Uchwałę o przedłużeniu moratorium o sześć lat parlament przyjął w ubiegłym tygodniu. 171 posłów poparło propozycję nacjonalistycznej partii Ataka, choć zakaz narusza traktat akcesyjny Bułgarii, o czym Sofia została uprzedzona przez Brukselę. Wśród popierających byli również posłowie współrządzącej Koalicji na rzecz Bułgarii.

Moratorium uchwalono w 2005 roku, kiedy Bułgaria w ramach przygotowań do członkostwa w UE zmieniła konstytucję, liberalizując rynek ziemi rolnej. Miało ono obowiązywać do końca 2013 roku. Zakaz dotyczył bezpośredniej sprzedaży ziemi rolnej obywatelom państw UE. Grunty rolne mogą jednak być własnością spółek założonych w kraju na podstawie bułgarskiego ustawodawstwa. Dla obywateli państw spoza UE zakaz nadal obowiązuje.

Uchwałę przyjęto pośród nasilających się nastrojów nacjonalistycznych. Posłowie lewicy tłumaczyli, że głosowali za nią pod naciskiem wyborców z prowincji.

Dokument jednak jest sprzeczny zarówno z traktatem akcesyjnym Bułgarii, jak i z jej konstytucją. Premier Płamen Oreszarski powiedział, że w powodu tej sprzeczności rząd nie podejmie jakichkolwiek działań na rzecz jej realizacji.

Zakaz zgodnie z uchwałą miał być przedłużony o 6 lat - do 2020 roku.