Związkowcy Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień 80" na Wałach Chrobrego w Szczecinie, czyli w miejscu, gdzie od 5 grudnia stoją traktory pojawią się dzisiaj ok. godz. 11:00.

- Przywieziemy nasze gazety, w których opisujemy rolniczy protest, a także poparcie dla postulatów protestu. Przekażemy również zaproszenie dla reprezentantów rolników do wzięcia udziału w spotkaniu Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego w Katowicach, który organizuje strajk generalny na Śląsku. Ten pierwszy od 32 lat tak duży protest w naszym regionie może się odbyć już w lutym – mówi Patryk Kosela, rzecznik prasowy Komisji Krajowej WZZ "Sierpień 80".

Jak dodaje, "Sierpień 80" gotów jest również czynnie wesprzeć rolniczy protest, jeśli - tak jak zapowiadają rolnicy - przeniesie się on do Warszawy. Poza tym celem spotkania w Szczecinie mają być m.in. rozmowy o ogólnopolskim strajku.

- Rolnicy protestują na północy Polski, robotnicy na południu. Musimy działać w myśl zasady "jeden za wszystkich - wszyscy za jednego". Tylko działając wspólnie mamy szansę zorganizować ogólnopolski protest, który albo zmusi ten rząd do zmian, których oczekujemy lub nawet do zmiany samego rządu - stwierdza rzecznik związku.

Pytany czy możliwy jest strajk powszechny w całej Polsce, odpowiada, że nic nie jest wykluczone. Ale podkreśla, że żeby strajk mógł powstać istnieje konieczność, "by górnik szedł obok rolnika, a pielęgniarka obok rybaka". Tłumaczy też, że każda grupa społeczna czy zawodowa ma swoje interesy, których nie wywalczy, działając osobno.

- Tylko działając razem możemy powiedzieć rządowi dość. I spełnić wszystkie nasze postulaty - zaznacza Kosela.

Rolniczy protest trwa w Szczecinie od 5 grudnia ub.r. Wykupowi polskiej ziemi przez zagraniczne firmy poprzez podstawione tzw. "słupy" sprzeciwia się większość organizacji rolniczych z całej Polski. Protesty i blokady dróg odbywają się już poza województwem zachodniopomorskim.