Menu

Tłumy rolników na Narodowym - IV edycja konferencji

22 listopada 2016  •  Warszawa  •  Stadion PGE Narodowy

Ponad 1000 rolników przybyło na stadion PGE Narodowy, gdzie 22 listopada zorganizowaliśmy IV edycję ogólnopolskiej konferencji "Farmera" przeznaczonej dla rolników - „Narodowe wyzwania w rolnictwie na Narodowym”.

Tłumy rolników na Narodowym - IV edycja konferencji Tym razem na IV konferencji „Narodowe wyzwania w rolnictwie na Narodowym” pojawiło się ponad 1000 rolników, dla których redakcja „Farmera” przygotowała bardzo bogaty program – kilka sesji tematycznych z udziałem kilkudziesięciu prelegentów. Fot. Michał Oleksy

Stadion PGE Narodowy sprzyja biciu rekordów. Tym razem na IV konferencji „Narodowe wyzwania w rolnictwie na Narodowym” pojawiło się ponad 1000 rolników, dla których redakcja „Farmera” przygotowała bardzo bogaty program – kilka sesji tematycznych z udziałem kilkudziesięciu prelegentów.

Tegoroczna edycja była szczególna z kilku powodów. Przede wszystkim ze względu na wspomnianą wcześniej frekwencję, ale także dlatego że w tym roku „Farmer” obchodzi roku 85-lecie istnienia na rynku wydawniczym. Już od czasu „Przysposobienia Rolniczego”, praprzodka naszego miesięcznika, mieliśmy stałą misję dostarczania rolnikom fachowej wiedzy i porad pozwalających uczynić pracę na roli bardziej satysfakcjonującą – taką rolę staramy się pełnić do dziś. Tegoroczne IV wydanie naszej konferencji jest szczególne, również dlatego że po raz pierwszy zorganizowaliśmy równoległą do agrotechniki sesję poświęconą produkcji zwierzęcej. Oczywiście, tradycyjnie konferencję rozpoczęliśmy od zagadnień kluczowych dla wszystkich rolników.

JAK USTABILIZOWAĆ DOCHODY ROLNIKÓW?

Panel inauguracyjny konferencji pt. „Stabilizacja dochodów w rolnictwie” otworzył minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel, który w swoim wystąpieniu m.in. podsumował rok działalności ministerstwa rolnictwa i zapowiedział spore zmiany, które czekają administrację rolną w przyszłym roku. – Powstanie agencja płatnicza i agencja rozwojowa, która będzie miała kilka pionów – związane z obrotem ziemią, nadzorem właścicielskim, promocją gospodarczą i inne – poinformował Krzysztof Jurgiel.

Minister rolnictwa zapowiedział też wejście w życie w przyszłym roku kilku ustaw. Chodzi o ustawy o pakietowym ubezpieczeniu upraw, przewadze kontraktowej, podziale produktów rolnych, znakowaniu żywności marką „produkt polski” i kilku innych. W związku z nadchodzącą reformą przygotowywaną przez resort edukacji zmieni się też funkcjonowanie 10 instytutów badawczych nadzorowanych przez resort rolnictwa.

W panelu dyskusyjny na temat „Stabilizacja dochodów w rolnictwie” wzięli udział eksperci z różnych sfer rolnictwa. Rafał Mładanowicz, prezes Krajowej Federacji Producentów Zbóż, poruszył temat cen skupu zbóż w Polsce. – Polska jest dużym i zróżnicowanym krajem, co dobrze było widać w tym roku, gdy zależnie od regionu zbierano od 2 do 9 ton z hektara – przypomniał. Mładanowicz zaapelował też o wspólną dyskusję wobec nowej umowy o wolnym handlu podpisanej z Kanadą. – Uważam, że to duże zagrożenie dla Europy. Musimy walczyć o patriotyzm konsumencki, o świadomość konsumentów, kupowanie regionalnych produktów i przetwarzanie ich. Jeśli tego nie zrozumiemy, nadejdą dla nas trudne czasy – powiedział.

