Menu

Świadomie rozwijajmy gospodarstwa mleczarskie

27 lutego 2018  •  Piątnica  •  Hotel Belfort

27 lutego w Piątnicy obyła się czwarta edycja specjalistycznej konferencji „Farmera”, przeznaczonej dla producentów mleka, z cyklu „Nowoczesna produkcja mleka”.

Rynek mleka ewidentnie wchodzi w spadkową fazę, o czym świadczą wyraźne obniżki cen surowca w skupie. Skłoniło to nas do rozważań na temat funkcjonowania i możliwości rozwoju produkcji na zmiennym rynku mleka. Producent mleka musi być bardzo zorientowany we wszystkich aspektach związanych z kierowaniem gospodarstwem, aby podejmować świadome i racjonalne decyzje prowadzące do jego rozwoju. W dyskusji otwierającej konferencję wzięli udział: Dorota Śmigielska – analityk rynku mleka PFHBiPM oraz wiceprzewodnicząca grupy „Mleko i produkty mleczne” w sekretariacie Copa-Cogeca, Mirosław Borowski – wiceprezes KRIR, Piotr Domagała – dyrektor ds. strategii, produktów i rozwoju agrobiznesu Bank Zachodni WBK oraz dr Marek Balcerak – Wydział Nauk o Zwierzętach, Katedra Szczegółowej Hodowli Zwierząt, SGGW w Warszawie.

• Wysoka produkcja nie idzie w parze z zyskami

Podczas debaty na Konferencji Farmera „Nowoczesna produkcja mleka” dr Marek Balcerak spojrzał krytycznym okiem na funkcjonowanie rynku mleka, sugerując, że producenci muszą sami zadbać o swoje interesy, gdyż zewnętrzne działania nie zawsze leżą w interesie rolnika.
– Jesteśmy liczącym się producentem mleka, mamy szanse na trzecie miejsce w Europie, ale co Państwo z tego mają? – zwrócił się w pierwszych słowach do zgromadzonych gości dr Marek Balcerak.
– Jeżeli się ogranicza ubój rytualny, gdy z drugiej strony chce się ratować wołowiną to, co zostało z rynku trzody chlewnej, czyli rozwijamy przez zwijanie, jeśli gospodarstw jest coraz mniej, to ja pytam: o co w tym wszystkim chodzi? – pytał. Zdaniem dr. Balceraka producenci są zmuszani do włączenia się w europejskie schematy rolnictwa, które starają się wdrożyć zarówno politycy, jak i niektóre organizacje. Wracając do sytuacji cenowej, zdaniem dr. Balceraka występowanie cykli koniunkturalnych jest rzeczą naturalną. Natomiast problem narasta wówczas, gdy okresy dekoniunktury są długie, a cykle z wysokimi cenami krótkie. Według dr. Balceraka należy przyjrzeć się również rozkładowi cen w łańcuchu dystrybucyjnym, czyli ile zarabia rolnik, ile pośrednik itd.
– Według analiz, które potwierdza IERiGŻ, zysk branży w 2015 r. wyniósł 450 mln zł. Wskaźniki rozkładają się tak, że rośnie kapitał własny, spada zadłużenie, średnie inwestycje są na poziomie 809 mln zł, czyli rozwijamy się, ale czy taką dynamikę zmian macie również wy? – zwracał się do gości ekspert.
– Mleko powinno kosztować 2 zł, gdzie więc ginie ta cena? Jak to możliwe, że prywatne firmy niemieckie są w stanie zapłacić 17 gr powyżej średniej krajowej w Polsce, a zróżnicowanie na poziomie spółdzielni jest tak duże? – pytał dr Balcerak.

W opinii eksperta drogą do rozwoju powinno być również zrzeszanie się producentów i eliminacja pośredników z łańcucha dostaw, co popierał również Mirosław Borowski, który sam funkcjonuje w dużej grupie producenckiej.

• Rynek mleka a polityka UE

Jak zauważyła Dorota Śmigielska, jesteśmy dużym producentem mleka, zajmujemy 12. miejsce na świecie i 5. w UE pod względem produkcji mleka. W jej opinii tak wysoka pozycja wiąże się z tym, że jesteśmy podatni na wahania cenowe i warunki, jakie dyktuje gospodarka globalna. W związku z tym w najbliższych miesiącach możemy spodziewać się spadku cen, jednak jak usłyszeliśmy, prognozy KE do 2030 r. dla rynku mleka są pozytywne.

– KE w nowej perspektywie chce odejść w ogóle od interwencji na rynku, a reagowanie na zwiększoną podaż i popyt chce pozostawić do decyzji hodowców i producentów. Europejska Rada ds. Mleka (EMB) ma program odpowiedzialnego rynku, który jest tak naprawdę powrotem w pewnym sensie do kwotowania na rynku mleka. EMB chce wprowadzić program, w którym, gdy cena mleka spadnie o 15 proc., hodowcy dobrowolnie ograniczający produkcję dostawaliby dodatkowo 2-3 eurocenty do aktualnej ceny mleka. Natomiast w sytuacji, gdy cena mleka obniży się aż o 25 proc., ograniczenia te byłyby obowiązkowe, a producenci, którzy się do tego nie dostosują, będą płacili kary. O zastosowanie takiego narzędzia zabiega bardzo EMB, jednak KE chce raczej pozostawić decyzje producentom i obecnie nie przewiduje wprowadzenia tego programu – relacjonuje Dorota Śmigielska.


