Rolnicy z powiatu głubczyckiego protestują w związku ze sprzedażą RSP Dzierżkowice. Domagają się unieważnienia transakcji i skierowania ziemi na powiększenie okolicznych gospodarstw indywidualnych.

„Nabycie dotyczyło nieruchomości jak i zabudowań wraz z żywym inwentarzem, a także przejęciem pracowników. Należy podkreślić, że transakcja sprzedaży nie była przeprowadzana przez ANR, a jedynie przez podmioty prywatne” – wyjaśnia Andrzej Butra, dyrektor OT ANR w Opolu. A jak wyglądało to „przeprowadzenie transakcji”? Nie było skomplikowane. „Po zawarciu pomiędzy stronami umowy przedwstępnej, notariusz przesłał do Agencji akt notarialny w związku z przysługującym Agencji prawem pierwokupu. Ze względu na fakt, że cena transakcji opiewała na kwotę ok. 33 mln zł, przy czym budżet całej Agencji na pierwokupy wynosi 20 mln zł, Agencja Nieruchomości Rolnych odmówiła nabycia przedsiębiorstwa RSP” – stwierdza Butra i dodaje, że „Nabywcami majątku RSP w Dzierżkowicach byli rolnicy z woj. opolskiego prowadzący stosunkowo duże gospodarstwo rolne”. Wynika z tego, że ANR jest biedniejsza od „rolników z woj. opolskiego prowadzących stosunkowo duże gospodarstwo rolne”…

A czy można było podzielić majątek? Zdaniem rolników było to możliwe. Jak zapewnia Mariusz Pańczak, kierownik sekcji organizacyjno-prawnej OT w Opolu, wszystkie możliwości zostały przeanalizowane, zanim zrezygnowano z pierwokupu – na szczegóły informacji czekamy.

Jak zapewnia Andrzej Butra, nabycie przedsiębiorstwa RSP nie nastąpiło z naruszeniem prawa.

W 2012 r. OT ANR w Opolu sprzedał 10595 ha, w powiecie głubczyckim – 69,9658 ha.

Jak nieoficjalnie dowiadują się protestujący, nowy nabywca majątku już odsprzedaje sprzęt, budynki – interesuje go tylko pozostawienie ziemi.

Jutro protestujący spotkają się z wojewodą.

Podobał się artykuł? Podziel się!