Przewodniczący sejmowej komisji rolnictwa Jarosław Sachajko zastanawiał się nad zmianami potrzebnymi w rolnictwie, by stabilizować sytuację. Jego zdaniem przydatny będzie zapowiadany narodowy ubezpieczyciel i pakietowe ubezpieczenia oraz ustawa o funduszach promocji. W jego ocenie, da ona szansę na odzyskanie rynku wewnętrznego, podobnie jak ustawa o sprzedaży bezpośredniej. – To szansa dla rynku lokalnego, rolnik odzyska prawo wytworzenia i przetworzenia swoich produktów – wyjaśnił Sachajko. Jego zdaniem przydałaby się też ustawa o spółdzielczości rolnej oraz ustawa o używaniu siedlisk na działalność pozarolniczą. – Pomogłaby rolnikom dywersyfikować dochody – mówił poseł.

Aktualne ceny skupu wieprzowiny skomentował dr Marian Kamyczek z Instytutu Zootechniki, Państwowego Instytutu Badawczego. – Aktualne ceny gwarantują opłacalność – podkreślił ekspert. – Nie chciejmy cen na poziomie 5,5 zł za kg żywca, bo one potem spowodują wahnięcie w dół – zauważył. Kamyczek skomentował też sprzeczne interesy w branży. – Gdy producenci zostali odcięci od zakładów mięsnych, które zostały sprzedane i nie mają żadnego powiązania kapitałowego, producenci i zakłady mają rozbieżne interesy – podkreślił.

Dla przyszłości rynku trzody chlewnej najważniejszy będzie eksport i rosnący popyt na wielkich rynkach Azji. – Nigdy w historii Chiny nie importowały tyle wieprzowiny i ten poziom 2,1 mln ton ma się utrzymać w przyszłym roku – powiedział Kamyczek.

Przedstawiciel Agencji Nieruchomości Rolnych skomentował realizację głośnej ustawy o handlu ziemią. – Od maja wpłynęło 400 zawiadomień o prawie do pierwokupu, Agencja skorzystała z tego prawa w jednym przypadku, odkupując działkę 240 ha – powiedział Bogdan Podgórski, zastępca dyrektora Zespołu Gospodarowania Zasobem w ANR. Ekspert przyznał, że ustawa wprowadziła dużą zmianę na rynku prywatnym. – Oczywiście, mamy też prawo kupna, gdy zbywa ktoś, np. w formie darowizny. Warto jednak w akcie notarialnym wszystko opisać, np. że ma to być powiększenie gospodarstwa etc. Wszystkie akty notarialne dokładnie czytamy – dodał.

Agencja Nieruchomości Rolnych szykuje się do sprzedaży małych nieruchomości, ale zachęca też do dzierżawienia gruntów. – Będziemy sprzedawać małe nieruchomości, ok. 20 tys. małych działek będzie udostępnionych. ANR obecnie ma 1,1 mln ha gruntów przeznaczonych na dzierżawy, co daje nam 50 tys. dzierżaw. Nie angażując środków własnych na zakup, można wykorzystywać ten potencjał – zachęcał Podgórski. Przyznał, że ustawa ustabilizowała czynsze dzierżawcze i ceny ziem rolnych.

Maria Fajger, zastępca prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, podkreśliła, że agencja wypłaciła już prawie wszystkie zaliczki i trwają nabory na kolejne działania z PROW. – Umowy z PROW 2014-2020 są sukcesywnie podpisywane, zostało wydanych 5 tys. decyzji dla młodych rolników, 130 mln zł wypłacono im z obu naborów, a w 2. kwartale planowany jest kolejny nabór – podkreślała.

Zapytana o zagrożenie utratą niewykorzystanych środków, wiceprezes odparła, że agencja intensyfikuje działania i zwiększyła koperty finansowe, aby nie odrzucać wniosków. – Powiem, że najtrudniej jest we wnioskach inwestycyjnych. Robimy wszystko, aby tych pieniędzy nie stracić – zastrzegła Maria Fajger.

