Menu

Wiem, że takie spotkania są potrzebne, czyli na Narodowym

Spotkaliśmy się z rolnikami, doradcami, mieszkańcami wsi na Stadionie Narodowym w Warszawie. Nieprzypadkowo nadaliśmy temu wydarzeniu charakter narodowy. „Narodowe wyzwania w rolnictwie na Narodowym” wsparli znamienici goście, profesorowie, eksperci, urzędnicy administracji państwowej. Kolejne wydarzenia przed nami.

Wiem, że takie spotkania są potrzebne, czyli na Narodowym Wiem, że takie spotkania są potrzebne, czyli na Narodowym
Pewnie, że tematów do dyskusji jest wiele. Wybraliśmy te, które naszym zdaniem wybijają się na pierwszy plan. Przez jeden dzień nie jesteśmy po prostu w stanie poruszyć ich więcej.

Zaczynając od początku, przyjrzeliśmy się wchodzącej od nowego roku integrowanej ochronie roślin. Profesor Marek Mrówczyński zaspokoił oczekiwania słuchaczy i wypunktował nowy system. Wskazał na obostrzenia, ale także i na luki prawne. Prof. Marek Korbas mówił o strategiach ochrony roślin, punktował system: nie można przeciwdziałać, zapobiegać, tylko zwalczać..., to w odniesieniu do integrowanej. Adam Paradowski, też z IOR pytał i konkludował, czy herbicydy doglebowe pójdą w odstawkę? Profesor Witold Grzebisz przypomniał wszystkim o żelaznych zasadach nawożenia... o wodzie i azocie. Wapnowanie gleb to już problem narodowy, rządowy. Panel dyskusyjny o biostymulatorach dał odpowiedź: biostymulatory to nie placebo. Joanna Czapla i Edyta Wieczorkiewicz-Dudek z Ministerstwa Rolnictwa odsłoniły kulisy przyszłej Wspólnej Polityki Rolnej. Dowiedzieliśmy się w końcu jakie płatności będą, jakie działania zaplanował rząd. Marek Zagórski, szef EFRWP podsumował je, i wyliczył stawki dopłat. Zaapelował po raz kolejny o efektywne, pro rozwojowe wydawanie funduszy. Referatom, wykładom i dyskusji przysłuchiwał się „biznes" rolniczy. Też apelował i wskazywał, na jakie elementy produkcyjne rolnicy powinni skierować swoją uwagę w najbliższym czasie. Wszystkie wypowiedzi, najważniejsze kwestie, porady i dyskusje znajdziecie na portalu.

Wiem, że takie spotkania, są potrzebne. Poniższy email od naszego „nowego" czytelnika, upewnia mnie w tym przekonaniu. Wiem także, że głos rolników gdzieś się gubi po drodze, zanim dotrze, tam gdzie powinien... Będziemy go dalej przekazywali.

Email od czytelnika:

„Serdecznie dziękuję za zaproszenie i możliwość uczestniczenia w Konferencji. Jestem pozytywnie zaskoczony jej całokształtem - od tematyki do organizacji włącznie. Uczestniczę w naprawdę wielu różnych zdarzeniach tego typu - ale chyba to właśnie Wam po raz pierwszy udało się zebrać razem tak szanowne, charyzmatyczne i wesołe grono naukowców. Na wykłady prof. Korbasa, prof. Grzebisza czy Pana Paradowskiego  to czasem się i 500 km z przyjemnością jedzie. Widząc  ogrom pracy Pana i Zespołu, nie zawracałem głowy i nie było  spokojnej sposobności na jakieś tam bliższe poznanie. Ale nasze drogi często  gdzieś tam na różnych spotkaniach się krzyżują - na pewno przy następnej sposobności porozmawiamy. Aczkolwiek już mnie w czerwcu p. Konieczny (zastępca redaktora naczelnego Farmera - przypis redakcji) ustrzelił gdzieś na dniach pola, jak w błocie po kolana w czasie ulewy poletka oglądam:):):) I pomyśleć, że tak od niedawna w sumie jestem z Farmerem. Ale jak stwierdziła p. Violetta (zajmuje się prenumeratą i promocją w Farmerze - pzyp. red.) - jestem chyba jedynym prenumeratorem który ma opłaconą prenumeratę do końca 2016:):) Jeszcze raz dziękuję. Wszystkiego dobrego."
Włodek

To my dziękujemy, że Pan, pozostali rolnicy i doradcy znaleźliście czas i przybyliście na nasze spotkanie. Wielkie dzięki. Już od stycznia po raz kolejny będziemy spotykali się w regionach na naszych konferencjach zatytułowanych „Przez innowacyjność do sukcesu". Liczę, że znowu Was miło zaskoczymy.