Jak powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Małgorzata Wojciechowicz, Maciej T. jest oskarżony m.in. o podżeganie do poświadczenia nieprawdy w dokumentach meldunkowych, a także zakłócanie przetargu publicznego na grunty i złożenie 11 nierzetelnych oświadczeń majątkowych. Grozi mu do pięciu lat więzienia. T. w śledztwie nie przyznał się do winy.

T. kupił grunty w 2007 r. na przetargu Agencji Nieruchomości Rolnych w Reczu (Zachodniopomorskie). Był wówczas wojewódzkim konserwatorem przyrody w Szczecinie. By wystartować w przetargu, trzeba było mieć gospodarstwo na terenie gminy Recz i stałe zameldowanie w okolicy.

T. przedstawił poświadczenie o zameldowaniu na pobyt stały wystawione przez urząd gminy w Choszcznie - 30 km od Recza oraz zaświadczenie o posiadaniu gospodarstwa rolnego w tej gminie. Było to 2,3 ha ziemi, którą wydzierżawił od jednego z rolników.

Jak w 2009 r. donosiły media, dzięki fikcyjnemu meldunkowi Maciej T., ówczesny wiceminister środowiska z rekomendacji PO, kupił 206 ha, by zarobić na unijnych dopłatach.

Część kupionej w przetargu ziemi obsadził orzechem włoskim. Do plantacji orzecha otrzymał spore unijne dotacje. Media podawały, że sięgały one ponad 200 tys. zł rocznie.

Kiedy media opisały sprawę, T. podał się do dymisji.

Sprawą T. najpierw zajęły się organa ścigania w Choszcznie. W ub. r. przejęła ją Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. Aktem oskarżenia objęto także Arkadiusza B., który fikcyjnie zameldował T. u siebie.

Prokuratorzy ustalili, że szczeciński oddział ANR w latach 2004-2007 przeprowadził dla rolników indywidualnych szereg przetargów na sprzedaż nieruchomości rolnych, m.in. na terenie gminy Recz. Mogły do nich przystąpić jedynie osoby, które m.in. były zameldowane na terenie gminy i prowadziły tam gospodarstwa oraz miały wykształcenie rolnicze lub wyższe.

Śledczy ustalili też, że do tych przetargów przystąpiły osoby, które bezpośrednio przed nimi nie spełniały tych kryteriów, w tym nie miały stosownego zameldowania.

Jak informuje Wojciechowicz, osoby te nakłoniły kilkoro mieszkańców gminy do zameldowania ich na pobyt stały oraz wydzierżawiły część gruntów rolnych.

Rzeczniczka dodała, że w toku śledztwa analizowano również materiały i zawiadomienie nadesłane przez CBA w Warszawie w lipcu 2011 r., dotyczące kontroli oświadczeń majątkowych Macieja T.