Podejrzeniem o spekulacjach na rynku mleka podzielił się z gośćmi Waldemar Broś, prezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich. – Spadki cen nie były w ubiegłym roku naturalne, to spekulacja kapitału. Niektóre instrumenty – np. dopłaty do przechowania masła, z których trzy kraje korzystały, a w 60 proc. trafiły do Holandii – regulowały rynek zamiast Unii. To według mnie jest spekulacja. Żaden bank nie daje takiego przyrostu kapitału, jak tani skup i kilkakrotnie wyższa sprzedaż – ocenił.
Jak racjonalnie inwestować?

Współczesne rolnictwo potrzebuje dobrego finasowania. Nad możliwościami, jakie otwarte są przed rolnikami, zastanawialiśmy się podczas drugiej sesji „Ekonomia i zarządzanie w rolnictwie”. Na początku Mariusz Buława z Claas Financial Services Polska oraz Dariusz Skorupski z Claas Polska zapoznali przybyłych rolników z zaletami finansowania fabrycznego. To coraz popularniejsza forma finansowania, która obecnie bardzo zyskuje na popularności. Jak przekonywali pracownicy firmy Claas, ich finansowanie pozwala na zakup maszyn rolniczych przy minimalnym zaangażowaniu czasu rolnika i minimalnej liczby formalności. W trakcie prezentacja przedstawiono również ofertę maszynową firmy, a także zwrócono uwagę na nową ofertę firmy Claas dającą możliwość wynajmowania ciągników u dilerów firmy – to rozwiązanie, które po dokładnej analizie kosztów eksploatacji może się okazać interesujące dla wielu rolników.

Okazuje się, że nie zawsze posiadanie własnego ciągnika o dużej mocy czy tym bardziej kombajnu zbożowego, ma sens. Właśnie nad tym, jak racjonalnie inwestować w gospodarstwo zastanawialiśmy się wspólnie z dr. Mariuszem Tatką z Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie z oddz. w Poznaniu. Podczas wystąpienia duży nacisk położono na właściwy dobór wielkości i stopnia zaawansowania technicznego kupowanych maszyn do specyfiki gospodarstwa. Mariusz Tatka podkreślił również konieczność wybiegania w przyszłość przy planowaniu inwestycji i opierania ich na racjonalnych cenach.

Finansowanie fabryczne było również głównym tematem wystąpienia Joanny Liszki, dyrektora finansowania fabrycznego z firmy CNH Industrial Capital, która w ten sposób umożliwia rolnikom zakup maszyn m.in. takich firm, jak: New Holland, Case i Steyr. Ciekawym punktem prezentacji były wideorelacje z gospodarstw rolników, którzy już skorzystali z tej formy finansowania.

Podczas dyskusji o finansach nie mogło zabraknąć przedstawicieli sektora bankowego. W części pierwszej reprezentowała go Spółdzielcza Grupa Bankowa. Anna Kaczmarek, prezes zarządu Piastowskiego Banku Spółdzielczego w Janikowie podczas wystąpienia podkreśliła konieczność bliskiej współpracy z rolnikami, brania pod uwagę specyfiki ich działalności i dopasowanie się do potrzeb rolnictwa. Jak przekonywała, SGB robi to od lat, dzięki czemu jest jednym z liderów rynku agro.

Bardzo istotną rolę w stabilizacji dochodów w rolnictwie odgrywają ubezpieczenia rolne. Niestety, w tym roku sprzedaż ubezpieczeń z dopłatą skończyła się dość szybko i wielu rolników nie zdążyło ubezpieczyć upraw. Dlaczego tak się stało? Odpowiedzi na te i inne pytania dotyczące ubezpieczeń udzielał podczas konferencji „Narodowe wyzwania w rolnictwie na Narodowym” Andrzej Janc, dyrektor Biura Ubezpieczeń Rolnych z firmy Concordia Ubezpieczenia.

Pierwszą część sesji finansowej podsumowała dyskusja z udziałem wszystkich prelegentów.
Łatwiejszy zakup gruntów i inwestycje

W drugiej części sesji finansowej wróciliśmy do tematu racjonalnego inwestowania, tym razem jednak skupiając się na tematach związanych z zakupami gruntów rolnych i budowie budynków inwentarskich. W drugim wystąpieniu dr. Mariusz Tatka przeanalizował m.in. zmiany cen ziemi rolnej w Polsce, a także zalety i wady poszczególnych narzędzi finansowych, które pozwalają nie tylko na zakup gruntów, lecz także na finansowanie budowy budynków gospodarczych.

