PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

ANR: mniej bezprawnie użytkowanych gruntów

ANR: mniej bezprawnie użytkowanych gruntów

Na koniec października 2013 r. bez stosownej umowy użytkowano 13 tys. 600 ha państwowych gruntów. Od momentu, gdy zaostrzono sankcje, ich powierzchnia spadła o 30 proc. - powiedziała rzeczniczka Agencji Nieruchomości Rolnych Grażyna Kapelko.



Chodzi o sytuacje, gdy ziemia jest użytkowana bez stosownego tytułu prawnego. Nielegalnie państwową ziemię użytkują głównie byli dzierżawcy, którzy nie zwrócili nieruchomości po wygaśnięciu umowy. Zdarza się także, że osoby prywatne lub spółki robią "zajazdy" na ziemię i obsiewają ją, aby otrzymać unijne dopłaty bezpośrednie - tłumaczy Kapelko. W ubiegłym roku do hektara uprawy zbóż można było dostać ok. 1000 zł.

Najwięcej gruntów nielegalnie użytkowanych było w ubiegłym roku na terenie działania oddziałów ANR: we Wrocławiu, Szczecinie, Olsztynie, Gorzowie Wlkp. i Gdańsku. "Ilość gruntów bezprawnie użytkowanych zmniejsza się, ale proceder ten jest trudny do wyeliminowania" - podkreśla rzeczniczka.

"Zajazdy" na ziemię na ogół dotyczą nieruchomości przygotowanych do sprzedaży lub krótkookresowej dzierżawy. Zdarza się, że pole obsiewane jest ukradkiem, nocą. Osoby nielegalnie zajmujące ziemię tworzą także spółki prawa handlowego, co utrudnia ANR dotarcie do faktycznych użytkowników.

Rzeczniczka ocenia, że w zwalczaniu tego procederu najbardziej pomogła nowelizacja ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa z września 2011 r. Wprowadziła ona kary za uprawianie ziemi ANR bez umowy. Jest to 5-krotność wywoławczej wysokości czynszu, który zostałby pobrany od tej nieruchomości, gdyby była przedmiotem umowy dzierżawy po przeprowadzeniu przetargu. Taka kara jest naliczana przez cały okres bezumownego użytkowania ziemi.

Kapelko wyjaśniła, że oddziały terenowe ANR zobowiązane są do okresowych przeglądów wygasających umów, aby odpowiednio wcześniej podjąć działania i odebrać nieruchomości zaraz po terminie wygaśnięcia umowy. W przypadku odmowy zwrotu nieruchomości w określonym terminie lub gdy dzierżawca uchyla się od jej wydania - szef oddziału występuje z pozwami do sądów, a tam gdzie to możliwe, kieruje wnioski do komornika.

Rzeczniczka zapewniała, że Agencja podejmuje różne działania, aby odzyskać nieruchomość - o przypadkach nielegalnego korzystania z ziemi powiadamiane są odpowiednie instytucje. Z przeprowadzonej półtora roku temu analizy wynika jednak, że w większości przypadków policja lub prokuratura odmawiały wszczęcia postępowania lub umarzały sprawy.

ANR podejmowała również próby ochrony gruntów przed samowolnymi zajęciami. Oddział w Olsztynie wynajął na przykład w ub.r. agencję ochrony, która pilnowała gruntów przed "zajazdami". Koszt ochrony wyniósł ok. 1000 zł dziennie - poinformowała rzeczniczka. Zaznaczyła, że nawet takie działania nie zabezpieczają w pełni interesów Skarbu Państwa, gdyż "najazdy" utrudniają m.in. sprzedaż ziemi, a Agencję - jako właściciela - pozbawiają możliwości skorzystania z dopłat bezpośrednich.

Kapelko przypomniała, że na mocy porozumienia zawartego w kwietniu 2013 r. z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, ANR otrzymała dostęp do części danych dotyczących wniosków o dopłaty bezpośrednie. Na tej podstawie możliwe jest wykrycie przynajmniej niektórych bezumownych użytkowników, ale analizowanie informacji z bazy ARiMR jest procesem żmudnym i długotrwałym - podkreśliła.

Dotychczasowe działania ANR wskazują, że przeciwdziałanie temu procederowi byłoby łatwiejsze, gdyby zmieniło się prawo - zaznaczyła Kapelko. Obecnie dopłaty przysługują tym, którzy użytkują ziemię, a nie jej właścicielom. (PAP)
Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (5)

  • hi hi 2014-02-11 22:15:22
    Nich się wezmą za wyłudzenia dopłat ornitologicznych ( ptasich) z użytków zielonych. Cwaniacy "rolnicy kanapowi" zgłaszają uzytki zilone, które zamiast kosić w okresie 01.08.-30.09 i zbierać. Oni to wszystko tną orkanami i szapaczami. W ogóle tego nie zbierają. Wszystko sobie gnije aż do następnego cięcia. Dlaczego nikt z ARiMR tego nie sprawdza podczas koszenia - tną ( koszą po terminie) . Wystarczyłoby jesienia i wiosna dokonać to na miejscu. Ale kogo to interesuje? A oszuści co roku otrzymują 2500 złotych do 1ha tzw. 'łąk". Przy np. 10 ha mamy 25 000 zł! Przy 100 ha ( rozpisanych na członków rodziny) 250 000 złotych. Czyli "złoty interes" za cwaniactwo!! ARiMR nikogo to nie interesuje. PSL ma to gdzieś~! Może Komisja Europejska zainteresuje się "wyłudzeniami dopłat po polsku?" Zdjęcia i filmy mogą pomóc. A wiadomo, że to oszustwo z art. 297 KK, kara do 5 lat. Przedawnia się po 10 latach.
  • rolnik 2014-02-11 10:43:11
    Agencja jest tylko administratorem ziemi Państwa Polskiego. Agencja miała być zlikwidowana
    już przez PIS i PO i CO ??? Siedzą cwaniacy by do ostatniej chwili się nachapać. Ziemia
    państwowa winna być jak skarb, jak zabezpieczenie , jak poręczenie , jak gwarancja PAŃSTWA a jeżęli już sprzedawana TO TAK BY NIE WYSZŁA z Polski. Niech maja ją
    i Polacy i Cudzoziemcy , którzy są w Polsce i pracują na rzecz Polski, zostawiają pieniądze w Polsce płacąc podatki i ubezpieczenie oraz zatrudniają w pierwszej kolejności Polaków.
  • nie rolnik 2014-02-11 07:56:07
    bardzo prosta sprawa. składasz wniosek o dopłaty okazujesz sie tytułem prawnym do gruntu. Prostę!!!!!!! Mała zmiana w prawie i temat w dużej mierze załatwiony. Ułatwiło by to też spory podczas kontroli krzyżwoych.
  • Karolne 2014-02-10 11:46:15
    Od kiedy Agencja jest właścicielem gruntów skarbu państwa ? Pani rzecznik trochę sie zagalopowała , widać maja chrapkę na dopłaty bezpośrednie ale jak to zrobić , tyle tysięcy hektarów a dopłaty biorą użytkownicy .
  • Andrew 2014-02-10 11:20:44
    Hahaha....widać jak państwo ledwo nadąża nad tymi przekrętasami którzy kręcą na lewo i prawo żeby ominąć przepisy :D
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.167.216.239
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!