Menu

Producenci świń chcą się specjalizować

Wielotorowa dyskusja na temat szans ale i problemów krajowego sektora trzody chlewnej. Dużo praktycznych wskazówek dotyczących możliwości dofinasowania ale i sfinansowania inwestycji, porady w zakresie wyposażenia chlewni, efektywnego żywienia oraz zarządzania stadem loch. Tak było na ostatniej konferencji Farmera pt. „Nowoczesna produkcja – Świnie”.

Producenci świń chcą się specjalizować Od lewej Janusz Wojtczak, producent trzody chlewnej oraz przedstawiciel UPEMI, Tadeusz Blicharski "POLSUS, Jarosław Sierszchulski ARiMR, Piotr Barszcz GIW, Iwona Dyba, Wojciech Denisiuk

Ponad 130 uczestników wzięło udział w nowej edycji konferencji Farmera, która odbyła się 9 czerwca br. w Licheniu Starym. Tym razem, rozpoczęliśmy pierwszy cykl dedykowany rolnikom zajmującym się produkcją trzody chlewnej.

Mimo trudnej sytuacji w branży, niskiej opłacalności produkcji żywca wieprzowego i często niesprzyjających warunków funkcjonowania tych gospodarstw na krajowym i europejskim rynku, rolnicy zajmujący się produkcją świń chcą się rozwijać i specjalizować.

Nie chodzi tu wyłącznie o możliwości jakie niesie ze sobą PROW 2014-20 i szansa na doinwestowanie gospodarstwa, ale też o wiele praktycznych aspektów, które na co dzień mogą usprawnić pracę w chlewni, ograniczyć straty paszy i przyczynić się do zmniejszenia ogólnych kosztów produkcji. Trzeba pamiętać, że w tym temacie jest jeszcze wiele do zrobienia.

Spotkanie rozpoczęło się mocnym akcentem, czyli debatą na temat szansy rozwoju trzody chlewnej. Wzięli w niej udział: Jarosław Sierszchulski, Zastępca Prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Tadeusz Blicharski dyrektor Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej "POLSUS", Piotr Barszcz z Głównego Inspektoratu Weterynarii, Janusz Wojtczak, producent trzody chlewnej oraz ekspert ds. hodowli trzody chlewnej Unii Producentów Pracodawców Przemysłu Mięsnego "UPEMI"  oraz Zbigniew Ajchler, producent trzody chlewnej i przedstawiciel Krajowego Związku Pracodawców - Producentów Trzody Chlewnej.

Dyskusja była ożywiona, głównie z powodu rozlokowania środków finansowych, jakie mają być przeznaczone w najbliższych latach na wsparcie producentów prosiąt.  

Z jednej strony widzimy, że tworzą się nowe i ulepszone narzędzia dla wsparcia sektora produkcji świń, z drugiej strony istnieje wielka obawa rolników i związków branżowych, że skala finansowania jest niewystarczająca, aby skutecznie wzmocnić krajowe gospodarstwa trzody chlewnej. Te, które chcą pozostać na rynku.  

Jarosław Sierszchulski, w trakcie debaty zwracał uwagę na różne działania z nowego PROW, które są zróżnicowane i ukierunkowane szczególnie na producentów trzody chlewnej. W nowej perspektywie w zakresie modernizacji producenci prosiąt mogą oni otrzymać 900 tys. zł dofinansowania na budowę lub modernizację budynków służących właśnie do tej produkcji. Aktualnie, zaplanowano na ten cel z puli modernizacji gospodarstw rolnych 400 mln zł. Na razie nie jest to kwota ostateczna, a wszystkie wytyczne i rozporządzenia są w fazie legislacyjnej. Jest to również tylko jedna opcja, z jakiej mogą skorzystać producenci świń. Wśród pozostałych wariantów znajdują się m.in.: dofinansowanie inwestycji maszynowych, wsparcie gospodarstw z obszarów OSN, restrukturyzacja małych gospodarstw i podnoszenie ich wartości ekonomicznej, wsparcie grup producentów rolnych, czy innowacyjności gospodarstw i prowadzonej w nich produkcji.  

Według Tadeusza Blicharskiego jedyną szansą na zatrzymanie dramatycznie rosnącego importu prosiąt do Polski jest zwiększenie puli środków przeznaczonych na produkcję prosiąt. - Przedstawiona kwota przeznaczona na dofinansowania dla producentów prosiąt jest śmiesznie mała. 400 mln złotych wystarczy na wsparcie dla zaledwie kilkuset producentów. Niepokojące jest również to, że cały czas obserwujemy odchodzenie krajowych rolników od produkcji prosiąt, w zamian za prowadzenie tuczu. W konsekwencji cała wiedza i doświadczenie związane z produkcją prosiąt nie zostaje w naszym kraju wykorzystane  – tłumaczył dyrektor „POLSUS”.

Wiceprezes ARiMR uspokajał jednak, że – Agencja ma też doświadczenie w zakresie relokacji środków. Jest to naturalna rzecz, że dokonuje się przesunięć pieniędzy z poprzedniego roku. Jednak warto teraz skupić się indywidualnie do przygotowań na poszczególne nabory, tak aby móc maksymalnie wykorzystać środki – a możliwości jest naprawdę dużo.