W dyskusji podsumowującej sesję finansową udział wziął również Piotr Domagała, dyrektor ds. Strategii Agrobiznesu w banku Bank Zachodni WBK SA. Podkreślił on, że problemy utrudniające rolnikom zabezpieczenie hipoteczne inwestycji, zwłaszcza tych polegających na budowie budynków inwentarskich, wynikające z zapisów nowej ustawy o sprzedaży ziemi, nie są już aktualne. Problem był poważny, ale dzięki współpracy z ministerstwem rolnictwa udało się dość szybko wprowadzić potrzebne nowelizacje.

BOLĄCZKI KRAJOWYCH PRODUCENTÓW ŚWIŃ

Tematyka walki z ASF i poprawa opłacalności produkcji żywca wieprzowego zdominowały sesję dla producentów trzody chlewnej, która odbyła się w trakcie tegorocznej edycji konferencji „Narodowe wyzwania w rolnictwie na Narodowym”.

W tym roku program konferencji poszerzony został o blok dedykowany producentom świń. Pierwszą część spotkania zdominowała tematyka związana z występowaniem afrykańskiego pomoru świń na terenie naszego kraju. Fakt ten nie powinien nikogo dziwić – wszak ASF jest dziś najbardziej palącym problemem krajowego sektora produkcji trzody chlewnej.

W debacie poświęconej właśnie problemowi zwalczania afrykańskiego pomoru świń w naszym kraju udział wzięli: Mariusz Nackowski – wiceprezes SPTCh „Podlasie”, dr Jarosław Sachajko – przewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Włodzimierz Skorupski – Główny Lekarz Weterynarii, prof. Krzysztof Niemczuk – dyrektor Państwowego Instytutu Weterynaryjnego – PIB w Puławach, dr Marian Kamyczek z Zakładu Doświadczalnego Instytutu Zootechniki w Pawłowicach, a także dr Janusz Wojtczak, wiceprezes Krajowego Związku Pracodawców – Producentów Trzody Chlewnej. Swoją obecnością uświetnił debatę także profesor Zygmunt Pejsak z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach.

OPANUJMY ASF

Debatę rozpoczął profesor Krzysztof Niemczuk z PIW w Puławach. Jego zdaniem pocieszającym faktem jest to, że praktycznie od połowy września w kraju nie wykryto nowych ognisk ASF-u w stadach trzody chlewnej. Trudniej jednak zapanować nad czynnikami zewnętrznymi – graniczymy z trzema krajami, w których występują poważne problemy z afrykańskim pomorem świń. Ze szczególnym niepokojem patrzeć należy w stronę granicy ukraińskiej. Ze względu na znaczną liczbę Ukraińców pracujących w Polsce ryzyko zawleczenia choroby w głąb kraju poprzez przysłowiową „kanapkę” jest realne.

W podobnym tonie wypowiedział się również Włodzimierz Skorupski, Główny Lekarz Weterynarii. Podkreślił on jednak, że ostatnie wydarzenia utrudniły, ale nie przekreśliły szans na eksport krajowej wieprzowiny na rynki zewnętrzne. Gdyby nie wybuch nowych ognisk choroby, prawdopodobnie już dziś otwarty byłby dla nas rynek chiński, niestety -  potoczyło się inaczej.

Mariusz Nackowski, przedstawiciel producentów trzody chlewnej z Podlasia, wskazał z kolei na brak skutecznego rozwiązania problemu dzików. Po blisko trzech latach występowania choroby w granicach naszego kraju populacja tych zwierząt wciąż nie została skutecznie ograniczona, brak również pomysłu na opanowanie tego problemu. Likwidacja dzików na większą skalę wciąż napotyka bowiem na opór ze strony Ministerstwa Środowiska.

