Z nowelizacją ustawy o gospodarce nieruchomościami wynikała konieczność wyłączenia z dzierżaw 30 proc. ziemi - w zamian dzierżawcy zachowywali prawo do preferencyjnej ceny na pozostałą ziemię. I chociaż protestowali, to tak jakoś, aby nie odnieść sukcesu... Za to teraz protestują rolnicy - rzekomo wielcy beneficjenci znowelizowanej w ten sposób ustawy. Ich zdaniem ziemi z wyłączeń jest za mało, a ta, która jest, rozdysponowywana jest niezgodnie z założeniami - do przetargów podstawiane są słupy, a od dziwnych zdarzeń nie są wolne nawet przetargi ograniczone.

A o co w ogóle toczy się walka? To istotne pytanie, gdyż w Sejmie znalazł się już kolejny projekt nowelizacji ustawy o gospodarowaniu, który sprowadza się do powtórzenia całej operacji wyłączeń ziemi z dzierżaw.

„Realizując ustawę z 16 września 2011 r. w zakresie wyłączeń 30 proc. z umów dzierżawy, Agencja wysłała 1085 zawiadomień, proponując wyłączenia 135 753 ha. Podpisanych zostało 675 aneksów do umów na wyłączenie łącznie 77 453 ha. Wyłączane grunty są przeznaczane do sprzedaży w przetargach ograniczonych na rzecz rolników indywidualnych.

Umowy dzierżawy, które podlegały ustawie „30", zlokalizowane są rejonie północno-zachodniej Polski (woj. zachodniopomorskie, dolnośląskie, wielkopolskie, pomorskie). Największy areał gruntów do wyłączenia zlokalizowany jest w 8 województwach - jest to ponad 74 tys. ha, czyli 95,7 proc. wszystkich gruntów podlegających wyłączeniu" - informuje ANR.

Do tych wymienionych województw warto dodać jeszcze warmińsko-mazurskie - trzecie pod względem wyłączonego areału, ale pominięte w tym wyliczeniu.

Ale i ten areał nie trafi na przetargi. „Z danych na koniec maja br. wynika, że Agencja wyłączyła już ponad 23,4 tys. ha, czyli 30,3 proc. wszystkich gruntów do wyłączenia. Rozłożone w czasie wyłączanie gruntów wynika między innymi z realizacji przez dzierżawców programów rolno-środowiskowych. Jest to zgodne z ustawą " - dowiadujemy się w ANR.

Z zestawienia gruntów wyłączonych na koniec maja wynika, że tylko w województwie zachodniopomorskim na przetargi może trafić znacząca liczba hektarów - ponad 10 tys. ha (jeśli trafi,a nie tylko jest zadeklarowana), drugie pod tym względem jest pomorskie - 3919 ha, trzecie - lubuskie, z 3794 ha.

"Ile z tych wyłączonych gruntów zostanie sprzedanych, będzie wiadomo na koniec 2013 roku" - dodaje agencja, nie odpowiadając na pytanie, ile sprzedano ich dotychczas. ANR nie odpowiedziała też na pytanie, kiedy nastąpi wydanie całej wyłączonej ziemi - w OT ANR w Szczecinie ma to trwać nawet do 2016 roku.

W ubiegłym roku ANR sprzedała 132 tys. ha.