Menu

Tłoczno w Starym Polu

Ruszyła nowa edycja naszych konferencji „Przez innowacyjność do sukcesu”. Na pierwsze spotkanie w Starym Polu na Żuławach przybyło blisko 300 osób.

Tłoczno w Starym Polu Tłoczno w Starym Polu

Mróz i śnieg nie zatrzymały rolników w domach. Tłumnie zjechali do ODR w Starym Polu, z którego pomocy przy organizacji konferencji skorzystaliśmy już kolejny raz. Wielu przybyłych witało nas jak starych znajomych, mając żywo w pamięci ubiegłoroczne spotkanie z redakcją i jej gośćmi.

Zaproponowane przez nas tematy dyskusji spotkały się z zainteresowaniem zebranych. Jednym z nich była integrowana ochrona roślin której założenia wchodzą w życie od 1 stycznia przyszłego roku. Przybyły na spotkanie prof. Marek Korbas, przedstawił praktyczne rozwiązania zapisów prawnych, uspokajając i wyjaśniając, że rewolucyjnych zmian nie będzie.

Szereg zabiegów standardowo wykonywanych na polach, wpisuje się bowiem w przepisy integrowanej ochrony. Przybędzie może papierkowej roboty, ale na zasadzie uszczegółowienia prowadzonej dokumentacji.

W swoim wystąpieniu zwrócił on uwagę, na rangę środowiska mikrobiologicznego gleby i jej wpływ na ochronę roślin. Podkreślił wpływ i znaczenie obornika który jest nie tylko cennym źródłem próchnicy i składników pokarmowych dla roślin, ale także ogromnym rezerwuarem pożytecznej mikroflory. Żaden z oferowanych użyźniaczy glebowych nie może się pod tym względem z nim równać. Wraz z obornikiem do gleby trafiają miliardy promieniowców, bakterii i grzybów będących antagonistami w stosunku do sprawców chorób fuzaryjnych roślin uprawnych. Na tym prostym przykładzie zademonstrował na czym polega walka z chorobami grzybowymi przy użyciu metod nie chemicznych. Gdy zaliczył do nich wymianę materiału siewnego i płodozmian, po sali przeszedł szmer zaskoczenia i uspokojenia. Do zebranych dotarło, że nie taki diabeł straszny jak się zdawało.

Z tą częścią referatu prof. Marka Korbasa, po części korespondowały także wystąpienia reprezentantów firm Intermag i Agrosimex, w których zwracali oni uwagę na, jak to określono pilną potrzebę poprawy sprawności biologicznej gleb. Mikroorganizmy stanowią żywy składnik środowiska glebowego. Wykorzystując składniki mineralne do budowy swego ciała, magazynują je zapobiegając wymyciu w głąb profilu bądź chemicznemu uwstecznieniu. Ze względu na czas życia są to magazyny krótkookresowe. Wraz z ich śmiercią pierwiastki powracają do roztworu glebowego i są dostępne dla roślin. Na glebach o ubogim życiu biologicznym, ta forma sorpcji nie funkcjonuje, a tym samym maleje także efektywność nawożenia.

Bezpieczeństwo środowiska glebowego było z kolei myślą przewodnią wystąpienia przedstawiciela firmy ADOB - znanego i cenionego producent nawozów z Poznania. W trosce o nie, producent wprowadził do swoich produktów innowacyjny czynnik chelatujący nowej generacji o skrótowej nazwie IDHA. Z łatwością tworzy on połączenia z żelazem, miedzią, cynkiem i manganem. Jest doskonale tolerowany przez rośliny, a poprzez to bezpieczny w stosowaniu. W odróżnieniu od większości związków chelatujących ulega on prawie całkowitej biodegradacji. W czasie kilkunastu dni od zastosowania, w 80 proc. rozkłada się na proste związki nieszkodliwe dla środowiska, a co za tym idzie dla ludzi. Ze względu na biodegradowalność oraz odpowiednio wysoką stałą kompleksowania, IDHA stanowi doskonałą alternatywę dla popularnego EDTA.