W podobnym tonie wypowiadał się dr Jarosław Sachajko. Jego zdaniem krajowe instytucje zbagatelizowały problem afrykańskiego pomoru świń, przez długi czas niewiele w tym aspekcie zdziałano. Przewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi pochwalił wprowadzenie tzw. specustaw, niezrozumiałe jest jednak to, że powstały one dopiero po ponad dwóch latach od wystąpienia pierwszych ognisk choroby.

 Z kolei dr Marian Kamyczek z ZD Pawłowice poruszał w swoich wypowiedziach głównie tematy ekonomiczne. Jego zdaniem na szczęście w skali kraju wybuch ognisk ASF nie wywołał wahań na rynku trzody chlewnej. Sytuacja dużo gorzej wygląda jednak w przypadku producentów świń, którzy znaleźli się w strefach związanych z występowaniem pomoru. Mają oni bowiem bardzo poważne problemy ze zbytem wyprodukowanych tuczników, w niektórych regionach sytuacja wygląda więc dramatycznie.

Nieco odmiennego zdania był dr Janusz Wojtczak, wiceprezes KZP-PTCh: jego zdaniem występowanie w naszym kraju ASF-u, ale także choroby Aujeszkyego realnie przekłada się na dochody producentów świń. Praktycznie uniemożliwiony jest bowiem eksport zwierząt do krajów Europy Zachodniej.

POPRAWIĆ OPŁACALNOŚĆ PRODUKCJI 

Po zakończeniu debaty głos zabrał prof. Zygmunt Pejsak z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach. Tematem jego prelekcji były przyczyny niekonkurencyjności krajowej produkcji świń. Zdaniem prof. Pejsaka, przyczyn takich może być bardzo wiele, jednak główną przyczyną niepowodzeń niektórych producentów świń w naszym kraju jest niechęć do poszerzania wiedzy i solidnej pracy nad stadem. Wielu rolników nie docenia też aspektów zdrowotnych, w związku z czym przegrywają konkurencję zarówno z krajowymi, jak i zagranicznymi producentami. Dużym problemem pozostaje wciąż wysokie rozdrobnienie produkcji świń, a także brak solidnego raportowania parametrów produkcji, co uniemożliwia korektę ewentualnych błędów.

W dalszej części spotkania głos zabrał dr Marian Kamyczek z Zakładu Doświadczalnego Instytutu Zootechniki w Pawłowicach. Wygłosił on prelekcję na temat aktualnej sytuacji na rynku trzody chlewnej. W swojej prezentacji prelegent przedstawił aktualne dane dotyczące produkcji i spożycia wieprzowiny na świecie. W skali globalnej mięso wieprzowe wciąż jest najczęściej wybieranym przez konsumentów rodzajem mięsa, jednocześnie obserwujemy największą dynamikę wzrostu jego produkcji. Jednocześnie nadprodukcja wieprzowiny na rynku Unii Europejskiej uzależnia sektor produkcji trzody chlewnej od eksportu na rynki zewnętrzne.

Na zakończenie spotkania głos zabrał dr Paweł Wróbel, specjalista chorób świń, który w obszernej prelekcji przedstawił tematykę poprawy wydajności rozrodu i wyników tuczu w krajowych stadach. Wystąpienie to wzbudziło szczególnie duże zainteresowanie zgromadzonych gości. Jako najważniejsze czynniki pozwalające osiągnąć zadowalające wyniki rozrodu prowadzący uznał odpowiednie postępowanie z loszkami, takie jak znajomość miejsca pochodzenia zwierząt i przeprowadzanie dokładnej kwarantanny.

Wysoka frekwencja (w spotkaniu wzięło udział ponad 200 osób), a także liczne dyskusje w kuluarach świadczą o sukcesie naszej konferencji. Wiele wskazuje więc, że za rok, w tym samym miejscu, ponownie poruszymy najważniejsze problemu krajowych producentów trzody.

AGROTECHNIKA W DWÓCH ODSŁONACH

Dyskutowane podczas konferencji tematy agrotechniczne, są od lat magnesem przyciągającym rolników na stadion w Warszawie. Nie inaczej było w tym roku.