• Co z zapasami mleka w proszku?

– KE w tym roku chce skupować mleko w proszku w formie przetargu, żeby nie powiększać zapasów, które do tej pory zgromadzono. Natomiast jeśli chodzi o obecne zapasy, my, jako strona polska, podobnie jak inne kraje członkowskie, proponowaliśmy przeznaczenie zapasów dla osób najuboższych, na paszę dla zwierząt czy też sprzedaż do krajów trzecich, poza rynek europejski. KE każdą tę propozycje odrzuca, argumentując, że nie ma takich legislacji prawnych albo spróbuje pozbyć się tych zapasów w formie przetargowej – mówi Śmigielska.
Jak się okazuje, trudność ze zbytem OMP wynika również z faktu starzenia się produktu. Część ze zgromadzonych zapasów leży w magazynach już od roku 2015, kiedy to rozpoczęto skup interwencyjny. Problem w tym, że w takich krajach, jak Algieria, które są potencjalnym rynkiem zbytu, przepisy ograniczają możliwość zakupu produktów starszych niż 3 miesiące.

• Co ze wsparciem krajowym?

– Wiele gospodarstw w wyniku dużych inwestycji oraz zachwiania cen produktów rolnych stanęło u progu bankructwa. Przy naszym udziale opracowywana jest ustawa „oddłużeniowa”, aby skonsolidować wszystkie zobowiązania i dać szansę rolnikom, którzy nie zawsze ze swojej winy mają problemy finansowe, aby byli w stanie wyjść na prostą – mówi Mirosław Borowski, wiceprezes Krajowej Rady Izb Rolniczych. Jedna z koncepcji zakładałaby przejęcie zadłużonego gospodarstwa przez KOWR wraz z zobowiązaniami, a producent stałby się wówczas dzierżawcą gospodarstwa. Miałoby to teoretycznie umożliwić gospodarstwom w dłuższej perspektywie rozwiązanie problemów finansowych. Według wiceprezesa KRIR w branży mleczarskiej istnieje ciągle nierozwiązany problem przewagi kontraktowej ze strony sieci handlowych.

Jego zdaniem rolnik, jako pierwsze ogniwo w łańcuchu produkcyjnym, ma marginalny wpływ na relacje cen, gdyż polskie zakłady przetwórcze, mając złą pozycję negocjacyjną, nie są w stanie zawalczyć o dobrą cenę swoich produktów.

– Co prawda komisarz widzi ten problem i są pewne działania, aby wzmocnić pozycję producenta, ale bezpośrednio takich efektów nie widzimy. Kiedy panuje hossa, to wszyscy są zadowoleni, natomiast kiedy przychodzi dołek, wówczas przewaga sieci jest wyraźna i wykorzystują to, kupując za bardzo niskie ceny – dodaje Borowski.

W kwestiach inwestycji Piotr Domagała zalecał ostrożność szczególnie przy zmiennym obecnie rynku. Zdaniem analityka podstawowym błędem przy inwestowaniu podczas panowania hossy na rynku jest zakładanie, że taka cena utrzyma się przez najbliższe lata. Podkreślał, że przede wszystkim inwestycja musi wynikać z określonych potrzeb i być efektywna, czyli przynosząca wymierne korzyści.
Kontynuując temat inwestycji poruszony na debacie, Domagała udzielił kilku ważnych wskazówek – o czym należy pamiętać podczas planowania inwestycji i opracowywania biznesplanu. Prelegent podkreślał, że należy zwracać dużą uwagę na warunki finansowania inwestycji. Ważny jest m.in. okres spłaty, który powinien być dopasowany do okresu zwrotu z inwestycji.

– Jeśli kupujemy ciągnik, to nie finansujmy go 20-letnim kredytem, bo po tym czasie może się okazać, że nie będzie już ciągnika, a zostanie tylko kredyt – uświadamiał Domagała.

Następnie Grzegorz Rykaczewski, analityk agrobiznesu w BZ WBK, przedstawił aktualną sytuację na krajowym i europejskim rynku mleka. Jego zdaniem korzystny wpływ na ceny mleka w 2018 r. będzie miał przewidywany wzrost konsumpcji w Polsce oraz silny popyt na masło i sery w Unii Europejskiej. Natomiast czynnikami limitującymi mogą być: wzrost unijnej i globalnej produkcji mleka, wysokie zapasy OMP w UE oraz osłabienie popytu na świecie.

Ciekawym przerywnikiem okazał się film omówiony przez Grzegorza Kędzierskiego z firmy Pellon, prezentujący przykłady zastosowania automatycznych systemów karmienia przeżuwaczy, zarówno w oborach uwięziowych, jak i wolnostanowiskowych.