Z kolei Janusz Wojtczak producent trzody chlewnej, zwrócił uwagę, że aby produkcja była opłacalna jej skala musi być odpowiednio duża. Na rynku mogą sprawnie funkcjonować te gospodarstwa, które produkują wyrównane i duże partie prosiąt lub tuczników. Tak, aby móc sprzedawać pełne transporty zwierząt z jednym kolczykiem. - Musi to być stado ok. 150 loch w cyklu trzytygodniowym lub ok 450 loch w cyklu jednotygodniowym. Dlatego trzeba pamiętać, że w przyszłości miejsce w tym sektorze pozostanie głównie dla średnich i dużych producentów świń. Dlatego dzisiaj nie powinno się ich pomijać przy możliwości skorzystania ze środków z nowego PROW.

Do tej opinii Zbigniew Ajchler dodał, że nie wyobraża sobie rynku wieprzowego bez dużych gospodarstw trzody chlewnej. Wyspecjalizowanych, które należą i są prowadzone przez ekspertów o znakomitej wiedzy osiągających świetne wyniki stada. – Dzisiaj konkurujemy z zachodnimi gospodarstwami, które liczą 500, czy 1000 loch w stadzie. Dodatkowo są doskonale zorganizowane w spółdzielnie i grupy. Polityka dla funkcjonowania gospodarstw powinna być tak kreowana, aby wykorzystywać wiedzę osób, które potrafią w ciągu roku od jednej maciory sprzedać 30 prosiąt. Na razie tego nie widzę. Oprócz tego, dużo jest do poprawy w skali kraju w zakresie osiąganych wyników produkcyjnych. Niestety ale najlepsze przyrosty, wykorzystanie paszy, czy liczbę odchowanych prosiąt w ciągu roku od jednej lochy mają ciągle nieliczni producenci.

Oprócz zagadnień związanych z PROW, czy opłacalnej skali produkcji nie bez znaczenia są też ogólne warunki funkcjonowania gospodarstw trzody chlewnej na krajowym rynku, czyli: nie tak odległego zakazu stosowania pasz GMO w żywieniu zwierząt i wzrost kosztów produkcji jaki się z tym wiąże oraz  integracji rolników i tworzenia grup producenckich. – Warto też pamiętać o budowaniu solidarności względem krajowych produktów. Dobrym przykładem są tutaj Austriacy przywiązani do swojego mięsa i własnych wyrobów. My też mamy takie produkty mięso PQS, QAFP, ze świń puławskiej, czy złotnickiej – akcentował Wojtczak.

Przy tak wielu aspektach funkcjonowania gospodarstw trzody chlewnej, nie można zapomnieć o aktualnych zagrożeniach chorobowych, niosących ze sobą poważne skutki ekonomiczne i handlowe. Wiele pracy, w skali całego kraju, czeka producentów świń w zakresie bioasekuracji gospodarstw. Jest to priorytet, który w związku z zagrożeniem ASF ale i epidemiczną biegunką świń, szczególnie zyskuje na znaczeniu.

- Krajowe służby weterynaryjne wciąż przygotowują się na możliwość wystąpienie epidemii PED. Coraz częściej mówi się o możliwości opracowania szczepionki przeciwko tej chorobie. Jednak również my jako producenci świń możemy zrobić wiele by ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się zarówno PED jak i ASF – tłumaczył Piotr Barszcz z Głównego Inspektoratu Weterynarii.

Jednocześnie apelował do rolników -  pamiętajmy by przed zakupem skontrolować sytuację epizootyczną w miejscu skąd pochodzą kupowane zwierzęta. Ważna jest również dokładna kontrola dokumentów przewozowych. Jako właściciele to my decydujemy, który samochód może wjechać na fermę, a który nie. Jeżeli widzimy jakieś nieprawidłowości – reagujmy.

W kolejnej części relacji z konferencji „Nowoczesna Produkcja - Świnie” zostaną omówione wystąpienia wszystkich prelegentów:

- PROW 2014-20 praktyczne wykorzystanie przy produkcji świń, Sebastian Dobrzyński – Członek Zarządu, PODR Sp. z o.o.

- Sytuacja na europejskim i krajowym rynku trzody chlewnej, Monika Drążek – Departament Analiz Ekonomicznych, Sektorowych i Rynków Rolnych, Bank BGŻ BNP Paribas.

- Finansowanie inwestycji rolniczych, Paweł Cugier - Ekspert ds. Agrobiznesu Bank BGŻ BNP Paribas.

- Nowoczesna produkcja świń to gospodarstwo zabezpieczone przed afrykańskim pomorem świń – aktualne wymagania weterynaryjne, Piotr Barszcz, Główny Inspektorat Weterynarii.

- Pasza zaprojektowana dla pokrycia wszystkich potrzeb zwierząt. Stymulacja odporności organizmu na drodze pokarmowej, zwalczanie zakażeń, absorpcja toksyn, poprawa strawności substancji odżywczych.
dr Tomasz Schwarz – Zakład Hodowli Trzody Chlewnej i Drobnego Inwentarza, Wydział Hodowli i Biologii Zwierząt, Uniwersytet Rolniczy w Krakowie.

- Optymalizacja żywienia świń - jak maksymalizować przyrosty i zmniejszyć zużycie paszy, Andrzej Łukijańczuk PIC Polska.

- Kompleksowa realizacja inwestycji z Big Dutchman, Artur Balcerowiak – Dyrektor sprzedaży sprzętu dla trzody chlewnej, Big Dutchman Polska.

- Wykorzystanie potencjału genetycznego loch – poprawa wyników użytkowości rozpłodowej stada podstawowego, Grażyna Kusior – Zootechniczka, "Chot-Tucz" sp. z o.o., Grupa Producentów Trzody Chlewnej.