Pierwsza część debaty poświęcona była szeroko pojętemu zagadnieniu odżywiania mineralnego roślin. Zaproszone na spotkanie firmy przedstawiły swój punkt widzenia.

Prezes firmy ADOB Adam Nawrocki sugerował rozszerzenie chemicznej analizy gleby o mikroelementy. Dałoby to pełny obraz jej zasobności. Pokrycie potrzeb pokarmowych odnośnie mikroelementów zwiększa szanse na uzyskanie wysokich plonów dobrej jakości. Praktycy doceniają rolę tych pierwiastków, czego najlepszym dowodem jest stały wzrost sprzedaży nawozów mikroelementowych. Według badań szacunkowych wynosi on 7 do 9 proc. w skali roku i trend ten powinien się utrzymać przynajmniej do 2020 r.

Zmienne warunki środowiskowe – szczególnie pogodowe, w zdecydowany sposób utrudniają roślinom wykorzystanie ich biologicznego potencjału plonowania. Firma Arysta LifeSciencem, reprezentowana przez dr. Piotra Pawlaka, przedstawiła swoje rozwiązania pozwalające ograniczyć skalę tego oddziaływania. Zaprezentowała także preparaty biologiczne pozwalające podnieść odporność roślin na choroby. Jeden z nich, oparty na laminarynie, uruchamia w roślinach syntezę naturalnych substancji obronnych, m.in. fitoaleksyn, a także wzmacnia ściany komórkowe przez ich lignifikację. Podwyższona odporność roślin utrzymuje się przez 10-14 dni i jest skierowana przeciwko różnym patogenom. Firma zaprezentowała także fizjologiczne aktywizatory wywołujące u roślin wzrost aktywności reduktazy azotanowej i fosfatazy w liściach i korzeniach, czego konsekwencją jest zwiększone pobieranie składników pokarmowych.

Duże straty azotu, do których dochodzi podczas stosowania go w formie mocznika, są bardzko niekorzystnym zjawiskiem. Dzieje się tak, ponieważ w przemianach NH2 do NH4 pojawia się amoniak w postaci gazowej. W warunkach dostatku wody w całości rozpuszcza się w niej, dzięki czemu powstaje jon NH4. Natomiast w sytuacji niedoboru wody, część amoniaku trafia do atmosfery, co zdecydowanie obniża efektywność nawożenia i przynosi wymierne straty zarówno ekonomiczn,e jak i środowiskowe. Firma Agrii proponuje rozwiązanie tego problemu w postaci zastosowania nawozu Super N46, zawierającego inhibitor hydrolizy mocznika. Jak podkreślił dyrektor działu ds. rozwoju Agrii Polska Tomasz Haase, nawóz można stosować zarówno jesienią, jak i wiosną w takich uprawach jak rzepak ozimy, pszenica ozima, kukurydza, jęczmień jary oraz buraki cukrowe.

Firma Timac Agro poruszyła kwestię aktywnego odżywienia roślin poprzez zwiększenie dostępności dla roślin składników pokarmowych oraz poprawę zasobności gleby. Zakwaszenie gleby jest bardzo niekorzystnym zjawiskiem, z którym boryka się wiele gospodarstw w Polsce. Nieuregulowany odczyn gleby blokuje pobieranie składników pokarmowych. Jak podkreślił dyrektor marketingu Timac Agro Paweł Kocel, wapnowanie oparte na stosowaniu preparatu Mezocalc zwiększa dostępność i wykorzystanie składników pokarmowych podawanych roślinom w nawozach stałych. Rozwiązaniem szczegółowym, bo dotyczącym szybkiego dostarczenia roślinom fosforu, jest stosowanie preparatu Top Phos, który wyposażony jest w mechanizm zapobiegający uwstecznianiu się fosforu w glebie. Z kolei Physio+ zawiera aminopurynę powodującą zwiększone pobieranie wapnia przez rośliny, co stymuluje wzrost systemu korzeniowego roślin.

