Menu

Niedogrzana chlewnia, to ewidentne straty paszy

Zwierzęta, aby wyrównać bilans termiczny ciała potrzebują więcej energii. Dlatego kiepskie ogrzanie chlewni, to duże starty paszy w trakcie tuczu.

Niedogrzana chlewnia, to ewidentne straty paszy Niedogrzana chlewnia, to ewidentne straty paszy

Jest szereg czynników, które powodują, szybkie i nadmierne wychładzanie zwierząt. Należą do nich: zła izolacja powierzchni legowiskowej, nadmierny dopływ zimnego powietrza, zimne ściany budynku, nadmierna wilgotność w chlewni zwiększająca odczuwanie zimna przez zwierzęta, ale też pobieranie przez nie bardzo zimnej wody i paszy.

Wszystkie te składowe w takiej porze roku, jaką mamy obecnie są w stanie generować nam znacznie gorsze wykorzystanie paszy na kg przyrostu, zwierzęta podgrzewają swoją temperaturę ciała kosztem energii paszy.

- Dlatego tak ważne jest docieplenie budynku. Sprawdzenie wszystkich strat jakie można by ograniczyć właśnie poprzez właściwą termoizolację budynku, w którym przebywają zwierzęta. A najważniejszym jest też, to o czym nie wolno zapominać, czyli obsada budynku. Szczególnie duży problem pojawia się wtedy, gdy jest robiony wsad zwierząt na tucz. Zwierzęta mają wtedy małą masę ciała ale duże wymagania termiczne – tłumaczył w Sielinku podczas konferencji Farmera „Przez innowacyjność do sukcesu” dr Marian Kamyczek z Instytutu Zootechniki w Pawłowicach.

Doktor podkreślił, że temperatury krytyczne, przy których spadają wyniki produkcyjne są różne w różnych systemach utrzymania.

– Biorąc pod uwagę młode zwierzęta o masie 20 kg, przy utrzymaniu ściołowym dla tej grupy temperatura krytyczna wynosi 15oC. Z kolei przy utrzymaniu rusztowym jest już 19oC. Te temperatury obniżają się w miarę wzrostu zwierząt. Jednak w każdym przypadku gdy temperatura będzie za niska to organizmy zwierząt będą potrzebowały dodatkowej energii metabolicznej na każdy 1oC.

Jako przykład można się tutaj pokusić o kalkulację: ile dodatkowej paszy potrzebują nasze zwierzęta, gdy temperatura otoczenia jest niższa od krytycznej?

- Gdy zwierzęta są utrzymywane przez 30 dni w temperaturze niższej o 5oC od krytycznej na początku tuczu, to musimy się liczyć z tym, że będą potrzebowały około 2,3 kg więcej paszy na ogrzanie organizmu. Można powiedzieć, że są to ewidentne straty. Z kolei przy masie ciała zwierząt około 60 kg, ta strata będzie wynosić już 4,5 kg. W końcowej fazie tuczu ponad 5 kg paszy zużytej dodatkowo – mówił dr Marian Kamyczek.

Poniżej przedstawiamy zestawienie ile dodatkowej energii i paszy potrzebują zwierzęta na wyrównanie bilansu termicznego przy obniżeniu temperatury  w chlewni o każdy 1oC.