Systemów żywienia dotyczyła również kolejna prezentacja, w której Szymon Paterka z firmy Kuhn omówił wpływ czasu eksploatacji wozów paszowych na koszty produkcji TMR-u. Jak wykazywał prelegent, prawidłowa produkcja TMR-u zaczyna się już na łące, a więc zależy od jakości pracy maszyn zielonkowych odpowiedzialnych za zbiór podstawowej paszy objętościowej z użytków zielonych. Ostatnią maszyną odpowiedzialną za jakość TMR-u jest wóz paszowy, którego modele producent jest w stanie dopasować do każdego gospodarstwa. W ofercie znajdują się zarówno wozy ciągane, samojezdne, stacjonarne, jak i automatyczne systemy zadawania paszy. Paterka zwracał uwagę na konieczność kontrolowania zużycia elementów roboczych. Do podzespołów najczęściej wymagających wymiany zaliczył: noże ślimaka, ślimak oraz okresowo olej w przekładni. Jeśli chodzi o koszty użytkowania wozów paszowych, to w prezentowanym przykładzie użytkowania przez 10 lat wynoszą 0,8-1,5 zł na tonę paszy w zależności od tego, czy zajdzie potrzeba wymiany ślimaka.

WIĘKSZA EFEKTYWNOŚĆ NA UŻYTKACH ZIELONYCH

Następnie rozpoczęliśmy serię wykładów dotyczących użytków zielonych stanowiących podstawę bazy paszowej krów mlecznych. Na początek Paweł Zakrzewski z DLF Seeds przedstawił znajdujące się w ofercie rozwiązania w zakresie materiału siewnego wykorzystywanego na użytkach zielonych. Zakrzewski wskazywał na konieczność doboru na użytki zielone odmian o wysokim potencjale genetycznym dopasowanym do wymagań wysokowydajnych obecnie krów mlecznych. Podkreślał również, że w ofercie znajdują się wyłącznie nasiona certyfikowane, przechodzące próby laboratoryjne pod kątem kiełkowania, czystości i identyfikacji odmianowej.

W kolejnym wykładzie prof. Piotr Goliński z UP w Poznaniu wykazywał, jak zwiększyć zyski z użytków zielonych. Na wzrost efektywności składają się m.in. odpowiedni skład botaniczny runi, prawidłowo dobrane nawożenie, jak również szybki i czysty zbiór zielonki.

O roli czystości zbioru zielonki w aspekcie jakości uzyskiwanej paszy mówił również Piotr Cebeliński, kierownik handlu krajowego w firmie SaMASZ. Prelegent wskazywał, jak dobierać maszyny, aby uzyskiwać wysokiej jakości paszę objętościową. W przytoczonych przez Cebelińskiego analizach, co ciekawe, aż 78 proc. niemieckich rolników zwraca uwagę na czystość paszy, przy jedynie 25 proc. w przypadku polskich rolników. Jak się okazuje, na czystość zbieranej paszy duży wpływ ma również prawidłowa regulacja maszyn zielonkowych, na którą składa się m.in. wysokość robocza, kopiowanie terenu czy prędkość robocza.

Temat użytków zielonych o aspekt nawożenia dolistnego traw pastewnych uzupełnił Michał Kochański z firmy ADOB, który przedstawił możliwości i efekty suplementacji mikroelementami, które są szczególnie widoczne w okresach niedoboru wody. Jak zapewniał Kochański, najskuteczniejszym sposobem zaopatrzenia roślin w mikroelementy jest dostarczenie ich dolistnie z wykorzystaniem form chelatowych.

ZDROWOTNOŚĆ PODSTAWĄ WYSOKIEJ PRODUKCJI

Ostatni blok tematyczny dotyczył zdrowotności zwierząt i jej wpływu na produkcję mleka oraz okres użytkowania krów. W pierwszym wykładzie dr Marcin Gołębiewski z SGGW przedstawił temat dotyczący zdrowotności racic w aspekcie długowieczności krów. Na zdrowotność kończyn krów wpływa wiele czynników, z których większość ma charakter środowiskowy. Należy zwracać uwagę na komfort legowisk, jakość posadzek, a także ich czystość. Na dobrą kondycję racic wpływa systematycznie realizowana profilaktyka, do której można zaliczyć m.in. kąpiele racic czy też profesjonalnie wykonaną korekcję.

Na koniec prof. Jan Twardoń z UP we Wrocławiu omówił rolę zdrowotności wymienia w uzyskiwaniu wysokiej jakości mleka o pożądanych parametrach. Prelegent zwracał uwagę na występowanie często banalnych błędów popełnianych podczas czynności okołoudojowych, jak np. pustodój czy dój ślepy, które negatywnie wpływają na zdrowotność wymienia. Ważnym aspektem wykładu było również zjawisko antybiotykooporności w terapii schorzeń gruczołu mlekowego, które można ograniczyć m.in. poprzez selektywną terapię krów w okresie zasuszenia.

×