Prof. dr hab. Witold Grzebisz z Katedry Chemii Rolnej i Biochemii Środowiska Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu wskazywał, że dla uzyskania satysfakcjonującego plonu rośliny muszą być odpowiednio nawożone, ale żeby dostarczyć im właściwą ilość składników, należy znać ich potrzeby pokarmowe. - Trzeba nauczyć się właściwie zarządzać składnikami pokarmowymi, bo nie osiągnie się plonotwórczego działania azotem m.in. bez fosforu i potasu. Składniki muszą być dostępne dla roślin w fazach krytycznych, które dla zbóż przypadają na czas pełni krzewienia BBCH 30 i na początku kłoszenia BBCH 59-60 – tłumaczył profesor.

Debata na temat nawożenia, a właściwie zarządzania składnikami pokarmowymi wzbudziła wśród zgromadzonych duże zainteresowanie. Między innymi zabrał w niej głos Jerzy Maciejewski z firmy Agroconsult, który mówił o nawozach nalistnych w formie mikrożeli. Zapewniają one dłuższą tzw. ekspozycję cieczy roboczej na liściach, co zapewnia większe pobranie składników pokarmowych przez rośliny.

Druga część sesji agrotechnicznej poświęcona była planowanym zmianom w stosowaniu środków ochrony roślin. Wywołało to burzliwą dyskusję wśród zebranych. Poszukiwano rozwiązań zastępczych. Kolejnym tematem było nasilające się występowanie chorób podsuszkowych w zbożach. Uczestnicy dyskusji zwróci uwagę na narastający problem jakości ziarna wywołany obecnością mikotoksyn.

Profesor dr hab. Marek Mrówczyński, kierownik Zakładu Entomologii Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego w Poznaniu, tłumaczył, że już dotychczas obowiązujący zakaz stosowania zapraw neonikotynoidowych w rzepaku spowodował ewidentny wzrost populacji szkodników. Dla potwierdzenia przytoczył badania prowadzone przez IOR. Tymczasem w listopadzie br. EFSA wydała zalecenie wstrzymania stosowania zapraw insektycydowych neonikotynoidowych w burakach, ziemniakach i zbożach ozimych. To zdanie wypowiedziane przez profesora wywołało ogromne poruszenie. - Dokąd to nas doprowadzi, jak przy takich ograniczeniach legalnie prowadzić uprawę buraka – padały pytania z sali. - Trzeba powiedzieć jasno, że taki zakaz przyczyni się do wzrostu nielegalnego stosowania preparatów, czyli rozwoju podziemia. Unia podąża w kierunku ekologicznego rolnictwa, które będziemy prowadzić tylko w teorii. Produkcja roślinna nie będzie konkurencyjna, żywność będzie sprowadzana z zagranicy, gdzie dozwolone są stare preparaty, które zostały dopuszczone do stosowania pół wieku temu – wskazywał zagrożenia prelegent.

Jakie są przyczyny masowego występowania chorób podsuszkowych w zbożach to kolejny temat poruszony na konferencji. Zagadnienie to wyjaśniał prof. dr hab. Marek Korbas, kierownik Zakładu Mikologii Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego. Wzrost nasilenia występowania łamliwości źdźbła zbóż i fuzaryjnej zgorzeli podstawy źdźbła i korzeni widoczny jest zwłaszcza w systemach uprawy uproszczonej, stosowanej przez wielu rolników. Profesor wskazywał, że zwłaszcza w początkowym etapie przechodzenia na system uproszczonej uprawy widoczny jest gwałtowny wzrost presji chorób podstawy źdźbła. Jeśli do tego dołożymy monokulturę zbożową przerywaną jedynie rzepakiem ozimym, to mamy gotowy przepis na podsuszki. Rolnicy przyznali, że winę ponosi ubogi płodozmian lub jego brak. Stosowany w obrębie tej samej grupy roślin zbożowych powoduje wzrost zagrożenia chorobami i większe porażenie upraw.

II KONFERENCJA "SADY I OGRODY NA NARODOWYM"

22 listopada odbyła się II edycja konferencji z cyklu „Sady i Ogrody na Narodowym”. W tym roku redakcja serwisu www.sadyogrody.pl przygotowała trzy cykle debat, w których udział w roli prelegentów wzięli wybitni specjaliści ze świata nauki i biznesu oraz praktykujący sadownicy i producenci warzyw.