Zagadnienie efektywnego wykorzystania zastosowanych nawozów dr Witold Szczepaniak z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu poddał szczegółowej analizie w dalszej części spotkania. Na wstępie podkreślił on znaczenie wiedzy zawodowej posiadanej przez rolnika. Znajomość biologii poszczególnych gatunków roślin, ich specyficznych wymagań w poszczególnych fazach rozwojowych, wpływ czynników środowiskowych, uznał za podstawę do realizacji wzrostu efektywności nawożenia w prowadzonych uprawach.

Wśród czynników naturalnych i agrotechnicznych decydujących o efektywności nawożenia, zwrócił on uwagę na problem dostępności wody dla roślin - ilość opadów i ich rozkład w okresie wegetacji. Zabiegi uprawowe muszą być przeprowadzane z myślą o ograniczeniu bezproduktywnego jej wyparowywania. Dotyczy to szczególnie ochrony zasobów wodnych zgromadzonych w okresie jesienno-zimowym.

Za równie ważną sprawę uznał uregulowany odczyn, który z jednej strony warunkuje właściwości gleby, równocześnie jednak określa formę chemiczną szeregu pierwiastków w niej obecnych. Tym samym decyduje o ich dostępności dla roślin. Korygując kwasowość gleby należy jednak pamiętać, że optymalne pH zależy od kategorii agronomicznej gleby, a nie od uprawianej aktualnie rośliny.

Dr Witold Szczepaniak odpowiedział też na pytanie - co zrobić aby podnieść aktywność biologiczną gleb. Kluczem jest wprowadzanie do nich materii organicznej, oraz utrzymywanie zasobności w przyswajalne składniki mineralne na co najmniej średnim poziomie. Jak zauważył, nawożąc rośliny „karmimy" też glebę.

Analizując wpływ agrotechniki na efektywność nawożenia, powrócił do znaczenia mechanicznej uprawy gleby. Jej wpływ jest pośredni, ale bardzo odczuwalny. W zależności od tego jak zostanie wykonana, powstaną bardziej lub mniej sprzyjające warunki dla wzrostu systemu korzeniowego. Im jest on silniejszy i głębszy tym dokładniej penetruje glebę, a tym samym może dostarczyć do części nadziemnej więcej składników pokarmowych. Tym samym wykorzystanie wprowadzonych do gleby nawozów rośnie.

Eliminacja chwastów to wręcz sztandarowy przykład sposobu na wzrost wykorzystania zastosowanych nawozów i nie wymaga tłumaczenia. Mniej oczywisty dla niektórych jest natomiast fakt, że ochrona przed chorobami i szkodnikami przynosi ten sam efekt. Cóż bowiem z tego, że z korzenia płynie wstęga wody z solami mineralnymi, kiedy ze względu na uszkodzone przez grzyby blaszki liściowe jest w niekontrolowany sposób oddawana do atmosfery, a jednocześnie ograniczony dopływ asymilatów (mała powierzchnia asymilacyjna) spowalnia aktywność fizjologiczną roślin przez co nie ma ona gdzie tych napływających składników wykorzystać - stoją w kolejce.

Kolejnym elementem agrotechniki mającym wpływ na wykorzystanie zastosowanych nawozów jest dobór odmiany. Te które zostały wyhodowane do średnio intensywnych technologii produkcji, nie są genetycznie przygotowane do pobrania i przeobrażenia w plon intensywnego nawożenia. Z drugiej strony ich pobratymcy, ale wyposażeni w bardzo wysoki potencjał plonowania, nie zrealizują go przy zbyt niskim poziomie nawożenia. Tak więc rola odmiany jest w tym względzie bardzo istotna.

To tylko przysłowiowa garść informacji. Więcej o poruszanych zagadnieniach można usłyszeć na naszych konferencjach „Przez innowacyjność do sukcesu". Kolejne spotkania we Wrocławiu - 23 stycznia (woj. dolnośląskie), w Zamościu - 30 stycznia (woj. lubelskie), w Sielinku (woj. wielkopolskie) - 6 lutego, Olsztynie (woj. warmińsko-mazurskie) - 26 lutego i w Szepietowie (woj. podlaskie) - 28 lutego.

Serdecznie zapraszamy.