkodliwe dla zwierząt.

Mówiąc o badaniach pasz Dąbrowski wspomniał także o niewystarczającej ilości urzędowych kontroli zawartości mikotoksyn w paszach: według planu kontroli pasz, w obecnym roku przeprowadzanych zostanie raptem 160 takich analiz. To zdecydowanie za mało.

Problem szkodliwości mikotoksyn zarówno dla trzody chlewnej jak i bydła nakreślił podczas konferencji Nick Adams. W przypadku trzody chlewnej, szacunkowa wartość strat w związanych ze skażeniem pasz mikotoksynami wynosi około 7,50 USD. Mnożąc tą wartość przez ilość produkowanych rocznie tuczników, łatwo można wyliczyć ile kosztuje nas obecność mikotoksyn w paszy – tłumaczył Adams.

W czasie swojego wystąpienia Adams zaprezentował również preparat Mycosorb A+, który jest skutecznym narzędziem w walce z mikotoksynami: w odróżnieniu od większości preparatów tego typu oferowanych na rynku Mycosorob A+ działa kompleksowo, wiążąc większość mikotoksyn obecnych w paszy. Konkurencyjne produkty działają na ogół selektywnie i wiążą tylko pojedyncze rodzaje mikotoksyn. Zaletą preparatu jest również niskie powinowactwo względem substancji mineralnych czy witamin. Zjawisko to odnotowuje się dopiero po kilkukrotnym przekroczeniu zalecanej dawki preparatu – tłumaczył prelegent.

Jednym z elementów spotkania była także prelekcja poświęcona prezentacji programu Pig Asisst, wygłoszona przez Guilherme Bromfmana. - Jest to narzędzie umożliwiające zwiększenie wydajności produkcji w gospodarstwie. W jego skład wchodzi audyt fermy, porównanie aktualnych wyników z docelowymi oraz analiza składu paszy pod kątem obecności mikotoksyn. Znając te dane wyznaczamy obszar, w którym możemy poprawić wyniki oraz wprowadzamy w życie działania korygujące – tłumaczył podczas spotkania Bromfmann.

Bardzo ciekawym uzupełnieniem spotkania, była prelekcja poświęcona prowadzeniu dokumentacji produkcyjnej. Temat ten, choć niezwiązany bezpośrednio z tematem konferencji wywołał duże zainteresowanie zgromadzonych gości.

Wykład poprowadził lek. wet. Michał Bajkowski, doradca klienta w firmie Alltech Polska. Jak mówił wciąż jest wielu producentów których trudno przekonać do prowadzenia choćby uproszczonej dokumentacji: nawet uproszczone raportowanie uzyskiwanych wyników daje nam obraz w jakiej kondycji znajduje się nasze stado. Pozwala również dostrzec na którym etapie produkcji popełniamy błędy generujące straty. Niestety wciąż jest wielu hodowców których trudno jest przekonać do prowadzenia rzetelnej dokumentacji stada. Wychodzą oni często z założenia, że dopóki nie widać pewnych problemów, to problemy te nie istnieją – mówił podczas konferencji Bajkowski

Spotkanie cieszyło się dużym zainteresowaniem, a sale wykładowe wypełnione były niemal do ostatniego miejsca. Świadczy to o tym, jak duże jest zapotrzebowanie na fachową wiedzę związaną z tematyką mikotoksyn.