Drugą edycję konferencji „Sady i Ogrody na Narodowym” rozpoczął cykl prezentacji agrotechnicznych. Jako pierwszy głos zabrał prof. dr hab. Dariusz Wrona z Samodzielnego Zakładu Sadownictwa Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, który wygłosił prezentację nt. zapobiegania skutkom stresu roślin. Następnie wystąpił Arkadiusz Sławiński, menedżer ds. rozwoju Agrii Polska z prezentacją pt. „Optymalizacja nawożenia dolistnego”, dr Agata Broniarek-Niemiec z Pracowni Fitopatologii Sadowniczej Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach omówiła problem parcha jabłoni.

Po przerwie głos zabrała dr Maria Rogowska z Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Skierniewicach, która wygłosiła prezentację pt. „ Warzywnictwo: jak chronić plantacje warzyw w sezonie, aby zapobiec stratom podczas przechowywania?”. Następnie mgr Wojciech Piotrowski z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach omówił zagrożenia związane z Drosophila suzukii. Zaraz potem Agnieszka Lenart, regionalny dyrektor sprzedaży ds. sadownictwa firmy TIMAC Agro Polska, wygłosiła prezentację zatytułowaną  „Maxifruit – formuła ekstra jakości”. Agrotechniczną część konferencji zakończyło wystąpienie Michała Gwary, dziennikarza serwisu www.sadyogrody.pl, który przygotował prezentację nt. ”Technika i maszyny: nowoczesne rozwiązania dla ogrodnictwa a opłacalność produkcji”.

W drugiej części konferencji na Narodowym odbyła się debata rynkowa „Sesja rynkowa – kondycja polskiego sadownictwa i warzywnictwa. Udział w dyskusji wzięli: Janusz Andziak, prezes Stowarzyszenia Plantatorów Truskawki; Adam Jeznach, członek Stowarzyszenia Unia Owocowa oraz prezes, PHU Jeznach; Mirosław Łuska. prezes Zrzeszenia Producentów Papryki RP; Mirosław Maliszewski, poseł na Sejm, prezes Związku Sadowników RP; Dr Bożena Nosecka, kierownik Zakładu Ekonomiki Ogrodnictwa w Instytucie Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej; Izabella Makuch, wiceprezes Banku Spółdzielczego w Warce, Spółdzielcza Grupa Bankowa oraz Krzysztof Wierzbicki, prokurent w Grupie Producentów Warzyw Primavega.

W tym roku nowością był blok tematyczny poświęcony grupom producentów owoców i warzyw, czyli spotkanie szefów największych grup w Polsce. W tej debacie uczestniczyli: Witold Boguta, prezes zarządu Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw; Dominika Kozarzewska, prezes zarządu Grupy Producentów Owoców „Polskie Jagody" Sp. z o.o.; Michał Lachowicz, prezes zarządu, Appolonia Sp.  z o.o., Grupa Producentów Owoców La-Sad; Paweł Pączka, prezes zarządu Grupy Producentów Owoców Galster oraz Janusz Stasiak, prezes zarządu, San-Export-Group Sp. z o.o.

  

  • 1000

    uczestników
  • 25

    renomowanych
    prelegentów
  • 3

    inspirujące bloki
    tematyczne

Serdecznie zapraszam na konferencję „Narodowe wyzwania w rolnictwie na Narodowym”. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku spotkamy się w jeszcze większym gronie. Odpowiadając na potrzeby naszych gości, poszerzyliśmy program spotkania o zagadnienia związane z produkcją wieprzowiny. Dzięki temu każdy rolnik bez względu na profil produkcji, znajdzie na naszej konferencjicoś dla siebie. Spotkanie 22 listopada to okazja nie tylko do wysłuchania polityków i ekspertów, lecz także do wymiany doświadczeń z innymi rolnikami.

Wojciech Denisiuk, Redaktor Naczelny „Farmera”